Byliśmy u dyrektora. Siedzieliśmy na krześle.
-Jesteście w takim wieku, że powinniście wyrosnąć z takich wygłupów- powiedział dyrektor
-To się nie powtórzy- powiedziałem
-Mam nadzieje. Za kare zostajecie i umyjecie cały murek szkolny- powiedział dyrektor
Wyszliśmy z gabinetu. Po wszystkich lekcjach nasza piątka została i zaczeliśmy czyścić murek.
-Ej. Kenny może weźmiesz kompiel w tym wiadrze- powiedział Cartman i zaczął się śmiać
-Tylko przez ciebie tu zostaliśmy- powiedział wkurzony Kyle
-Kyle ma racje- powiedziałem
Umyliśmy murek. Każdy z nas poszedł do domu. Usiadłem na łóżku i zaczełem odrabiać lekcje. Położyłem się na łóżku. Byłem w białym wymiarze. Widziałem twórce.
-Hrjeghdhdd- powiedział twórca
-Dobrze..... Czekaj czemu czytelnik nie może ciebie zrozumieć?- spytałem
-#&!:&÷&#&#&- powiedział Twórca
-Aha. Czyli jesteś przemęczony i znudzony tymi pytaniamia ,,Kiedy rozdział" bo po wstawieniu rozdziału ktoś zadaje ci to pytanie i to cie wkurza- powiedziałem
-#%!&÷:!#&#&#/!!!!- krzyknął twórca
-Ej to jest family frendli kontent- powiedziałem
Twórca strzeli facepalma.
-Gdhddhjddbh- powiedział Twórca
-Co dostane?- spytałem
Twórca mnie dotknął. Cały się zaświeciłem. Nagle obudziłem się w swojim pokoju. Był ranek. Dzisiaj jest dzień wolny.
-K***a ile ja mam dni wolnych- powiedziałem
-Zaraz k***a. Co jest? Czemu jest jakaś Cenzura?- spytałem ździwiony
Nad moją głową pojawił się czerwony przekreślony okrąg. Złapałem za okrągi i go połamałem.
-Ciekawe czy działa? Kurwa. Jest działa- powiedziałem i poszedłem na miasto
Chodziłem po mieście. Nagle ktoś złapał mnie za rękę. Znowu byłem pod ścianną w aleji.
-Mam KUREWSKIE deżawi- powiedziałem
Znowu były te chłopczyce. Dwie trzymały mnie za ręce. Jedna podeszła do mnie i zaczeła grzebać mi w kieszeniach.
-Złotko moja. Nic nie znajdziesz- powiedziałem
-Co on powiedział?- spytała się pieguska
-Wole rude- powiedziałem
Pieguska lekko się zaczerwieniła.
-Rudą w nocy pokochałem- powiedziałem
Pieguska jeszcze bardziej się zaczerwienił.
-Ruda pinkna jest po zachodzie słońca- powiedziałem
-Puście go- powiedziała Pieguska
-Serio?- spytała się najwyższa
-Tak- powiedziała Pieguska
Dziewczyny mnie puściły. Pieguska podeszła do mnie. Jej twarz była zarumieniona i była zbyt blisko mojej.
-Mam dziewczynę- powiedziałem i odeszłem
Drogę z alej zablokowały dwie dziewczyny. Cofnełem się. Szybko wziełem rozpęd i szybko skoczyłem. Nogą odbiłem się od barka jednej dziewczyny. Wyskoczyłem z aleji i zaczełem biec. Chłopczyce biegły za mną. Szybko znikłem wśród tłumu. Poszedłem do domu. Natrafiłem na Stana. Stan podszedł do mnie chwiejnym krokiem.
-Marcin.....jesteś zajebisty- powiedział Stan
-Stan czy ty piłeś?- spytałem się
-Słuchaj wszystko jest gównem przez jebanych kosmitów. A ty i ja zepsujemy im jebaną gwiazdkę- powiedział Stan
-Chodź zaprowadze cię do domu- powiedziałem
-NIEEE. Kosmici nie mogą dowiedzieć się gdzie mieszkam. Chodź najpierw zniszczyć im satelitę ukrytą w budyniu- powiedział zdenerwowanym głosem Stan
-Dobra. Idziemy zniszczyć tym kosmitam gwiazdkę- powiedziałem zirytowanym głosem
-Jej- powiedział pijanym głosem Stan
Jego rękę położyłem na swojim barku i szliśmy do jego domu. Byliśmy przed domem Stana.
-Czekaj czemu ten statek wyglonda jak moja chacięta?- spytał się Stan
-Emmm... Kosmici użyli kamuflażu- powiedziałem
Weszłem z Stanem do jego domu. Podeszła do nas jego mama.
-Stanlej gdzie ty byłeś?- spytała się jego Mama
Stan chciał coś powiedzieć ale szybko zakryłem dłonią jego usta.
-Stan nie może się odezwać. To szkolny projekt dotyczący ........hindusów- powiedziałem
-Okej. To nie przeszkadzam- powiedziała Mama Stana
Poszedłem z Stanem do piętro.
-Rzyg- powiedział Stan
-Spokojnie. Weź arzygil- powiedziałem
Szybko poszliśmy do taolety. Stan podszedł do kibla i zaczął rzygać. Ja zamknełem drzwi na klucz i odkręciłem kran w umywalce.
-Co się stało?- spytała się Mama Stana
-Emhme....... Staram się dokładnie umyć ręce przed posiłkiem- powiedziałem
-Aha- powiedziała mama Stana
Było słychać jak mama stana schodzi na dół. Stan skączył rzygać. Otworzyłem drzwi i zaprowadziłem Stana do jego pokoju. Stan położył się na łóżku. Poszedłem do siebie. Nagle na mnie wpadła Emilia. Emilia szybko mnie pocałowała w usta. Moje sumienie i wszystko kazało się jej słuchać.
-Mam co do ciebie kilka niecnych planów- powiedziała Emilia.
Tak będe KURWA Polsatem.
CZYTASZ
South Park Liceum
Humor(ZAKOŃCZONE)Opowieść dzieje się gdy główni bohaterowie zaczynają przygode w liceum. Do tego liceum idzie też Nowy.
