Rozdział 4.2

467 16 23
                                    


Byłam już spakowana jeszcze wieczorem po tym jak sprawdziłam co robi Will to zadzwoniłam do Max i powiedziałam że będę leciała z Mike'm i że Lucas miał racje oraz że za nim tęsknie i że rozstałam się z Troy'em z powodu Willa (powiedziałam że on ze mną zerwał).

I że powiem jej też o czymś jak wrócę i pogadaliśmy tak chwile potem się pożegnałam..

Mama i Steve wiedzą o tym i z początku nie byli pewni, ale nie mieli wyjścia.

To był mój ubiór + do tego miałam białe trampki (Conversy) i białe podwijane skarpetki oraz torebkę brązową

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

To był mój ubiór + do tego miałam białe trampki (Conversy) i białe podwijane skarpetki oraz torebkę brązową.

Steve mnie zawoził pod lotnisko, na szczęście udało mi się kupić bilet, znaczy moja mama kupiła.

Już miałam wysiadać-Hej-odwróciłam się w stronę brata-Proszę bądź ostrożna-uśmiechnęłam się-Będę ale Ty też-złapałam go za ramię-Też będę i Kocham Cię siostrzyczko-przytuliłam go na te słowa-Ja Ciebie też braciszku-przez chwile byliśmy tak przytuleni do siebie, a potem wyszłam z auta i wzięłam walizkę.

Jak byłam na lotnisku rozglądałam się za Mike'm i zobaczyłam go czekającego na samolot to podchodziłam do niego-Przepraszam Pana można prosić takiego przystojniaka o numer ?-powiedziałam piskliwym głosem do niego i starałam się nie śmiać.

-Nie ni..-obrócił się i jak mnie zobaczył to odrazu zmienił minę zażenowania na zdziwioną i uśmiechniętą-Luna ?-ja wypuściłam śmiech, potem on też wybuchł śmiechem.

Jak się uspokoiliśmy to spojrzeliśmy na siebie-A tak poważnie co Ty tu robisz ?-próbował odczytywać moją mimikę twarzy-Wiesz wzięłam sobie do serca słowa Lucasa-spojrzałam w dół-Ale on..

-Nie Mike-przerwałam mu-On miał racje. Tęsknie za nim nawet nie wiesz jak bardzo-spojrzałam na niego i skrzyżowałam ręce-Trochę było to widać-powiedział tak powoli jakby bał się że na te słowa go uderzę.

-Dlatego tu jestem.

-A Troy ?

-Rozstaliśmy się, a właściwe Troy postanowił że tak narazie będzie lepiej.

-Chodzi o Will'a ?-a ja kiwnęłam głową-Ale ma racje nie przestanę o nim myśleć, a tęsknie za Will'em i za El też.

A on kiwnął głową że rozumie-I muszę wam coś ważnego powiedzieć jak już będziemy razem-dałam włosy za ucho, miałam je tak w sumie pokręcone-Okej rozumiem i myśle że się ucieszą.

-Ale zróbmy im taką niespodziankę-a on podniósł brew, a potem ustaliliśmy jak to ma wyglądać..


Już lecieliśmy i niedługo będziemy (w sumie mogę też ciocie odwiedzić)..


I wylądowaliśmy.

-Gotowa ?- wychodziliśmy powili, a ja kiwnęłam głową (operacja niespodzianka czas zacząć).

Stranger Things||Will Byers||Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz