Spędził z nim jeszcze trochę czasu, pierwotnie chciał dotrzymać mu towarzystwa przez całą noc, jednak uznał, iż wężooki potrzebuje trochę odpoczynku. Na początku nie był do końca pewny, czy powinien to robić, ale pielęgniarka, która zajmowała się Orochimaru poprosiła go o opuszczenie sali.
Zrobił to.
Dookoła było już ciemno, w budynku zgaszono wszystkie światła, gdyż większość pacjentów spała. Szedł powoli, nie myślał praktycznie o niczym, wyłączył się. Ludzie których wcześniej spotkał, zniknęli. Pewnie przeszli do swoich gabinetów, czerwonowłosa prawdopodobnie zakończyła swoją zmianę. Było już dość późno. Zupełnie stracił poczucie czasu.
Był on osobą dość odważną i nie dawał się łatwo przestraszyć. Cieszył się z tego powodu. Musiał przyznać, że ten szpital wygląda teraz dość mrocznie. Kiedy wychodził z niego, odwrócił się po raz ostatni, wtedy przypomniały mu się horrory jakie oglądał w dzieciństwie. Miał wrażenie, że z ciemnego zakamarka wyłoni się jakaś podejrzana postać. Na szczęście nic takiego się nie stało.
Mimo iż z dnia na dzień robiło się coraz cieplej, wieczory i noce wciąż były chłodne. Uchiha chciał jak najszybciej znaleźć się w swoim domu, nie lubił marznąć. Po raz kolejny pozwolił sobie na złamanie przepisów ruchu drogowego. Chociaż o tej porze można było spotkać się z częstymi burzami, które prawdopodobnie były powodem częstych wypadków drogowych, ta noc zaliczała się do wyjątkowo suchych. Nie musiał martwić się o nagły spadek ciśnienia, który mógłby wpłynąć na jego koncentracje, czy na śliską jezdnię, przez którą niejeden wpadł w poślizg.
Droga do domu Madary, kiedy jechało się tą trasą, nie była skomplikowana. Prowadziła przez główne drogi, dopiero później, prawie na samym końcu, skręcało się w jedną z bocznych ulic, dzięki którym dojeżdżało się w ciche, bezpieczne i bogate okolice.
Ochrona nie miała powodów, by kwestionować tożsamość Madary, byli przyzwyczajeni, że wraca on dość późno, dlatego wjechał na teren swojej posesji bez najmniejszego problemu, poinformowano go tylko, iż Hashirama zostawił rzeczy, o których przewiezienie go prosił, w jednym z garaży. Chwilę zajęło mu dowiedzenie się, w którym konkretnie, sam nie miał jakoś ochoty sprawdzać każdego z osobna, bo mieli ich sporo. W końcu udzielono mu tej informacji. Odetchnął z ulgą, kiedy dowiedział się, że kartony pełne rzeczy Orochimaru są w jednym z nieużywanych już pomieszczeń. Dzięki temu nie będzie musiał go rozpakowywać, a przynajmniej jeszcze nie teraz.
Dzięki temu miał teraz czas na przejrzenie pamiętnika wężookiego. Bardzo mu na tym zależało. Nie musiał przyjeżdżać po Orochimaru bardzo wcześnie, wczesny wieczór byłby raczej odpowiedni. Do tego czasu powinien zdążyć przejrzeć znaleziony notatnik, wybrać dwa tysiące w gotówce oraz umówić się ze swoimi prywatnymi lekarzami na badania dżokeja.
Zabrał klucze do garażu, który teraz służył mu za schowek oraz do tego, gdzie zaparkował swój motocykl. Z bagażnika wyjął pamiętnik i ruszył powoli na górę.
Dla osób pokroju Madary ta posiadłość nie była niczym nadzwyczajnym. Uchiha mieli w posiadaniu o wiele większe, jednak dla przeciętnej osoby posiadanie takiego domu było czymś niewyobrażalnym. Już wśród samych garażów można było się zgubić. Było ich ponad dwadzieścia, chociaż tylko w połowie mieściły się samochody. Część została przeznaczona właśnie na skład niepotrzebnych przedmiotów, w innych chowano motory lub rowery… jednak wciąż było tego wszystkiego bardzo dużo. Tak to jest kiedy wygrywasz wszystkie krajowe wyścigi i szykujesz się do światowych. Wychodząc trafiało się na rozwidlenie dróg i dużą ilość zieleni. Gdyby nie iść (lub jechać) prosto, tylko skręcić w prawo, po chwili znalazłoby się na torze treningowym, dlatego już podczas projektowania całego obiektu uznano, że duża ilość roślin będzie tutaj korzystna, gdyż będzie pochłaniała hałas i zanieczyszczenia. Właściwie mieli racje, Madara nie kwestionował tego, chociaż irytowało go bezsensowne, jak dla niego, wydawanie pieniędzy na ogrodników.
CZYTASZ
Riders || MadaOro
Fanfiction[Zawieszone, soon kontynuuje] /Można czytać nie będąc w fandomie/ [Ostrzeżenia: boyxboy] Madara pochodzi z bogatej rodziny, która utrzymuje się z wygrywania w wyścigach samochodowych i motorowych wysokiej rangi. Jest przyzwyczajony, że dostaje w...
