Yeah! Kolejny rozdział!!! Moje kochane filiżanki, kocham was!
Clint:
Pomagałaś swojej koleżance przy remoncie. Dałaś się nabrać. Chodź [T/I], pomóż mi. Będzie fajnie- mówiła, nie napracujesz się- mówiła.
-Ja pierniczę!- Rzuciłaś wałkiem o ziemię.
-Co ci?- Przyjaciółka podeszła do ciebie.
-Nie sięgam do końca ściany!- Zaczęłaś udawać obrażoną.
-Ty mój kurduplu!- Zaczęła się śmiać.
-Głupia jesteś- naburmuszyłaś się.
-Znam głupsze osoby- spoważniała- na przykład Clint.
-Mój były?- Zaczęłaś bawić się farbą.- On nie był, aż taki durny.
-Heloł?- dziewczyna machała rękami na wszystkie strony- Zdradził cię. To źle!
-Ale żałował tego. Jakby nie patrzeć żałował- westchnęłaś- było mu przykro.
-Naszło cię na takie przemyślenia po prawie trzech tygodniach rozstania?- Usiadłaś, twoja przyjaciółka przycupnęła obok ciebie.
-To nie tak, że myślę o tym dopiero teraz.- Posmutniałaś.
-Myślisz o nim cały czas, prawda?- Objęła cię ramieniem.
-Tęsknie za nim, jednak cały czas myślę też o tym, że mnie zdradził- zaczęłaś robić się czerwona.
-Nie powinnaś o nim myśleć- przewróciła oczami- jednak nie mogę powiedzieć, że to aż tak źle.
-Słucham?- zapytałaś zaskoczona.
-No to znak, że coś do niego czujesz.
-To nie prawda!- odsunęłaś się od niej.
-Ale nadal go kochasz- lekko się uśmiechnęła- może powinnaś do niego wrócić?
-A co jeśli już mnie nie kocha?- Przytuliła cię.
-Wierzę w to, że on też za tobą tęskni.- Szybko wstała.- Chodź!
-Gdzie?- niepewnie wstałaś.
-Zawiozę cię do Clinta.- Wyciągnęła cię z mieszkania, łapiąc po drodze kluczyki do auta.
***
Stałaś przed drzwiami mieszkania Clinta. Twoja przyjaciółka została w aucie, nie chciała się wtrącać. Byłaś jej za to wdzięczna.
Chciałaś zapukać do drzwi, jednak były otwarte. Niepewnie weszłaś do środka. W mieszkaniu, mimo, że był środek dnia, panował półmrok. Twoje serce zaczęło bić szybciej. Twój ukochany siedział przy stole w kuchni, opierał swoją głowę na rękę. Obok niego leżały butelki i pudełka po jedzeniu. Zaczęłaś do niego podchodzić, on jednak nie reagował.
-Cześć- usiadłaś na krzesełku obok.
-[T/I]? Co ty tu robisz?- Spojrzał na ciebie przerażony. Nie mógł uwierzyć, że byłaś obok niego.
-Tęskniłam.- Złapałaś go za ramię.
-Przepraszam- odsunął się od ciebie.
-Clint- położyłaś dłoń na jego policzku. Poczułaś jego niedbały zarost.
-Popełniłem błąd- unikał twojego wzroku.
-Wiem. Ale nie jestem zła- uśmiechnęłaś się delikatnie.
-Zawiodłem cię. Nie powinienem był tego robić. Przepraszam- mówił coraz ciszej.
-Przestań- powiedziałaś twardo- Wybaczyłam ci twój błąd. Kocham cię Clint, cały czas i mimo wszystko.
CZYTASZ
Preferencje ~ Avengers
FanfictionJak sama nazwa wskazuje, znajdują się tu preferencje. Mam nadzieję, że się spodobają. #19 w Preferencje 28.10.2019 #28 w Avengers 28.10.2019
