,, Gdyby tamtej nocy - myślałam - nastąpił koniec świata albo gdyby jedno z nich umarło, ich historia byłaby skończona, piękna i pełna jak zamknięty krąg. Tak zwykle dzieje sie w powieściach, filmach, ale nie w w życiu...po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że wszystko ma dalszy ciąg, szarzeje, niszczy sie jeszcze za życia. Że nasza historia kończy sie dopiero ze śmiercią - z rozkładem ciała..."