Park Jimin który zakochał się w bracie swojego przyjaciela.
Wiek i reszta zmieniona na potrzebę opowiadania ❤️
______________________________________
To jest moje pierwsze opowiadanie , więc proszę o wyrozumiałość 😆😁
Przebudziłem się o 22:00 dalej przytulonym do Jungkooka , który spał wpatrywałem się w niego jeszcze przez chwilę i wyplątałem się z jego objęć , wstałem z łóżka i zszedłem na dół do kuchni napić się wody. Byłem ciekawe czy Jin już wrócił bo nie słyszałem żeby wchodził do domu i nic nie pisał że zostaje u niego na noc czy coś .
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Kiedy siedziałem w kuchni z szklanka wody myślałem o tej całej sytuacji , może impulsywnie zareagowałem , ale tak bardzo nie chciałem się wyprowadzać , przecież tu spędziłem moje dzieciństwo , mam Jina którego traktuje i kocham jak brata , szkołę , innych dobrych przyjaciół , wspomnienia no i Jungkooka , również bliską mi osobę , w której powoli się zauraczam chociaż powinienem starać się wyzbyć tych uczuć ale nie potrafię i nie chce , chociaż mogę przez to później cierpieć . Moje przemyślenia przerwał kook, który stanął na przeciwko mnie
-Czemu nie śpisz ? - powiedział kucając kładąc ręce na moich kolanach - nie mogę spać- odpowiedziałem bawiąc się szklanką , która trzymałem aby nie widział moich łez , które leciały nawet nie wiem w jakim momencie Jungkook podniósł mój podbródek dwoma palcami abym na niego spojrzał
- Jiminie proszę nie płacz , będzie wszystko dobrze zobaczysz , załatwię to , nigdzie się nie wyprowadzisz nie dam ci -obiecujesz ? - obiecuje - powiedział to a ja się przytuliłem do niego - dziękuję - jako podziękowanie pocałowałem go w policzek i później zaś się do niego przytuliłem . Jungkook wziął mnie na ręce i zaniósł do swojego pokoju kładąc na łóżko sam wchodząc na nie odrazu mnie przytulając a ja przybliżyłem się do niego jeszcze mocniej przytulając .
- pisałem z Jinem- powiedziałem po chwili jak tak leżeliśmy - Tak i co? Powiedziałeś mu o tej sytuacji ?- odpowiedział głaszcząc mnie po głowie - Nie , nie chciałem go teraz zamartwiać niech się bawi - dobrze , teraz śpij i nie zamartwiaj się , wszystko będzie dobrze - dobranoc kookie - odsunęłem się z jego ramion i pocałowałem jeszcze raz w policzek na dobranoc i wróciłem do mojej poprzedniej pozycji z zaczerwionymi policzkami - dobranoc kochanie
Kiedy usłyszałem jak mnie nazwał poczułem jak ciepło roznosi się po moim ciele i dziwne uczucie w podbrzuszu , chciałem się tak czuć kochany przez cały czas , ale tylko przez Jungkooka.