#9

86 14 6
                                        

*Liv*

Siedziałem w milczeniu i płakałem.  Strasznie sie boje, i chciałbym przytulić sie do Dawida..
Usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi od ciężarówki. Kiedy uniosłem wzrok zobaczyłem.. Dawida..
Serce zaczęło mi strasznie bić i rozpłakałem się na jego widok. Wyciągnął do mnie ręce a ja je zapałem. Od razu jak wstałem mocno go przytuliłem. Kiedy chciał mnie pocałować wzrok zaczął mi się rozmazywać. Widziałem czarny obraz, a potem czułem jak ktoś mnie szturcha.
Obudziłem się cały we łzach..

-Oj no co się stało mały? - usłyszałem po chwili.
Zobaczyłem że nade mną stoi jakiś mężczyzna.

-Gdzie mnie zabieracie?! WYPUŚCIE MNIE! - krzyczałem i wyrywałem się kiedy wyciągali mnie z ciężarówki.

Zdołałem im się wyrwać ale robiło się ciemno, więc biegłem ile sił w nogach żeby chociaż znaleźć jakieś schronienie. Kiedy zobaczyłem światło na końcu ciemnego lasu czułem tylko jakby wszystko co ciężkie na świecie spadło na mnie i upadam, czułem tylko zimno ziemi na mojej twarzy i zanikające światło.

*Dawid*

Udałem się na policje żeby zgłosić sprawę zaginięcia.

-dzień dobry chciałem zgłosić sprawę zaginięcia mojego chło... przyjaciela.- nie chciałem żeby się ze mnie śmieli.

-przepraszamy ale poszukiwania możemy zacząć dopiero za max tydzień bo mamy tyle wezwań że nie tylko panu ktoś zaginął- powiedział policjant.

Uderzyłem ręką o blat i krzyknąłem, że sam po niego pójdę. Wróciłem do domu, spakowałem kila drobiazgów i ruszyłem w ślad za ciężarówką. Na ulicy gdzieniegdzie zostały jakieś ślady po niej, a one zaprowadzili mnie do lasu. Miałem to gdzieś że było ciemno, chciałem już wrócić do domu z Livem. Usłyszałem jakieś hałasy z oddali, jakby ktoś kogoś czołgał po suchych liściach. Poszedłem za dźwiękiem i zobaczyłem że dwóch mężczyzn ciągnie jakiegoś chłopaka po ziemi. Schowałem się za drzewem kiedy im upadł, zaświecili na niego latarką a ja wpadłem w histerię. Tam był mój Liv.

***

,,Stalker'' |YAOI| 'ZAWIESZONE'Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz