MIESIĄC PÓŹNIEJ
-I jak ci idzie bycie miłym?
-No wiesz całkiem nieźle.
Nikogo nie nazwałem szlamą BA nawet tak nie pomyślałem a co do bycia miłym to tylko raz obraziłem takiego jednego ale no...należało mu się...
-Okej rozumiem. Wiesz jak na ciebie to jest super!
-Ale co teraz robić bo jak narazie to ludzie tylko się dziwią że jestem taki miły a nadal mnie wyzywają!?
-No teraz czas na kolejny etap czyli pomaganie innym i....znalezienie sobie dziewczyny ,która obali twoje stereotypowe myślenie
-A jak mam pomagać innym?
-No wiesz jakiś akcje charytatywne czy pomoc komuś na ulicy jakiejś babci czy coś...
-No okej.A ta dziewczyna to....ma być mugolaczką...?
-No tak byłoby najlepiej....
-No to nawet wiem kto to by mógł być
-Kto...?
-No ty!
-Że co proszę?Czy ja się przesłyszałam?
-Nie przesłyszałaś się. Ty byłabyś idelana. Wiesz jesteś mądra...kiedyś cie obrażałem więc to byłoby dobre no a poza tym jesteś....ładna
Zaraz zaraz czy on mnie właśnie komplementuje i proponuje związek?
W sumie to ja sama się w to wkopałam ale przecież no....
On nie będzie moim chłopakiem!
-Czyli zgadzasz się Granger?
-Ale...
-Nie ma żadnego.Mam pewien pomysł
-Niby jaki? - zaśmiałam się
-Cześć jestem Malfoy, Draco Malfoy ale mów od mnie Draco albo Smoku
Chyba załapałam aluzję...
-Hej ja jestem Hermiona Granger ale możesz mówić na mnie Hermiona albo Mionka czy coś takiego...
-Miło cie poznać Miona
-Mi ciebie również Draco...
-No widzisz to kwestie poznania się na nowo mamy już załatwioną więc...
Czy da się pani wyciągnąć na kawkę?
-Ależ oczywiście Smoku...
-To genialnie- powiedział i podał mi swoje ramię
I tak udaliśmy się do kawiarni i rozmawialiśmy przez kilka dobrych godzin.
Draco Malfoy wcale nie jest taki zły jak się wydaje...
Hmmm ciekawe doświadczenie...
W KAWIARNI
-Jaka kawę byś chciała?
-Hmmm...nie wiem wybierz za mnie
-Jane, zaraz wracam
Za minute był już z kawą.
Wybrał Cafe Late.
Swoją drogą moje ulubione.
-Draco muszę ci powiedzieć ,że cię nie poznaję...
-To dobrze czy źle?- starał się udawać zastanowienie
-To dobrze ale nie mogę się przyzwyczaić
-Wiesz co?Chciałbym odejść od tematu i zaprosić cie na spacer.
-Jasne.Fajny pomysł. Gdzie idziemy?
-To niespodzianka ale powiem Ci ,że to piękne miejsce tylko musimy się aportować bo to trochę daleko.
-Okej - uśmiechnęłam się
PO APORTOWANIU
Draco miał rację byliśmy w pięknym miejscu!
Aportowaliśmy się nad morze.
Matko jak tu pięknie!
Szum fal, chłodny piasek i lekki wiatr jest...jest idealnie
-Draco ale tu jest pięknie!
-Wiem, dlatego cie tu zabrałem
-Ty to masz wyczucie...
-Ach dziękuję, wiem,że jestem cudowny....
-I jak zawsze bardzo skromny
-Ja wiem, wiem. Może przejdziemy się brzegiem morza?
-Super pomysł
I chodziliśmy tak przez około godzinę gadając o pierdołach.
Przyznam że to były cudowne chwile.
I w tym momencie zaczęło zachodzić słońce...
-O matko zachód słońca! To wygląda tak bajecznie- powiedziałam
-Tak, tu jest pięknie...
I nagle Draco zbliżył się do mnie
Chyba zrozumiałam co chce zrobić
Ale ja, nie mogłam...
Położyłam mu ręce na torsie i lekko odepchnęłam
-Przepraszam Draco ale ja nie mogę.
Jesteśmy ,,razem" tylko po to aby ludzi uwierzyli w twoja przemianę i nie wierzę w to że ci się podobam...
-Ale.....Dobra nie ważne...rozumiem...- wyraźnie posmutniał
☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆
I koniec rozdziału!
Dzisiaj dosyć ostro pojechałam
Ale mi się podoba
Pozdrawiam😘
CZYTASZ
Dramione-MagicChat
FanfictionHermiona i Draco skończyli Hogwart. Oboje mają pracę, mieszkanie i przyjaciół. Ale szukają miłości. Wchodzą więc na specjalny czat dla czarodziejów- MagicChat. I zaczynają ze sobą pisać. Używają jednak swoich internetowych ników i nie wiedzą z kim t...
