112. Opis

61 2 0
                                        

Od pamiętnej nocy minęło trzy i pół tygodnia, ale już tego samego dnia Mel miała obawy.

Bo co jeśli rzeczywiście doszło do wpadki? Przecież oni nawet jeszcze nie mają pracy, a ona sama nie ukończyła szkoły. Miała nadzieję, że jednak do tego nie doszło, choć skrycie może by nawet się cieszyła, ale sama nie była tego pewna.

Z początku, gdy wyszli już z tego składziku, Mel czuła straszne wyrzuty sumienia, bo przecież Roman to brat Alexy, jej najlepszej przyjaciółki. Więc ukrywając się w miejscu gdzie ciężko byłoby ją znaleźć, czyli w pokoju Theodora, napisała do Alexy. Czuła się strasznie.

Jak ja mogłam to zrobić. Alexa jest z moim bratem, ale oni się kochają... - mówiła sobie w myślach przez cały czas.

Napisała puchonce do czego doszło między nimi, a Alexa napisała jej 'rozprawkę', że nie ważne co by się nie wydarzyło wszyscy będą ją wspierać. Mel była bardzo wdzięczna za swoją przyjaciółkę.

Gdy tylko puchonka skończyła swoją kąpiel przyszła do dormintorium brata bliźniaka ślizgonki. Uznała, że muszą poważnie porozmawiać.

- Dobra, słońce opowiadaj co się tam stało. - Mel przewróciła oczami, bo wiedziała, że musi wszystko powiedzieć.

- No co? Zaczęliśmy grać w pytanie czy wyzwanie, ale nie było warunków na wyzwania więc były tylko pytania. I z początku były jakieś lajtowe pytania... - ucichła.

- Jakie padło pytanie?

- Czy coś do niego czuje.

- I co? - Alexa uniosła brew.

- Pocałowałam go - ściszyła głos - A potem... no wiesz

- Chce znać szczegóły. - powiedziała z poważną miną.

- Alexa!

- No co? Ja ci mówię za każdym razem!

- Eh... pocałował mnie jeszcze raz, opadliśmy na łóżko i się rozebraliśmy. - Alexa spojrzała spod byka - No dobra, już dobra! - oburzyła się - Zrobił mi kilka malinek, ja jemu - cmoknęła - było no wiesz co.

- No nie gadaj! Ale, że to i to?! - Alexa myślała, że nic ją już nie zszokuje, ale jednak ślizgona zrobiła to perfekcyjnie. Panna White siedziała z oczami jak pięć galeonów i z buzią otwartą na oścież.

- No tak... - zawstydziła się.

- O matko, to nawet ja z Marcusem pierwszy raz tak nie mieliśmy.

- Ej!

- Co?

- A ja wciąż nie wiem, jak wy mieliście po raz pierwszy!

- No dobra, opowiem Ci. - uśmiechnęła się chytrze.

Do późnej nocy dziewczyny siedziały w dormintorium Theodora, który ze swoimi współlokatorami zasnęli w Pokoju Wspólnym.

Wracając do dnia dzisiejszego. Ślizgonka siedziała w bibliotece z Alexą, Luną, Ginny, Astorią oraz Hermioną. Wszystkie odrabiały pracę domową, gdy Mel postanowiła wstawić post. Długo nie musiała czekać na odzew, bo jej starszy brat napisał do niej co się dzieje. Ta oczywiście nie chciała odpowiedzieć, więc Marcus znalazł inny sposób na dowiedzenie się prawdy...

Pov. Marcus

Co ona sobie wyobraża?! Przecież wiem, że ona kłamie. Ja się dowiem prawdy. Postanowiłem wykorzystać fakt, że byłem w domu White'ów.

- Alexa zostawiła swój laptop w domu, czy go wzięła?

- Nie wiem, ale zaraz możemy się dowiedzieć.

•INSTAGRAM• dramioneOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz