27. Opis

241 2 0
                                        

Parvati Patil od zawsze kochała plotki. Nie ważne czy była to prawda, czy też nie. Dlaczego? Tego nie wie nikt. Z kolei Padma uwielbiała spokój i ciszę, jak na krukonkę przystało. Chociaż czasami miały tak skrajne charaktery były do siebie bardzo podobne. Zresztą jak na bliźniaczki przystało.

Tego dnia Padma uczyła się razem z Lavender, która od jakiegoś czasu zaczęła przyjaźnić się z kimś innym niż Cho Chang.

Prawda była taka, że Chang zachowała się w stosunku do gryfonki podle, czego sama gryfonka wcześniej nie zauważała. A grupa przyjaciół po namowach postanowiła przyjąć ją pod swoje skrzydła.

Kontynuując. Padma uczyła się z Lavender w pokoju gryfonów, gdy nagle wbiegła Parvati. Dziewczyna była jakby w szoku, a zarazem szczęśliwa, chociaż ta radość mieszała się z wieloma innymi emocjami.

- Vati? Coś nie tak? Jakaś blada jesteś. - oznajmiła blondynka.

Co racja to racja. Dziewczyna, mimo swojej ciemnej karnacji, była blada.

- Mam takie wieści, że w pięty wam pójdzie.

- A więc słuchamy, siostrzyczko.

Dziewczyna ciężko westchnęła i usiadła na fotelu zlokalizowanym obok sofy, gdzie siedziały Padma z Lav.

- Ktoś u nas w szkole ma romans. - oznajmiła na jednym tchu - Ale zanim zaczniecie swoją paplaninę posłuchajcie tego. Chang chodzi i gada, że jej chłopak ma jakąś naiwną łaskę, która nie daje mu tego czego on tak bardzo pragnie i tylko Cho daje mu to ukojenie.

- Czekaj, czyli Chang ma jakiegoś chłopaka, który ma jakąś dziewczynę, a on sam twierdzi, że ta jego laska nie daje mu zaspokojenia?

- Zaspokojenia seksualnego pewnie. - dopowiedziała Brown.

- Znając życie tak.

- Co jest nie tak z ludźmi w tej szkole? - zapytała retoryczne Padma.

W tym samym czasie do pokoju weszły uśmiechnięte od ucha do ucha Hermiona, Ginny, Luna oraz Alexa i Mel.

- A was co tak bawi? - spytała Vati.

- To o czym pierdoli Chang po całej szkole. - odpowiedziała śmiejąc się panna White - Zaraz do was wrócę, tylko skoczę zajrzeć do Petera jak idzie mu z nauką.

- Tylko grzecznie tam! - krzyknęła ślizgonka.

- Zawsze jesteśmy! - odkrzyknęła i zniknęła za rogiem.

Nagle mina brunetki zrzedła. Opadła na kanapę i wyciągnęła spod szaty małą buteleczkę z bursztynowym napojem. Wszystkie dziewczyny spojrzały na nią ze zdziwieniem.

- Alexa. - powiedziała krótko.

- Co z nią?

- To ona jest TĄ dziewczyną, która nie potrafi "zaspokoić" swojego chłopaka.

- CO?! - krzyknęły wszystkie jednocześnie.

- Ciszej, bo was usłyszy. I tak.

- Ale skąd ty to wiesz? - Hermiona szybko zaczęła swoje przesłuchanie.

- Widziałam ich jak wracałam w nocy do dormintorium. - znowu upiła łyk.

Amelii ciężki było o tym mówić. Zwłaszcza, że chodziło tu o jej najbliższą przyjaciółkę.

- A i Miona, widziałam Cię z tym puchonem. - puściła oczko do dziewczyny, która natychmiast się zarumieniła.

- Dobra, ale teraz mów o co chodzi z tą cała akcją.- odezwała się Lavender.

- Powiem wam, ale nie tutaj. Za 15 minut w moim dormintorium. Muszę zawołać resztę.

Dziewczyny kiwnęły głowami na znak, że rozumieją i rozeszły się.

Piętnaście minut później cała grupa, oprócz Alexy, która była u Petera, znajdowała się w pokoju Mel.

- A więc, o co chodzi? - zapytał znudzony Malfoy - I gdzie Alexa? Przecież jak coś omawiacie to zawsze razem.

- A tak się składa, że to o niej.

- Ale ona ma urodziny dopiero w lipcu. - odezwał się Ron.

Wszyscy spojrzeli na chłopaka, który szybko przybrał kolor swoich włosów.

- Do rzeczy. Znacie te plotki co chodzą po szkole? Te związane z Cho?

- A kto ich nie zna?- tym razem głos zabrała Daphne - Chyba każdy to słyszał.

- Ale nie każdy słyszał kto tak naprawdę jest tym tajemniczym kochankiem Chang.

- A ty wiesz? - zadziwił się Neville.

- Niestety wiem.

- Czemu tylko niestety?

- Harry bo tu właśnie chodzi o Alexę! - krzyknęła zirytowana Mel.

Prawie każdy stał z oczami jak pięć galeonów i patrzył na ślizgonkę jak na mugola znającego skład ognistej whisky.

- Kurde. Kochankiem Chang jest Peter. Peter Wood, chłopak Alexandry White! Zanim coś powiecie dajcie mi dokończyć. Widziałam ich kiedyś razem w nocy.

- A może wiedzieć co robiłaś sama w środku nocy, młoda panno?

- Wracałam ze szluga, Marcus, nie musisz mi tak matkować.

Chłopak przewrócił oczami i skrzyżował ręce w piersi.

- A to co mówią, że TA dziewczyna nie zaspokaja jego potrzeb, to nie prawda. Bo oni nawet ze sobą nie spali. Alexa powiedziała mu, że nie czas na to i musi trochę poczekać.

- Czyli wiedziałaś o tym kiedy Cho wystawiła swój post z tym chłopakiem?

- Wtedy jeszcze nie.

- Kurde. Ciężka sytuacja. - westchnął Graham - A i Hermiona. - dziewczyna spojrzała w jego kierunku - Gratulacje!

- Siedź cicho. - gryfonka zarumieniła się tego dnia po raz kolejny.

•INSTAGRAM• dramioneOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz