=Kai?- zapytała przestraszony Laura.
#Tak, to ja nie bój się- odpowiedział podchodząc do niej i przytulając.
Dziewczyna wtuliła się w niego.
Przed nimi ukazała się postać w czarnej pelerynie. Spojrzała na nich i zaczęła się złowieszczo śmiać. Chwyciła blondynkę za rękę i mocno pociągnęła przystawiając jej nóż do gardła.
#Zostaw ją!- krzyknął brązowooki.
Postać przycisnęła narzędzie tak, że wypłynęła spod niego krew.
#Nie bój się- powiedział uspokajająco Kai wiedząc, że każdy fałszywy ruch może przynieść katastrofalne skutki.
Po chwili chłopak zniknął.
-Widzisz zostawił Cię- odparła znudzona postać.
Po policzkach Laury spłynęły łzy.
Kolejna osoba ją zostawiła.
Poczuła czyiś dotyk i cały koszmar momentalnie znikł.
'''
Dziewczyna momentalnie otworzyła oczy.
Chłopak właśnie ją całował.
-Kai- wyszeptała w jego usta.
-Nie martw się księżniczko. Nigdy cię nie zostawię.
Dziewczyna zarumieniła się uśmiechając słodko.
+++
Nya i Jay siedzieli na sali treningowej.
-Skup się- powiedział Jay patrząc na poczynania ukochanej.
- To nie takie łatwe- odparła pod nosem.
-Co tam szepczesz?- zapytał teatralnie nadstawiając uszy.
-Że Cię kocham 💕.
Wiedział, że dziewczyna niechcę go słuchać, bo była samoukiem i niełatwo było jej się przyzwyczaić do nauczyciela.
Dlatego właśnie Wu poprosił jego. Jej chłopaka, który miał cierpliwości ze wszystkich najwięcej.
-Unik- krzyknął strzelając piorunem.
Dziewczyna odskoczyła. Lądują na rękach. Wykonała salto i wyczarowała smoka.
-Zrobiłaś więcej niż przypuszczałem- uśmiechnął się Jay, dumny ze swojej ukochanej.
Dziewczyna podeszła do niego i dała mu buziaka w policzek.
Chłopak zarumienił się, a Nya zaśmiała.
***
Lloyd siedział w bibliotece z Misako, Wu, Garmadonem i Zane'em.
-By pokonać... właściwie Pana wikingów. Musimy mieć cały medalion. By pokonać samych wikingów potrzeba specjalnej zbroi i mocy. Znajdziecie je w świątyni wody- powiedziała Misako.
-Wyruszacie jutro z rana. Zane ma w głowie umieszczoną mapę.- stwierdził Wu.
- Jak polecicie na smokach zajmie wam to 6 godzin maksymalnie- Garmadon podrapał się po głowę.- Jak pojedziemy swoimi pojazdami zajmie wam to... ymm...
-Dokładnie 8 godzin 45 minut i 3 sekundy- wtrącił Zane.
- Wieczorem na kolacji powiem chłopakom- odparł Lloyd i wstał zmierzające w stronę wyjścia z biblioteki.
-Idź za nim i dowiedz się co mu jest- powiedziała Misako do Zane.
Droid w odpowiedzi tylko skinął głową. I poszedł w ślady przyjaciela.
+++
Cole zaprowadził Renesmee do swojej łazienki. I kazał usiąść na wannie. Ta posłusznie spełniła polecenie.
Chłopak wyjął z szafki apteczkę i podszedł do dziewczyny.
-Podwiń nogawki.
Brązowowłosa wykonała rozkaz.
Cole wyjął wodę utlenioną i zbliżył ją do poranionej nogi dziewczyny. Renesmee natychmiast wstała i odsunęła się na bezpieczną odległość.
Czarnowłosy widząc reakcję dziewczyny zachichotał.
-Spokojnie. To ci nic nie zrobi- widząc, że dziewczyna nie ma zamiaru się poddać, schował buteleczkę z płynem do kieszeni spodni.
Podszedł do dziewczyny i przerzucił ją sobie przez ramię, a następnie wrzucił Renesmee do wanny. Jedną ręką unieruchomił jej dłonie, a drugą sięgnął po wodę utlenioną.
-Cole nie. Ja się boję- szepnęła.
-Nie bój się, to dla twojego dobra.
Dziewczyna już się nie odezwała.
Chłopak skropił jej rany, a następnie owinął bandażem.
Gdy skończył dziewczyna ze łzami w oczach odetchnęła.
Opuszkami palców czarnowłosy starł je.
-Dziękuję- powiedziała po czym wyszła z łazienki do pokoju chłopaka.
Nie namyślając się długo położyła się na jego łóżku.
-Za 5 minut kolacja- powiedział Cole wychodząc z łazienki.
+++
Droid podszedł do zielonego ninji i położył mu dłoń na ramieniu.
-Co jest?- zapytał.
-Nie mogę zrozumieć... Niczego. Nie jestem już dzieckiem, ale każdy mnie tak traktuję.
-Każdy Cię tak traktuję, bo w niektórych sytuacjach się tak zachowujesz. Poza tym martwimy się o ciebie. Daleko poleciałeś w wczesnej walce z ojcem. Dobrze, że skończyło się tylko zwichnięciem nogi. A jak Chen pozbawił Cię mocy. Czy opętał Cię Morro- zaczął wyliczać.
-Dobra, dobra już rozumiem- powiedział i zaśmiał się. Jednak po chwili mina mu zrzedła. -A jak tym razem nie uda mi się uratować świata? Co jeśli coś się z wami stanie? Może i jestem zielonym ninją, ale boję się. Boję się tego, że gdy będę was potrzebować poprostu przepadniecie.
Zane pokiwał głową.
- Lloyd jesteśmy braćmi i zawsze będziemy trzymać się razem. A nawet jeśli to masz jeszcze dwie wspaniałe siostry.
-Dzięki brachu.
'''
-Cieszę się, że z nami zostaniesz Renesmee. Zyskamy nową współlokatorkę- powiedziała z zachwytem Misako po czym usiadła do stołu.
- Dobra. Powiem to prosto z mostu- odezwał się Lloyd.- Jutro nad ranem wyruszamy do Świątyni Wody. Nya jedziesz z nami.
Dziewczyna uśmiechnęła się z satysfakcją.
-Dobra to smacznego!
____
Kolejny rozdział z głowy. Następny rozdział pojawi się w piątek, a jeszcze następny w poniedziałek. W poniedziałki i piątki możecie wyczekiwać rozdziałów.
+ Uwaga ❕ Jest nowa 🆕 okładka!!!

Dobra do zobaczenia.
Cyklon doo!!!
CZYTASZ
Ninjago: Rodzina
Teen FictionPewnego pięknego dnia Lloyd odkrywa, że mam siostrę ta sytuacja wymyka się z pod kontroli gdy okazuje się, że jest jeszcze siostra, która niewiadomo jak stała się zła. Co będzie dalej dowiesz się czytając tą książkę
