-Chyba Marcin przeszedł mega ewolucje ale chwilowo- powiedziała Sam
Nagle pojawiłem się w białym wymiarze. Widziałem Twórcę.
-Serio musiałeś zrobić kulisy?- spytałem się
-Yep. Masz do wyboru 1 z 3 mocy. Możesz wziąść moc Mercy, Trayce lub McCree. Wybierz mądrze- powiedział twórca
-Biorę McCree. Nie będę się słuchał twojego scenariusza- powiedziałem pewny siebie
-Okej- powiedział Twórca i dotkną mnie w czoło
Nagle siedziałem na kanapie. Miałem cały ubiur McCree. Wstałem z kanapy. Sam i Amber spojrzały na mnie z ździwieniem.
-Czas to zakończyć- powiedziałem
Sam wzieła kij do bejsbola. Amber wzieła też kij do bejsbola. Kyle założył czerwony płaszcz z żółtymi wzorami i koronę zrobioną z gałezi. Miał w rękach kij golfowy. Stan założył ciemno zieloną perelynę, jakąś koszulę i charakterystyczyn rycerski chełm. Miał w rękach dwóręczny miecz. Podszedł do nas Mysterion.
-Ruszamy!- powiedział Mysterion
Poszliśmy do miejsca gdzie był Emil. Staneliśmy na przeciwko niego.
-Dalej- powiedział Emil
Wyjełem rewolwer i strzeliłem do niego. Emil zrobił szybko unik i rzucił się na mnie. Nagle Kyle odepchną Emila dmuchawą do liści.
-Jesteś bezpieczny z Elfim Królem- powiedział Kyle
Emil swoją macką wyrzucił dmuchawę Kyla. Mysterion podbiegł do Emila i zrobił kilka szybkich ciosów. Gdy Emil chciał uderzyć Mysteriona, Emil dostał w pięść dyskiem do rzucania. Szybko strzeliłem do Emila z całego magazynku. Emil swoją macką złapał Mysteriona i nim zaczą uderzać w drzewo.
-I........need......healing- powiedział Mysterion
Nagle Emil przybliżył Mysteriona do siebie.
-I co teraz zrobisz?- spytał się Emil
-Coś co wszystkich szokuje- powiedział Mysterion
Mysterion wyją bombe i ją odpalił. Bomba wybuchła. Mysterion nieżyje. Emil upuścił ciało Mysteriona. Nagle do ciała przybiegły szczury i zaczeły je jeść. Ciało wybuchło fioletową mgłą. Pojawił się duch Mysteriona. Wszystkich to szokowało. Wystrzelałem kilka serii w Emila. Przybiegł młodszy brat Kyla.
-Kopnij dzieciaka!- krzyknął Kyle
-Nie kop dzieciaka- powiedział jego brat
Kyle kopną bratem jak piłką do rugby w Emila. Jego brat miał noże. Brat Kyla odbił się od Emila ale zadał mu obrażenia.
-Atak- powiedział Stan
Stan podbiegł do Emila. Stan swojim mieczem uderzył Emila z prawe, z lewej, z prawej i skoczył i uderzył go w głowę mieczem.
Amber i Sam biły Emila kijami po nodze. Nagle duch Mysteriona opanował mnie.
-Zero litości- powiedział Mysterion mojim głosem
Szybko pobiegłem na Emila. Złapałem go i przeteropoltowałem się z nim do białego wymiaru. Biały wymiar stał się płonącym budynkiem. Emil krzyczał z bólu. Szybko rozpoczełem atak. Emil też mnie atakował. Nagle padłem na kolana. Emil krzyczał coraz bardziej. Z bólu.
-Chcesz to możesz wrócić do mnie ale nie możesz wtedy mnie opętać- powiedziałem
Duch Mysteriona znikł z mojego ciała.
-Nigdy- powiedział Emil
-Twoja właścicielka nie umie o ciebie dbać ani ciebie bronić- powiedziałem
-Kłamiesz- powiedział Emil
-Pamiętasz jak zawsze o ciebie dbałem. Pamiętasz jak cię uwolniłem. Ale ty chciałeś mnie opętać więc się bałem. Ale razem chyba możemy być lepszi- powiedziałem
Nagle z Emili zleciała cała czarna maź. Emilia upadła na podłogę. Maź ruszyła w moją stronę. Weszła na moją rękę i weszła pod moją skórę. Wziełem Emilię na ręce i wyszedłem z białego wymiaru. Przeteropoltowaliśmy się do rzeczywistości. Emilia otworzyła oczy.
-Gdzie ja jestem?- spytał się Emilia
-W dobrym miejscu- powiedziałem
Emilia staneła na nogi.
-To co teraz?- spytał się Stan
Zaburczało mi w brzuchu.
-Ja jestem głodny. Muszę zjeść te ziemniaki i schabowe, które są w lodówce- powiedziałem
-Może pójdziemy na pizzę?- powiedział Kyle
-Pewnie- wszyscy powiedzieli
Udaliśmy się do pizzeri.
W białym wymiarze
Twórca patrzył na czytelnika.
-Mam nadzieję, że ci się spodobało. Z góry przepraszam z błędy ortograficzne i błędy dotyczące nazw postaci. Będzie jeszcze jeden sezon. Będzie niebezpiecznie, fajniej i będzie więcej łamania 4 ściany. Chcecie żebym pokazał kulisy? Napisz w komentarzu. Proszę was o to, żebyście zostawili gwiazdkę i pozytywny komentarz. Pisze jeszcze kilka innych książek. Bardzo mnie motywujecie. Nawet teraz. Dziękuje wam z całego serca- powiedział Twórca
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.