Pov.Jimin
Piątek szybko zleciał przez cały dzień organizowałem moja randkę z Jungkookiem, oczywiście pomógł mi w tym Jin i Tae. Wymyśliłem , że zabiorę go na wyścigi samochodowe,które mają odbyć się dzisiaj , ponieważ wiem jak on lubi samochody i szybką jazdę po wyścigach pójdziemy coś zjeść , a później za pozwoleniem Jina zabiorę Kooka do naszej chatki , która udekorowaliśmy wspólnie, gdzie wspólnie spędzony dalej czas i odpowiem na jego pytanie.
W sobotę wstałem rano i zaczęłem się szykować i sprawdzać czy nic nie zepsuje naszych planów i całe szczęście będzie tak jak chciałem piękna pogoda i wyścigi się odbędą. Odbyłem poranną rutynę i obudziłem Jungkooka, żeby się szykował , oczywiście on nic nie wie gdzie i co będziemy robić, dlatego jestem podekscytowany i trochę zestresowany czy mu się spodoba ale mam nadzieję że tak. Dobrze jest to że dojedziemy tam autobusem i nie będę musiał się mu wygadać w przypadku dojazdu , pomęczymy się autobusem ale będzie warto.
Kiedy byłem już gotowy , poszedłem do Kooka zobaczyć czy też się już naszykował, kiedy miałem już otwierać drzwi wyszedł gotowy Jungkook i dał mi szybkiego całusa na przywitanie , a ja jak zwykle spaliłem buraka.
Gotowi do drogi chwyciłem go za rękę i zaprowadziłem na przystanek , na którym usiedliśmy bo musieliśmy czekać 10 minut na przyjazd odpowiedniego autobusu.
- Powiesz mi wreszcie gdzie mnie zabierasz ?- powiedział kook przybliżając się do mnie
- Nie, nie powiem ci , przestań się wypytywać bo wrócimy do domu i koniec z niespodzianki - odpowiedziałem odwracając się do niego
- Ale uparciuch z ciebie mały , ale dobra już będę siedzieć cicho
W nagrodę za to , że już będzie siedzieć cicho pocałowałem go w policzek i wstałem bo już jechał nasz autobus złapałem go za rękę i pociągnąłem aby wstał weszliśmy do autobusu i zapłaciłem za bilety usiedliśmy na miejscach i czekaliśmy na nasz przystanek.
- mogłem za siebie zapłacić- marudził kook
- Przestań marudzić , ja organizuje randkę , moja niespodzianka ja płacę
- no ale za autobus to już mogę sobie zapłacić
- przestań jęczeć i siedź
- dobraa, będę już grzeczny
- no ja myślę - powiedziałem , aby szybciej nam czas zleciał bo czekała nas pół godzinna jazdy chciałem zagadać co myśli o Jinie i Namjoonie
- co uważasz o umawianiu się Jina z Namjoonem- popatrzyłem się na niego a on spojrzał na mnie
- szczerze to się cieszę , że trafił na niego niż na innego dupka, Namjoon potrafi być chujem ale dla bliskich jest troskliwy więc wiem że Jin jest w dobrych rękach ale to i tak nie oznacza że jeśli będzie przez niego płakać to go zabije
- rozumiem w końcu to twój młodszy brat u się o niego martwisz, ja mam tam samo jeśli go skrzywdzi ja też go skrzywdzę - mówiłem bawiąc się jego palcami
- ohoho będzie groźny Jimin?- zapytał śmiejąc się, a ja uderzyłem go w ramię
- tak będzie groźny Jimin jeszcze zaraz jak nie przestaniesz się naśmiewać
- dobra dobra już przestaje
Siedzieliśmy tak jeszcze przez kilka minut i rozmawialiśmy , a kiedy był nasz przystanek kazałem mu wstać , do miejsca docelowego już poszliśmy na piechotę bo było to 10 minut drogi , kiedy znaleźliśmy się przed całym wydarzeniem Jungkook zaniemówił i popatrzył się na mnie , po chwilę rzucając się i mnie całując , bardzo cieszyłem się jego reakcją
- podoba się ? - popatrzyłem się na niego będąc dalej w jego ramionach
- jeszcze pytasz?! Przecież wiadomo , że to najlepsze co mogłeś wymyśleć
- wiem wiem nie musisz dziękować , ale dla jeszcze lepszego wrażenia załatwiłem ci jazdę samochodem , który będzie ci się podobał - patrzył się na mnie tymi swoimi iskierkami w oczach i nigdy nie będę żałował że go tu zabrałem
- żartujesz ? - spytał dla upewnienia
- nie mówię całkiem całkiem serio a teraz chodź bo się spóźnimy
-tak ,tak chodź
CZYTASZ
My Friend's Brother
RomancePark Jimin który zakochał się w bracie swojego przyjaciela. Wiek i reszta zmieniona na potrzebę opowiadania ❤️ ______________________________________ To jest moje pierwsze opowiadanie , więc proszę o wyrozumiałość 😆😁
