-Czego chcesz, plastik?
-Nie można pogadać ze swoją przyjaciółką?- suka.
-Nie, nie można- odwróciłam wzrok i błagałam, aby zadzwonił dzwonek.
-Szkoda a chciałam ciekawą rzecz, ci powiedzieć- niestety nie zdążyłam zareagować, bo zadzwonił dzwonek, ale trudno ,,porozmawiam" z nią po lekcjach. Lekcja dłużyła się i dłużyła, ciekawiło mnie o co jej chodzi, nie wiem dlaczego, ale się bałam. Spokojnie, nie mogę się denerwować, co zobaczą czym jestem, a tego bym nie chciała. Dzwonek zbawienia, pakowałam książki do plecaka. Cholera nie ma jej w klasie, boi się czy co? Jak się mówi ,,Trudno się mówi"
Otworzyłam drzwi i weszłam do domu, pierdolnęłam plecakiem w kąt i poszłam zaparzyć kawę. Wydawało się tutaj, tak pusto bez tej puszczalskiej baby. Chciałabym znowu przytulić się do Kamil, poczuć go, ale on nie chce żyć z takim czymś jak ja. Godzina 16, leżałam na sofie i oglądałam sport, nagle usłyszałam dźwięk sms-a, kogo powaliło tym razem? Hmm... Nieznany numer, ciekawe kto to? ( Może, NIEZNANY NUMER!? J)
,,Wiem o tobie wszystko kochana J"
Watch? Jak to wszystko? Pewnie jakieś jaja sobie robią chłopcy z klasy. Cholera, kawę wylałam na podłogę.
,,Może spotkanie? Porozmawiamy, ale nie przez sms-y?"
Przeszedł do konkretów, nie bierzcie ze mnie przykładu:
Do Nieznany Numer:
-Gdzie by ci pasowało?
Od Nieznany Numer:
-Może w kawiarni za rogiem?
Do Nieznany Numer:
-Okej, to o 17:30?
Odpowiedział proste ,,Okej" podejrzewam, że to może być Sara (Plastik-Fantastic) z którą gadałam żywo w szkole.
Ubrałam się w czarne legginsy i białą bokserkę. Mam jeszcze czas, ale z moim zaangażowaniem zapewne się spóźnię. Zamknęłam drzwi domu i szłam w stronę kawiarni, jak mi się nie chce. Jak na złość jeszcze mam ochotę coś zjeść. Weszłam do środka, usiadłam przy byle którym stoliku i zamówiłam kawę. Czekałam i czekałam, godzina 17:46, to coś mnie wystawiło? Złapał mnie ktoś za ramię, podskoczyłam jak poparzona. To był szok, przed moimi oczami stał Kamil. Siedziałam w ciszy a on usiadł przede mną, podniósł moją kawę i zaczął ją popijać. Siedział tak i patrzył na mnie, tymi swoimi orzechowymi oczyma.
-Czemu się wystraszyłaś jakbyś ducha zobaczyła?- zaśmiał się cicho.
-J-ja nie, czemu pytasz?- odpowiedziałam speszona.
-Nie wolno zapytać swojej dziewczyny?- zapytał uśmiechając się i pijąc dalej kawę.
-A ładnie to tak wypijać cudzą kawę, złotko?- odłożył kubek, był pusty, popatrzyłam na niego z pod byka.
-Kotku, nie rozbieraj mnie wzrokiem bo się jeszcze podniecę.
-Dzięki za propozycje, kotku- wtedy obydwoje zaczęliśmy się śmiać. Rozmawialiśmy ( Naprawdę, jesteście bardzo rozmowni) nagle miłą atmosferę przerwał sms od Nieznanego Numeru.
,,Spotkajmy się o 20 w lasku"
Zdziwiłam się tym, ale miałam Kamila z którym mogę umilić sobie te dwie godziny (o╹◡╹o) Nie! Chodziliśmy po owym lasku. Powiedziałam mu wszystko, o sms-ach i o sytuacji w szkole.
-Może pójdę tam z tobą? Dla bezpieczeństwa.
-Nie chcę, abyś zobaczył jak twoja rybka masakruje ludzi, prawda?
-Maże być fajnie- optymista po całości.
CZYTASZ
Straszna Prawda
Teen FictionKsiążka będzie opowiadała o młodej dziewczynie. Przez jeden dzień, zmienia się jej całe życie. Czuje zakłopotanie i podekscytowanie. Na imprezie spotyka tajemniczego chłopaka, który ukrywa coś przed nią, ale co? *Zapraszam do czytania*