Moje zdanie na temat, tego czegoś znacie, ale jest mi bardzo miło, że to czytacie. Albo, że tu zaglądacie. XD
Następny rozdział dopiero po świętach, więc:Radosnych i miłych Świąt Wielkanocnych, smacznego Święconego, mokrego Dyngusa dużo zdrowia smacznego jajka! XD
- Dzisiaj wychodzisz! - Justyna, wręcz wbiegła do mojego pokoju.
- Masz mnie już dość? - stałem ubrany w codzienne ciuchy, przy szpitalnym łóżku. Cieszyłem się, że będę mógł odetchnąć świeżym powietrzem. Brakowało mi treningów i znajomych, oprócz jednorazowej wizyty Oli i Crisa nikt mnie nie odwiedził.
- Nie oczywiście, że nie. - uśmiechnęła się, usiadła na łóżku, poszedłem za jej przykładem.
W ręce trzymała mały, podłużny, czarny przedmiot. Podała mi go.
- To jest najnowszy i-Pod, będziesz na niego dostawał polecenia od Dowódców, ale możesz również wysłać mi wiadomość. Na razie, wszystko było w porządku. We krwi nadal masz Adamantium, nie wiemy jaki może mieć na Ciebie skutek. Gdyby coś się działo, dajesz mi znać, a ja rzucam wszystko i do Ciebie lecę.
Uśmiechnąłem się w duchu. I-Pod był zimny w dotyku, przyłożyłem go do nadgarstka, nacisnąłem przycisk kciukiem, a on zabrzęczał i dostosował się do mojej ręki. Teraz wyglądał jak większy zegarek.
- Mam Cię na wyłączność? - zapytałem.
- Nie przyzwyczajaj się. - odburknęła. Włożyła rękę do kieszeni.- Mam dla Ciebie coś jeszcze. - Wyciągnęła szary woreczek. - Gdy byłeś nieprzytomny Prezydent Mowski, oficjalnie zakazał praktyk religijnych pod groźbą Likwidacji. - spojrzała na mnie gniewnie z pod okularów. - Miałeś to na szyj.
Przez zamszowy materiał, wyczułem krzyżyk.
- Dziękuję.
**
- Igor!
Moly wyszła, kuśtykając za lady i objęła mnie jak matka.
- Dobrze Cię znów widzieć. - powiedziała i wróciła na swoje miejsce.
- Ciebie również. - choć założyła maskę z uśmiechem, ja wiedziałem, że to tylko gra. Ale miałem zapytać jak córka? jak wnuk? Po tym jak wcześniej odrzuciłem jej prośbę.
- Tylko sałata?! - zapytała, gdy podałem jej mój talerz.
- Nowa dieta.
- Wegetariańska? - dorzuciła mi trochu mięsa. - Jak masz zbierać siły, tą zieleniną?
- Słuchaj, jeżeli masz jakiś problem, to ...
- Przestań. - przerwała mi spokojnie.
Usiadłem przy pustym stoliku, w stołówce było parę osób, ale nie poznałem żadnej twarzy. Poległych zastąpili nowymi. Nie czas na poznawanie nowych.
I-Pod na ręce zawibrował, odczytałem wiadomość.
„Zgłoś się do Dowódcy Crisa, jak najszybciej. Piętro 19, pokój 7."
**
Kierowałem się do windy. Podłoga prze de mną, zaczęła falować, postawiałem niepewne kroki. Przystanąłem. Zamknąłem oczy i oparłem się o jedną za ścian.
Pierwsza fala bólu przeszła przez mój organizm, po chwili nastała cisza i spokój. Osunąłem się na ziemię, opierając się plecami o ścianę. Nie, to nie był koniec ...
- Ty ... ty ją zabiłeś! - głos zaczął odbijać mi się w głowie.
Zobaczyłem Fridrica, krew, kobietę, dziecko.
CZYTASZ
Misja [zawieszone]
Science FictionOpowiadanie chwilowo zawieszone. "Świat się podzielił. Przybyło państw na mapach, nowe języki, nowa kultura i religie. Dochodziło do coraz częstszych konfliktów, zamieszek, ataków terrorystycznych i wojen. Każdy mógł zostać zaatakowany, powodem była...
![Misja [zawieszone]](https://img.wattpad.com/cover/28155062-64-k219080.jpg)