the hundred-seventh day of permanent friendship (11)

1.4K 215 37
                                        

Ostatni dzień szkoły jest czymś pięknym, prawda?

Wraz z dzwonkiem szkolnym tabun uczniów wybiegł z budynku, gwiżdżąc i krzycząc z podekscytowania zaczętych wakacji. Gdzieś z tyłu za to spokojnym, miarowym krokiem maszerowało dwóch chłopców z ostatniego rocznika, którzy właśnie w tej chwili zakończyli swoją naukę. Oboje właściwie mieli mieszane uczucia co do zbliżających się dni, a raczej do tego co stanie się po zakończeniu wakacji, a nawet może wcześniej...

Znali się już dobre pół roku szkolnego i każdy już z ich otoczenia wiedział że to papużki nierozłączki, dosłownie najlepsi przyjaciele.

Dużo też się pozmieniało od tego czasu... Michael nauczył się milczeć, co można było uznać za dziwne. Niegdyś rozgadany chłopak, potrafił teraz się cieszyć zwykłą ciszą. Do tego znalazł wreszcie swoje powołanie - chciał być artystą. Teraz szkicowanie zajmowało mu połowę czasu całego jego dnia i po prostu to lubił. Niegdyś do połowy pusty zeszyt był teraz cały zapełniony i właściwie jego miejsce zajął mu już nowy. Wzbogacił się o nowe ołówki oraz niedrogie kredki, choć i tak każdy rysunek był według jego przyjaciela arcydziełem. Luke natomiast nauczył się grać choć trochę na gitarze i mógł z pewnością powiedzieć, że to jest jego życie. Tego szukał i to chciał robić. Więc chłopcy mieli jakieś cele, tylko że właściwie takie w których z perspektywy pieniędzy mogą się zawieść.

Michael miał właściwie jeszcze jedno do powiedzenia dla przyjaciela i nie chciał z tym zwlekać długo, bo ciążyło to na nim już od prawie miesiąca. Czuł, że to będzie cios dla obojga z nich, ale nie potrafił nic z tym zrobić.

- Um Luke - blondyn spojrzał na niego z wyczekującym wzrokiem. - Bo jest tak sprawa... Możemy gdzieś, yh po prostu stańmy na chwilę.

Oboje zatrzymali się w tym samym momencie, po czym niebiesko-włosy odwrócił się przodem do chłopaka. Nie potrafił za żadną cenę spojrzeć mu teraz w oczy, to po prostu złamałoby mu serce.

- Bo ja wyjeżdżam Luke... - mina blondyna pokazywała tylko małą cząstkę ego co właściwie poczuł w tej chwili. Dobrze rozumiał te kilka słów, ale chciał wiedzieć dokładnie co oznaczają, choć spodziewał się najgorszego. - Ja znalazłem naprawdę dobrą uczelnię, wiesz? Z kierunkiem artystycznym, podobno bardzo dobre praktyki - zamrugał, a jego kąciki ust lekko się uniosły. - Ostatnio podesłałem im swoją pracę i przyjęli mnie.

Luke był oczywiście dumny z przyjaciela i cieszył się jego szczęściem, miał już dobre myśli gdy nagle padły kolejne słowa:

- Za miesiąc wyjeżdżam tam do Los Angeles.

Wszystkie inne uczucia zajęła gorycz i rozpacz, która wypełniła jego serce. Właśnie się dowiedział, że jego przyjaciel go zostawia, wyjedzie na drugi koniec świata...

Niebieskooki zaczął oddychać o wiele głębiej, aby łzy które tak bardzo cisnęły się do jego oczu nie wypłynęły na światło dzienne. Ramiona drżały mu i czuł że robi mu się chłodniej, choć był koniec czerwca.

Michael za to wreszcie odważył się spojrzeć na chłopaka naprzeciw i od razu tego pożałował. Sam ledwie zagryzł tylko wargę, a Luke zwyczajnie trząsł się z emocji. Zaczął żałować swojej decyzji, ale to jest szansa dla niego i nie może, po prostu nie może nie skorzystać. Początkowo chciał objąć blondyna, ale chwile się zawahał. Pamiętał, o się działo między nimi jeszcze przed dwoma i pół miesiąca... To było bardzo dziwne przeżycie, którego mimo wszystko że już wiedział że jest biseksualny - nie chciał powtarzać. W końcu jednak z przekonaniem, że przyjaciela powinien pocieszyć i taki misiek nic nie oznacza zrobił ten krok i zgarnął go w soje ramiona.

Blondyn zamiast się uspokoić zaczął ronić łzy, które spływały po jego policzkach. Przez chwile poczuł się dobrze przez ramiona przyjaciela, le w końcu dały one mu tylko rozpust swoich emocji. Schował on twarz w jego ramię, tak że słona ciecz moczyła białą koszulę Michaela.

Więc kiedy wszyscy uczniowie z uśmiechami na ustach zastanawiało się nad wakacjami, ci dwaj myśleli o ostatnim miesiącu ich przyjaźni.

Od autorki: Przedostatni

blue | mukeOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz