Rozdział 12

49 2 0
                                        

Wyszłam bezszelestnie z łóżka by nie budzić Draco. Spojrzałam na niego, leżał bez koszulki. On jest taki wysportowany- powiedziałam do siebie. Chciałam się ubrać w coś świeżego a nie z wczoraj, ale nic nie zabrałam do ubrania. Postanowiłam obudzić Draco i mu o tym powiedzieć.

- Halo Draco wstawaj- mówiłam do niego bez skutku. Nagle się wkurzyłam i krzyknęłam na niego, a on szybko otworzył oczy i rozejrzał się po pokoju, gdy jego wzrok zatrzymał się na mnie powiedziałam mu o problemie a on odpowiedział:

- Poczekaj za chwile wyciągnę ci coś z szafy

Podszedł do ogromnych drzwi, które prowadziły do garderoby. Wyciągną szarą bluzkę i powiedział:

- a spodnie będziesz musiała mieć swoje 

-okej i tak dzięki

Malfoy rzucił mi bluzkę, a ja założyłam ją, zrobiłam supeł bo była na mnie za duża i nosiłam jako top. Do tego założyłam swoje jeansy bo i tak nie były brudne. Poszłam do łazienki i spięłam włosy w lekkiego koka bo i tak nie miałam tu szczotki. Opukałam twarz wodą i poszłam do Draco. 

- dziś wracamy do hogwartu, czy jutro- spytałam blondyna

- Mama powiedziała że dziś nas zawiezie bo ona musi wyjechać na jaką podróż wraz z moim tatą- i wtedy Draco spuścił głowę

-jeśli mogę spytać to jak twoi rodzice reagują na to że my jesteśmy razem no bo wiesz ja jestem Potter- powiedziałam

- mama się cieszy moim szczęściem i nie obchodzi ją to że ty to Potter. Gorzej z tatą, właśnie dlatego go dziś nie ma, bo nie chciał patrzeć na to jak my się razem cieszymy. Mama próbowała go namówić żeby został , ale i tak już przynajmniej dobrze że zgodził się żebyś tu przyjechała, a gdy by się nie zgodził to zrobił bym imprezę w szkole bo moje urodziny chcę spędzić z moją dziewczyną- powiedział Draco 

- rozumiem- powiedziałam 

Malfoy poszedł do garderoby coś ubrać, a ja wzięłam z jego szafki nocnej gumę do żucia bo nie zabrałam pasty i szczoteczki do zębów. Draco poszedł jeszcze do łazienki. Gdy wrócił podszedł do mnie i mnie pocałował.

- no to co dziś robimy maleńka- powiedział Draco 

- a o której jedziemy do Hogwartu?- spytałam

- około 14 00 więc mamy jeszcze 2 godziny- powiedział 

- okej to możemy się przejść po okolicy i może mnie oprowadzisz bo nigdy tu nie byłam- powiedziałam 

- dobry pomysł pani Potter a może Malfoy- zaśmiał się Draco

- Haha bardzo śmieszne wiesz - powiedziałam z irytowana 

Zeszliśmy na dół. Blondyn powiedział mamie że idziemy się przejść i założyliśmy buty. Wyszłam na świeże powietrze i od razu poczułam się lepiej. Lekki wiaterek podmuchiwał orzeźwiająco w twarz a słońce miło przygrzewało. 

- Tędy- powiedziała Draco

Chodziliśmy tak chyba z półtorej godziny, gdy Malfoy powiedział że musimy wracać bo za chwile jedziemy do zamku. Więc wróciliśmy a mama Draco powiedziała że możemy już wyjeżdżać więc od razu wsiedliśmy do samochodu. 

Wysiedliśmy przed szkołą. Weszliśmy do środka na obiad. Zjadłam udko z kurczaka, sałatkę i sok dyniowy. Potem poszłam do dormitorium a tam były dziewczyny.

- i jak tam, słyszałam że zostałaś u niego na noc- powiedziała Lili a Pansy spojrzała na mnie z pogardą

- opowiem ci za chwile, chodzimy do pokoju wspólnego- powiedziałam 

............

Hej dziś nowy rozdział. Mam nadzieje że się podobał. Przepraszam za wszystkie błędy.😘





Siostra PotteraOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz