22.

439 21 3
                                        

Dziwnym trafem chłopcy znaleźli szpadel w środku lasu. Był w całkiem dobrym stanie, jak na narzędzie pokryte rdzą. Ze względu na posiadanie jednej sztuki owego sprzętu, danceracha wraz z najmłodszym zaczęli grać w "Kamień, Nożyce", aby zdecydować kto z nich przejmuje rolę w kopaniu rowu.

"Raz, dwa.. Trzy!" krzyknęli wszyscy naraz. Piegowaty chłopak wyrzucił papier, podczas gdy reszta wybrała kamień.

—Chuj ci w dupę, Felix.

—Nożyczki byłyby zbyt oczywiste—puścił oczko do wysokiego blondyna.

—Nie, Lix. Po prostu głupi ma szczęście.—wtrącił się najmłodszy, a w odpowiedzi chłopak wytknął mu język.

"Raz, dwa.. Trzy!"
Tym razem bezpieczny stał się Jeongin, pozostała dwójka grała dalej.

"Raz, dwa.. Trzy!" Remiz.

Raz, dwa.. Trzy!" Remiz.

Raz, dwa.. Trzy!" Remiz.

—Minho, zaraz ci wypierdole.—długowłosy zaczął grozić starszemu, patrząc się na niego z mordem w oczach.

—To ty cały czas wybierasz to co ja, więc sklej cipe pedale.

—Sam się sklej.

Mimo dogryzania sobie nawzajem, nadal kontynuowali. Remiz zdążył się powtórzyć jeszcze cztery razy, za nim rozstrzygali kto zabiera się za brudną robotę. Niestety Hwang przegrał.

***

Kiedy blondyn męczył się kopiąc dołek, Minho wraz z najmłodszym byli na czatach. Piegus w tym czasie pilnował porwanej, która powoli najprawdopodobniej zaczęła się wybudzać.

—Ej, Hyung czy ty możesz szybciej to kopać?!

—Nie żeby coś, ale KURWA ROBIĘ TO SAM? Jakby któryś z was taki mądry by był i mi pomógł to by było lepiej.

—Minho —zwrócił się już lekko poirytowany chłopak.—Może mu pomożecie? Laska zaczyna się wybudzać, a ja nawet patelni nie mam.

—A jak ty sobie to wyobrażasz, jeden szpadel jest—odpowiedział.—Dobra, będziemy się wymieniać bo faktycznie prędzej nadejdzie świt niż nam się to uda w tym tempie.—podszedł do Hyunjina i wziął szpadel.

—Kurwa w końcu—na twarzy Hwanga można było zobaczyć ulgę jak i również pretensje do Minho spowodowana tym, że nie zaproponował tego wcześniej. Lee przejął jego pracę.

Lien powoli zaczęła otwierać oczy, była zdezorientowana tym, gdzie teraz jest i co się dzieje. Po krótkim czasie uświadomiła sobie do czego doszło kiedy była jeszcze przytomna.

—WY ZASRANE KURWIBĄKI! JAK TYLKO ZOBACZĘ MINA TO MU TO WSZYSTKO POW—dzierlatka znowu straciła przytomność, tym razem poprzez walnięcie szpadlem w głowę.

—Seungmin wybiera najczęściej te niewychowane, rozszczenione suki—Powiedział najstarszy wracając ze szpadlem do miejsca gdzie był kopany dół.

***

—Boże, cieszę się, że mamy już to za sobą.

—Ty przynajmniej nie zniszczyłeś sobie rąk od ciągłego wysiłku ze szpadlem.

—Przypominam Ci, że i tak przejąłem Twoją pracę i zrobiłem to lepiej.—odpowiedział, kierując vanem.—Zresztą stary, będziesz miał chwilową przerwę od walenia. Twoje jęki co trzecią noc już są męczące.

—Odpierdol się, nie tak często to robię.

—Z tym się zgodzę, słyszę go rzadziej a z Minem mamy obok was pokój.—dodał najmłodszy.

_______________________________

Nie mialam juz kontynuować, ale szczerze to mam ostatnio problemy ze snem i nie chciałam was tak zostawiać bez dokończenia tajnej misji.
Planuje kolejną część, ale zobaczymy

To tyle misiaczki, ode mnie buziaczki 💋

Stray Kids ChatOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz