- Cześć. - powiedział zasapany rudzielec - Długo czekałeś?
- Nie. - Theodor odwrócił się w stronę lekko spóźnionego chłopaka. Obaj zasiedli przy barze Soho.
- Uf, to dobrze.
- Nie umiesz się wyrobić bez brata?
- No wiesz, zawsze wszystko robiliśmy razem. A teraz Fred ma dziewczynę...
- Czekaj, a ty przypadkiem nie byłeś Jones?
- Właśnie, byłem.
- Ou. - odpowiedź George'a lekko zszokowała byłego już ślizgona.
- Nie musisz nic mówić. Zostawiła mnie chyba z cztery miesiące temu.
W czasie rozmowy chłopaki zdążyli wybrać z karty pierwszy napój. Obaj uznali, że piwo będzie idealny na d o b r y początek. Gdy kelnerka postawiła ich napoje na stoliku do Notta przyszło powiadomienie na telefon, ten spojrzał w urządzenie i cicho się zaśmiał.
- Coś się stało? - zapytał zdziwiony Weasley.
- Wyobraź sobie, że Mel i Roman przyznają się dzisiaj naszym rodzinkom i ciągną ze sobą Marcusa z Alexą no i z racji tego, że oboje się stresują to i jedno i drugie chce wypić. No i Alexa pisze, że zaraz pierdolca dostanie i chowa każdą możliwą butelkę, Marcus to samo. Chociaż Alexa zgodziła się na to, żeby Roman zapalił. I oddała mu swoją paczkę papierosów, a Mel nakrzyczała na nią czy ona jest jakaś gorsza, a ta stuknęła się w czoło i powiedziała, że przecież ona nie może. - mówił ciągle się śmiejąc.
- No nieźle tam mają. - zaśmiał się - Ale do czego oni mają się przyznać? I czemu ona nie może? I czym oni się tam stresują?
- Aaaa, bo ty nie wiesz?
- No nie.
- A. To już mówię.
- Czekam niecierpliwie.
- Bo moja bliźniaczka wpadła z bratem naszej White'ówny.
- No nie gadaj! Kiedy?
- A będą ze trzy miechy.
- Grubo.
- Z całą pewnością moja siostra będzie.
- Jesteś okropny! - odpowiedział z teatralnym oburzeniem.
- Oh no nie! Z kim ja będę piwo pił?
- Nie wiem.
Obaj się zaśmiali.
- To co? Drink? - zaproponował młodszy z nich.
- Tak!
***
Na kilka godzin przed spotkaniem Theodora z George'm w mieszkaniu, które aktualnie zamieszkiwały panny Nott i White rzeczywiście odgrywał się prawdziwy dramat.
Mianowicie Mel zaczęła się strasznie stresować spotkaniem ze swoimi rodzicami i rodzicami jej przyjaciółki. Praktycznie to samo odbywało się w mieszkaniu Marcusa i Romana.
- Nie zostawiaj mnie samej!
- Przecież też tam jadę. - odpowiedziała była puchonka siedząc przy wyspie w kuchni, popijając kawę.
- Mam pomysł!
- Już się go boję.
- Ty powiesz to za mnie.
CZYTASZ
•INSTAGRAM• dramione
FanfictionCóż jest to kolejny ig dramione. To tu się pojawia to tylko dowód jak bardzo moja wyobraźnia jest chora Hermiona jest w wieku Harry'ego, Rona czy Draco, ale jest o rok niżej jak powinna. Są tu różne dziwne shipy jak i normalne. Od razu mówię, że je...
