W DOMU MALFOYÓW
Draco w toalecie siedział na telefonie i pisał z Hermioną. Gdy usłyszał donośny głos swojej przyszłej żony szybko wstał z muszli klozetowej. Umył ręce i schował komórkę pod wannę. Jak gdyby nic zszedł na dół. Przybrał minę obojętną, bo na nic innego nie było go stać. Nie wiedział co czuje. Jest w gościach u swoich rodziców chodź nie do końca ich pamięta. Astoria oplotła swoją ręką jego ramię. Oby dwoje ruszyli do salonu gdzie wszyscy na nich czekali. Blaise, Ron i Harry wstali by przywitać się z kumplem. Lecz gdy ujrzeli wściekłą minę Astori od razu usiedli by ta nie podejrzewała prawdziwej intencji ich przybycia na kolację.
-Draco! - matka rzuciła mu się w ramiona.
-Dobra dość, bo chłopaka wystraszysz. Siadajcie - wskazał na długi stół. - Po zjedzeniu ogłosicie nam to co chcieliście - powiedział i usiadł na swoje miejsce. Po obiedzie Pani Malfoy wraz z Pansy i Ginny zabrały Astorie do ogrody by chłopcy mogli się przyjrzeć Draco. Na początku brunetka była temu przeciwna, ale potem nie chciała by wygladało to dziwnie.
- Więc stary czemu jesteś z Astorią - poklepał go po ramieniu Blaise.
-A nie byłem z nią po moim wypadku? - zapytał zdziwiony. Harry aż wypluł swoją ognistą.
-Jakim wypadku? Przecież ty od iluś tam lat nie byłeś na nic chory ani nie miałeś żadnego wypadku - zaśmiał się Ron.
-Yhm - podsumował blondyn. Teraz to już całkiem miał mętlik w głowie. Nie wiedział komu ma ufać. Ani Astori ani chłopaków nie kojarzył. Jedynie co to trochę rodziców i farbowaną blondynkę z instagrama.
-Yyy wiesz, że jutro moja żona rodzi i obiecałeś być w Mungu i odebrać poród - zablefował Harry.
-Ja jestem uzdrowicielem? - zmieszał się.
-Tak, co nie pamiętasz - zakumał o co chodzi Blaise i ciągnął całą gierkę.
-A no tak tak będę jutro - poczuł się odrobinę nieswojo.
-Aha i tu cie mamy! Nie jesteś żadnym uzdrowicielem - klasnął w ręce ciemnoskóry. - Wiesz kim jesteś?
-Szczerze nic nie pamiętam. Jedynie to... Yyy może ją znacie - chciał pokazać zdjęcie dziewczyny, ale zapomniał, że telefon jest w toalecie. - Czekajcie pokażę wam coś - pobiegł po telefon. Gdy wrócił zobaczył, że wszyscy są w salonie. Wystraszony schował telefon do wewnętrznej kieszeni kurtki.
-Dobrze skoro Dracuś już jest to może powiemy im co zamierzamy zrobić - zaśmiała się. Draco nie wiedział co ma zrobić.
-Yyy pobieramy się - wszyscy stanęli jak wyryci.
-Astorio! - krzyknęła Pansy, która wszystkiego dowiedziała się od chłopków. Brunetka spojrzała lekceważąco na Pansy. - Co zrobiłaś Draco? Dlaczego nic nie pamięta!? - Lucjusz wkurzony zaczął wyciągać swoją różdżkę. Narcyza zemdlała, a Astoria chwyciła mono Draco i teleportowała się.
Draco jedynie w ukryciu napisał do Miony, że ich spotkanie muszą przełożyć. Jednak ktoś nakrył Malfoya i uderzył go mocno patelnią. Był to Sebastian.
-Skoro muszę was kryć, a raczej ciebie to przynajmniej pomóż mi znaleźć Garnger!
-Ok, ale jutro
3 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Hermiona podczas rozwiązywania zagadki wraz z Mike stwierdzili, że ten ktoś musi być blisko Londynu. Nie mylili się, kryjówka Sebastiana znajdowała się w starym sklepie z mrocznymi przedmiotami. (W tym gdzie Malfoy wraz z rodzicami spotkali się by obgadać plan z szafą dzięki, której Śmierciożercy mogli się dostać do Hogwartu)
Uczucie, które było między dwójką przyjaciół zmieniło się. Hermiona zaczęła zakochiwać się w Mike, a on już wcześniej coś do niej czół. Na randce zamierza oświadczyć się jej i zaopiekować się nią i jej dzieckiem. Wiedział, że ona nie będzie go okłamywać tak jak jego byłe dziewczyny. Na starcie opowiedziała mu wszystko co powinien wiedzieć i co było prawdą. Jak sądzicie Miona zgodzi się na ślub z Mike, a Draco mimo swojej nie pamięci ożeni się z Astorią?
CZYTASZ
Instagram HP| Dramione
RandomTreść książki zapewne już znacie. Jest to ,,intstagram" postaci z Harry'ego Pottera. Głównie będę skupiała się na Dramione Specjalnie pojawi się nowa postać (można uznać, że będzie to ktoś realny, czyli moja koleżanka, która uwielbia Harry'ego Potte...
