Przeprosiny #4

3.7K 109 18
                                        

Yeah! Kolejny rozdział!!! Moje kochane filiżanki, kocham was!

Clint:

Pomagałaś swojej koleżance przy remoncie. Dałaś się nabrać. Chodź [T/I], pomóż mi. Będzie fajnie- mówiła, nie napracujesz się- mówiła.

-Ja pierniczę!- Rzuciłaś wałkiem o ziemię.

-Co ci?- Przyjaciółka podeszła do ciebie.

-Nie sięgam do końca ściany!- Zaczęłaś udawać obrażoną.

-Ty mój kurduplu!- Zaczęła się śmiać.

-Głupia jesteś- naburmuszyłaś się.

-Znam głupsze osoby- spoważniała- na przykład Clint.

-Mój były?- Zaczęłaś bawić się farbą.- On nie był, aż taki durny.

-Heloł?- dziewczyna machała rękami na wszystkie strony- Zdradził cię. To źle!

-Ale żałował tego. Jakby nie patrzeć żałował- westchnęłaś- było mu przykro.

-Naszło cię na takie przemyślenia po prawie trzech tygodniach rozstania?- Usiadłaś, twoja przyjaciółka przycupnęła obok ciebie.

-To nie tak, że myślę o tym dopiero teraz.- Posmutniałaś.

-Myślisz o nim cały czas, prawda?- Objęła cię ramieniem.

-Tęsknie za nim, jednak cały czas myślę też o tym, że mnie zdradził- zaczęłaś robić się czerwona.

-Nie powinnaś o nim myśleć- przewróciła oczami- jednak nie mogę powiedzieć, że to aż tak źle.

-Słucham?- zapytałaś zaskoczona.

-No to znak, że coś do niego czujesz.

-To nie prawda!- odsunęłaś się od niej.

-Ale nadal go kochasz- lekko się uśmiechnęła- może powinnaś do niego wrócić?

-A co jeśli już mnie nie kocha?- Przytuliła cię.

-Wierzę w to, że on też za tobą tęskni.- Szybko wstała.- Chodź!

-Gdzie?- niepewnie wstałaś.

-Zawiozę cię do Clinta.- Wyciągnęła cię z mieszkania, łapiąc po drodze kluczyki do auta.

***

 Stałaś przed drzwiami mieszkania Clinta. Twoja przyjaciółka została w aucie, nie chciała się wtrącać. Byłaś jej za to wdzięczna.

  Chciałaś zapukać do drzwi, jednak były otwarte. Niepewnie weszłaś do środka. W mieszkaniu, mimo, że był środek dnia, panował półmrok. Twoje serce zaczęło bić szybciej. Twój ukochany siedział przy stole w kuchni, opierał swoją głowę na rękę. Obok niego leżały butelki i pudełka po jedzeniu. Zaczęłaś do niego podchodzić, on jednak nie reagował.

-Cześć- usiadłaś na krzesełku obok.

-[T/I]? Co ty tu robisz?- Spojrzał na ciebie przerażony. Nie mógł uwierzyć, że byłaś obok niego.

-Tęskniłam.- Złapałaś go za ramię.

-Przepraszam- odsunął się od ciebie.

-Clint- położyłaś dłoń na jego policzku. Poczułaś jego niedbały zarost.

-Popełniłem błąd- unikał twojego wzroku.

-Wiem. Ale nie jestem zła- uśmiechnęłaś się delikatnie.

-Zawiodłem cię. Nie powinienem był tego robić. Przepraszam- mówił coraz ciszej.

-Przestań- powiedziałaś twardo- Wybaczyłam ci twój błąd. Kocham cię Clint, cały czas i mimo wszystko.

Preferencje ~ AvengersOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz