Niedziele, nienawidzę tego dnia symbolizuje, że na drugi dzień trzeba iść do szkoły. Na maje szczęście został ostatni tydzień szkoły i wakacje. W poniedziałek tak samo jak we wtorek nie poszłam do szkoły, mój siniak był jeszcze trochę widoczny, oraz na pewno połowy klasy i tak nie będzie. W wtorkowy wieczór, gdy leżałam na łóżku do mojego pokoju weszłam mama.
- Możemy porozmawiać ?- zapytała siadając na moim łóżku. Uśmiechnęłam się do niej.
- Tak, oczywiście - odpowiedziałam.
- Coś się w szkole dzieje, nie chodzisz - zauważyła.
- Mamo w ten piątek jest już zakończeniu roku, nie opłaca mi się chodzić - odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
- Wiem, ale w poprzednim tygodniu, także nie chodziłaś - kontynuowała.
- Mamo proszę daj spokój - poprosiłam.
- Jak chcesz - uniosła ręce w geście poddania się.
- W sobotę wyjeżdżamy na całe 2 miesiące - przypomniała.
- A nie mieliście jechać tylko na miesiąc ?- zapytałam.
- Przyjedzie już w piątek rano babcia Olga - powiedziała ze słabym uśmiechem. O losie tylko nie to, była to matma mojego ojca, okropna baba.
- Nieeee proszę tylko nie to - prosiłam, jak ona przyjedzie tutaj to zacznie się meksyk.
- Kochanie tak zdecydował twój tato - odpowiedziała po czym wyszła. Nienawidzę jej z całego serca, ta kobieta nie ma uczuć.
Całą środę poświęciłam na porządki, a w czwartek wieczorem prawie przeżyłam zawał.
- Erin, Matt babcia przyjechała - krzyknęła moja mama z dołu. Niechętnie wyszła z pokoju, w tym samym czasie co mój brat.
- Wyprowadzę się z domu do kumpla - powiedział mój brat patrząc z obrzydzeniem na schody.
- I tak Ciebie znajdzie - odpowiedziałam. Mój brat pierwszy przywitał się z babcią uściskiem następnie ja.
- Jakie średnie na koniec ?- zapytała się babcia, od razu jak wszyscy zasiedliśmy do wspólnej kolacji.
- 3,80 -odpowiedział mój brat.
- Bardzo słabo wiesz, że stać Ciebie na więcej - od razu skrytykowała jego moja babcia.
- Tak wiem - przytaknął tylko mój brat, nie chcąc się z nią wdawać w dłuższą rozmowę.
- A ty Erin ?- dopytywała się starsza kobieta.
- Będzie coś koło 4,00- odpowiedziałam.
- Bardzo słabo, pewnie nie uczysz się, tylko za chłopakami latasz - powiedziała Olga. Wstałam od stołu, zabierając swój talerz, wstawiłam go do zmywarki.
- Nie skończyliśmy kolacji- upomniała mnie kobieta.
- Straciłam przez twoje głupie komentarze apetyt - powiedziałam patrząc się kobiecie w oczy.
- Jak ty się odnosisz do starszych - oburzyła się.
- Ja także straciłem apetyt- odpowiedział mój brat, wkładając talerz do zmywarki.
- Mamo - w połowie schodów na piętro usłyszałam jedynie upomnienie mojego ojca. Weszłam do pokoju kładąc się na łóżko. Gdy mój telefon wydał dźwięk sms, wstałam aby zabrać telefon z pufy.
CZYTASZ
Watch Out ~ N.H
Fanfiction''Pojawienie się w pewnym miejscu o niewłaściwej porze może zmienić ludzkie życie '' Co się stanie, gdy gangster będzie musiał pilnować swojego świadka ? W tekście występuje słownictwo wulgarne oraz treści powiązane dla czytelników czytając...
