Vladimir bezproblemowo włamał się do pokoju Elki i podszedł bezszelestnie do łóżka.
Włączył również nagrywanie i niespodziewanie się wydarł na cały głos:
- WSTAWAJ WĘGIERSKA CHOLERO!
- Ja pierdolę!- krzyknęła przestraszona węgierka, a Vladimir zaczął się śmiać.
- Co do kurwy...?- powiedział Feliks który wychylił się zza dziewczyny, którego Cygan wcześniej nie zobaczył.
Wtedy cała trójka była zszokowana. Vladimir z tego co widział, a bratanki z tego co pewnie o nich pomyślał.
Rumun tylko zakrył usta dłonią, zaśmiał się niepewnie i cicho po czym wybiegł z pokoju zatrzaskując drzwi.
Dwójka przyjaciół wciąż patrzyła na drzwi w szoku.
- Ja pierdolę...- ledwo powiedział Feliks.
Wtedy też Rumunia wbiegł do swojego pokoju zatrzaskując drzwi i opierając się na nich zsunął się na ziemię. Nie rozumiał tego co właśnie widział i nie był pewny czy chce znać prawdę.
*
- Trzeba go dorwać i to wyjaśnić.- powiedział Feliks idąc w mundurkach szkolnych wzdłuż korytarza z węgierką na salę gimnastyczną na rozpoczęcie roku.
- Typo mi się włamał do pokoju.- oburzyła się dziewczyna.- nie powinniśmy z nim gadać, tylko mu wpierdolić.
Fela przewrócił oczami i westchnął.
- Dobra, to ty go weźmiesz, ja z nim pogadam, tylko bez bicia bo co Mołdawii powiesz.
- Że jego brat włamuje się ludziom do pokojów.- odpowiedziała.
- Nie psuj dzieciakowi wizerunku brata. On jest tak w niego zapatrzony.- powiedział Feliks.- Kiedyś posiedział że najbardziej na świecie to by chciał żeby Rumunia był z niego dumny, a jak dorośnie to chce być jak on.
- Boże, to jest takie słodkie dziecko. Mam nadzieję jednak że nie będzie jak jego brat bo to psuje europę.- westchnęła Papryka.
- Ej no! Nie o to mi chodziło mówiąc o rasowo czystej europie!(XD)- sztucznie oburzył się blondyn, co rozbawiło węgierkę, a polak zaczął się śmiać dlatego że ona się śmieje.
Po długich poszukiwaniach po wszystkich piętrach i korytarzach w końcu odnaleźli drzwi do sali gimnastycznej.
Otworzyli je i ujrzeli ogromną salę trochę większą od boiska do koszykówki, z koszami do tej gry, oraz z drzwiami obok, które zapewnie prowadziły do kantora ze sprzętem.
Dużo uczniów już było na sali i rozmawiali ze sobą trzymając kubki z napojami które stały na stole przy ścianie. Dwójka przyjaciół szukała na sali potrzebnego im wampira, ale nigdzie go nie było.
W końcu na salę przyszedł gruby mężczyzna w podeszłym wieku, z wąsami i okularami oraz w garniturze. Był to dyrektor szkoły. Wszyscy uczniowie uspokoili się i zwrócili uwagę na przybyłego. Feliks również zwrócił uwagę, nawet pewnie bardziej niż reszta. Miał nadzieję że uda mu się go dorwać aby zrobił coś z tą pomyłką z pokojami.
Jego rozmyślenia przerwało mocne stuknięcie w ramie. Obrócił się w stronę jego oprawcy, którym okazała się być Papryka. Spojrzał na nią wzrokiem " o co ci chodzi?", a ona wymownie obróciła wzrok i lekko ruszyła głową w swoją prawą stronę. Feliks wychylił się lekko zza niej i ujrzał stojącego pod ścianą Vladimira w za dużej bluzie z kapturem na głowie, aby go słońce nie dotknęło, oraz stojącego obok Mołdawię w podobnej bluzie. Feliks pociągnął dziewczynę w swoją stronę i wyszeptał jej do ucha to, że najpierw powinni iść do dyrektora.
CZYTASZ
Akademia World
Action"Trzeba się zapoznać z nowym światem" "Powiedz....czy chodziłeś kiedyś do szkoły?" Oczywiście że żadne z państw tego nie robiło, bo niby kiedy? Najwyraźniej ich szefowie wszystko przemyśleli i stworzyli najlepszą akademię robioną przez ostatnie dwa...
