Joasia Wojtecka, poczęła się jak jej mama miała 16 lat. Za swojego prawdziwego i jedynego ojca uważa Łukasza Wojteckiego, który ją wychował i jest ojcem jej rodzeństwa. Teraz Joasia jest już dorosła i wkracza w życie ze swoim chłopakiem Pawłem. 3 cz...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Wieczorem się umyłam i poszłam korytarzem do naszego pokoju, ale natchnęłam się na Stasia.
- Asiu...Bo- zaczął się jąkać, a ja przyglądałam się mu uważnie. Drzwi do sypialni się otworzyły i wyszedł z nich Paweł w samej bluzce i bokserkach kierując się w stronę łazienki. Stasiu spojrzał na niego i westchnął głośno.
- Kochanie już wolne, prawda?- dopytał Paweł
- Tak, tak idź śmiało- odpowiedziałam z lekkim uśmiechem do niego, który natychmiast odwzajemnił i poszedł do łazienki z piżamą w ręku. - To słucham cię Stasiu- zwróciłam się do młodszego brata.
- Bo...chciałem z tobą porozmawiać- wydukał lekko speszony. Uśmiechnęłam się do niego i wskazałam na drzwi od sypialni, które były lekko uchylone.
- Chodź Staś- zaprosiłam go i zamknęłam za nami drzwi. Usiedliśmy razem na łóżku obok siebie i chłopak bawił się palcami. - To o co chodzi, braciszku?
- Bo Emma ostatnio się rzadko odzywa, na ulicy widziałem ją z jakimś kolesiem, a to nie był jej brat, bo brat już się ożenił i wyjechał z tego miasta. Zapytałem ją oto to powiedziała, że jestem zazdrosny, a taka zazdrość niszczy związek, więc postanowiłem nie okazywać tej zazdrości, ale kurcze no...Nie da się- mówił to z takim przejęciem. A ja miałam ochotę dorwać tą lafiryndę, od początku mi nie pasowała. Wielka mi studentka kosmetologii pff.
- Stasiu...powiem ci tak, musisz z nią poważnie porozmawiać i wybacz, że to powiem, ale zerwać. Emma nie jest dla ciebie, ponieważ na ciebie nie zasłużyła, braciszku. Najwyraźniej cię zdradza i winę zwala na ciebie- mówiłam i wtedy wszedł do pokoju mój mąż wycierając ręcznikiem mokre włosy. Wyglądał bosko w tej czarnej koszulce i jasnych bokserkach. Spojrzał na nas i tylko się uśmiechnął, jak on doskonale wszystko rozumiał.
- Ale Asia...problem w tym, że ja...ja ją kocham- powiedział załamany, a Paweł spojrzał na mnie porozumiewawczo o co chodzi. Opowiedziałam mu o wszystkim, a ten usiadł obok mnie i objął ramieniem.
- Wiesz Staszek...Asia ma rację, ona cię na 100% zdradza, więc niech się wali. Zostaw ją i jestem pewien, że znajdziesz sobie o niebo lepszą dziewczynę niż ta. Zresztą widziałem po niej, że jest skłonna do zdradzania, to było widać po oczach- stwierdził mój małżonek, a ja wtuliłam się w niego po czym spojrzałam na brata.
- Spokojnie Stasiu, przemyśl to i mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję, a teraz przepraszamy, ale chcielibyśmy się położyć, bo mało dzisiaj spaliśmy, więc jesteśmy zmęczeni- powiedziałam łagodnie, a on od razu się zerwał. Wstał i zaczął kierować się smętnym krokiem do drzwi. W tym czasie Paweł odgarnął pościel i się położył, a ja obok niego wtulając się w jego tors.
- Stasiu!- zawołał Paweł za nim, a ten się odwrócił i widziałam, że kiedy nas zobaczył to bardziej posmutniał. - Zgasisz światło?
- Jasne stary, a tak przy okazji to...ładnie razem wyglądacie, zazdroszczę wam tego- wymusił delikatny uśmiech i pstryknął światło.