Parvati Patil od zawsze kochała plotki. Nie ważne czy była to prawda, czy też nie. Dlaczego? Tego nie wie nikt. Z kolei Padma uwielbiała spokój i ciszę, jak na krukonkę przystało. Chociaż czasami miały tak skrajne charaktery były do siebie bardzo podobne. Zresztą jak na bliźniaczki przystało.
Tego dnia Padma uczyła się razem z Lavender, która od jakiegoś czasu zaczęła przyjaźnić się z kimś innym niż Cho Chang.
Prawda była taka, że Chang zachowała się w stosunku do gryfonki podle, czego sama gryfonka wcześniej nie zauważała. A grupa przyjaciół po namowach postanowiła przyjąć ją pod swoje skrzydła.
Kontynuując. Padma uczyła się z Lavender w pokoju gryfonów, gdy nagle wbiegła Parvati. Dziewczyna była jakby w szoku, a zarazem szczęśliwa, chociaż ta radość mieszała się z wieloma innymi emocjami.
- Vati? Coś nie tak? Jakaś blada jesteś. - oznajmiła blondynka.
Co racja to racja. Dziewczyna, mimo swojej ciemnej karnacji, była blada.
- Mam takie wieści, że w pięty wam pójdzie.
- A więc słuchamy, siostrzyczko.
Dziewczyna ciężko westchnęła i usiadła na fotelu zlokalizowanym obok sofy, gdzie siedziały Padma z Lav.
- Ktoś u nas w szkole ma romans. - oznajmiła na jednym tchu - Ale zanim zaczniecie swoją paplaninę posłuchajcie tego. Chang chodzi i gada, że jej chłopak ma jakąś naiwną łaskę, która nie daje mu tego czego on tak bardzo pragnie i tylko Cho daje mu to ukojenie.
- Czekaj, czyli Chang ma jakiegoś chłopaka, który ma jakąś dziewczynę, a on sam twierdzi, że ta jego laska nie daje mu zaspokojenia?
- Zaspokojenia seksualnego pewnie. - dopowiedziała Brown.
- Znając życie tak.
- Co jest nie tak z ludźmi w tej szkole? - zapytała retoryczne Padma.
W tym samym czasie do pokoju weszły uśmiechnięte od ucha do ucha Hermiona, Ginny, Luna oraz Alexa i Mel.
- A was co tak bawi? - spytała Vati.
- To o czym pierdoli Chang po całej szkole. - odpowiedziała śmiejąc się panna White - Zaraz do was wrócę, tylko skoczę zajrzeć do Petera jak idzie mu z nauką.
- Tylko grzecznie tam! - krzyknęła ślizgonka.
- Zawsze jesteśmy! - odkrzyknęła i zniknęła za rogiem.
Nagle mina brunetki zrzedła. Opadła na kanapę i wyciągnęła spod szaty małą buteleczkę z bursztynowym napojem. Wszystkie dziewczyny spojrzały na nią ze zdziwieniem.
- Alexa. - powiedziała krótko.
- Co z nią?
- To ona jest TĄ dziewczyną, która nie potrafi "zaspokoić" swojego chłopaka.
- CO?! - krzyknęły wszystkie jednocześnie.
- Ciszej, bo was usłyszy. I tak.
- Ale skąd ty to wiesz? - Hermiona szybko zaczęła swoje przesłuchanie.
- Widziałam ich jak wracałam w nocy do dormintorium. - znowu upiła łyk.
Amelii ciężki było o tym mówić. Zwłaszcza, że chodziło tu o jej najbliższą przyjaciółkę.
- A i Miona, widziałam Cię z tym puchonem. - puściła oczko do dziewczyny, która natychmiast się zarumieniła.
- Dobra, ale teraz mów o co chodzi z tą cała akcją.- odezwała się Lavender.
- Powiem wam, ale nie tutaj. Za 15 minut w moim dormintorium. Muszę zawołać resztę.
Dziewczyny kiwnęły głowami na znak, że rozumieją i rozeszły się.
Piętnaście minut później cała grupa, oprócz Alexy, która była u Petera, znajdowała się w pokoju Mel.
- A więc, o co chodzi? - zapytał znudzony Malfoy - I gdzie Alexa? Przecież jak coś omawiacie to zawsze razem.
- A tak się składa, że to o niej.
- Ale ona ma urodziny dopiero w lipcu. - odezwał się Ron.
Wszyscy spojrzeli na chłopaka, który szybko przybrał kolor swoich włosów.
- Do rzeczy. Znacie te plotki co chodzą po szkole? Te związane z Cho?
- A kto ich nie zna?- tym razem głos zabrała Daphne - Chyba każdy to słyszał.
- Ale nie każdy słyszał kto tak naprawdę jest tym tajemniczym kochankiem Chang.
- A ty wiesz? - zadziwił się Neville.
- Niestety wiem.
- Czemu tylko niestety?
- Harry bo tu właśnie chodzi o Alexę! - krzyknęła zirytowana Mel.
Prawie każdy stał z oczami jak pięć galeonów i patrzył na ślizgonkę jak na mugola znającego skład ognistej whisky.
- Kurde. Kochankiem Chang jest Peter. Peter Wood, chłopak Alexandry White! Zanim coś powiecie dajcie mi dokończyć. Widziałam ich kiedyś razem w nocy.
- A może wiedzieć co robiłaś sama w środku nocy, młoda panno?
- Wracałam ze szluga, Marcus, nie musisz mi tak matkować.
Chłopak przewrócił oczami i skrzyżował ręce w piersi.
- A to co mówią, że TA dziewczyna nie zaspokaja jego potrzeb, to nie prawda. Bo oni nawet ze sobą nie spali. Alexa powiedziała mu, że nie czas na to i musi trochę poczekać.
- Czyli wiedziałaś o tym kiedy Cho wystawiła swój post z tym chłopakiem?
- Wtedy jeszcze nie.
- Kurde. Ciężka sytuacja. - westchnął Graham - A i Hermiona. - dziewczyna spojrzała w jego kierunku - Gratulacje!
- Siedź cicho. - gryfonka zarumieniła się tego dnia po raz kolejny.
CZYTASZ
•INSTAGRAM• dramione
FanfictionCóż jest to kolejny ig dramione. To tu się pojawia to tylko dowód jak bardzo moja wyobraźnia jest chora Hermiona jest w wieku Harry'ego, Rona czy Draco, ale jest o rok niżej jak powinna. Są tu różne dziwne shipy jak i normalne. Od razu mówię, że je...
