Siedziałam własnie na ławce przed budynkiem , w którym zaraz miałam odbyć kolejną wizytę z doktorem Jihoonem. Po wczorajszym wieczorze w mojej głowie często pojawiały się myśli odnośnie tego jaka samotna jestem. Niby miałam ojca, który mieszkał poza Seulem, miałam wujka i ciocie, którzy chcieli mi pomóc mogę nawet powiedzieć, że ludzie którzy dla nich pracują są moimi znajomymi do których mogę się w każdej chwili odezwać. Jednak ja czuje się strasznie samotna. Nie mam z kim porozmawiać tak na poważnie, tak szczerze.
Nigdy w swoim życiu nie ufałam ludziom wyjątkiem była moja babcia i oczywiście Jonghyun, którego niedawno poznałam. Chyba nie potrzebnie. Nie potrzebnie mu się zwierzyłam z części swojego życia, nie potrzebnie mu zaufałam. Mimo, że on nic takiego nie zrobił ja zaczęłam go za coś obwiniać. Tylko tak naprawdę za co? Sama nie rozumiałam swoich myśli. Już w głowie układałam sobie co powinnam powiedzieć doktorowi, liczyłam, że może on znajdzie jakieś rozwiązanie, albo dowie się tego o co mi chodzi. Czuję się strasznie zagubiona.
-Jestem kretynkom - szepnęłam sama do siebie i ukryłam twarz w dłonie, by nikt nie zobaczył jak w moich oczach pojawiają się łzy.
W pewnym momencie usłyszałam czyjeś kroki, a po chwili ktoś dosiadł się do ławki obok mnie. Do moich nozdrzy doszedł zapach bardzo drogich perfum , które skądś mi się kojarzyły.
-Coś się stało?- usłyszałam naglę głos Jonghyuna.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Nie chciałam z nim rozmawiać, ale nie miałam ochoty także uciekać, czy odchodzić bez słowa. Zamrugałam kilkakrotnie i po upewnieniu się , że się nie rozbeczę i że chłopak nie zobaczy moich łez podniosłam głowę i i odwróciłam się w jego stronę. Jonghyun patrzył na mnie jakby przejął się moim losem. Patrzył mi prosto w oczy i czekał wyczekująco aż coś mu odpowiem.
-Nie chce o tym gadać- powiedziałam markotnie i przeniosłam wzrok przed siebie na ulice i park, który był w oddali
-No okey...Wczoraj wypuściłem nową piosenkę, słyszałaś ?- zapytał, a ja miałam ochotę się zaśmiać na to, że się posłuchał i nie ciągnął tematu
-Tak , słyszałam- odpowiedziałam mu tylko tyle i starałam się nie uśmiechnąć
-Podobała ci się?- zapytał, a ja przytaknęłam
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.