- I co?
- Poczekaj, jeszcze nie odpisała.
- Weasey pośpiesz się.
- No już, już.
Draco niecierpliwie wyczekiwał wiadomości zwrotnej od panny Granger. Denerwował się, ponieważ nie wiedział co tak na prawdę oznaczał jej post.
- Odpisała.
- Mów! - serce Malfoya przyśpieszyło.
- Kocha cię. - powiedział z ulgą Ron.
Draco stał przez chwilę jak wryty w ziemię. Sam nie wiedział co czuł. Bo chyba ją kochał...
W tym samym czasie Hermiona Granger nie mogąc spać postanowiła obudzić swoje przyjaciółki. Ze względu na długie namowy McGonagall zgodziła się, aby uczniowie klas szóstych i siódmych mieszkali w dormitoriach jak tylko zechcą. Więc Hermiona mieszkała z Luną, Ginny, Mel, Alexą oraz Astorią.
Współlokatorki nie były zadowolone, że zostały obudzone w środku nocy. Bo kto by był?
Hermiona z bezsilności opowiedziała im o wszystkim. Kiedy zaczęła coś czuć do blondyna, i że z początku Dean był tylko przykrywką.
- A NIE MÓWIŁAM! - wykrzyczała panna Nott.
- Mel...
- Mam pomysł - stwierdziła po chwili ciszy Astoria - skoro Hermiona zebrała się na takie wyznania, może my też powinnyśmy.
Reszta spojrzała na nią jak na wariatkę.
- Dobra. Więc Luna. Zacznij i powiedz o co w końcu chodzi z Grahamem.
- Po pierwsze. Zabije cię kiedyś. Po drugie. Tak jakoś zaczął mi się podobać. W sensie no wiecie. Zaczęliśmy kiedyś gadać i zagłębiać się w swoje życiorysy i tak wyszło. - skończyła mówić całą w rumieńcu - Ginny! Teraz ty.
- Muszę?
- TAK! - odkrzyknęły dziewczyny.
- Ehh, no dobra. - wywróciła oczami z irytacją - Pan Blaise Zabini, nasz kochany, głupkowaty ślizgon chyba nie jest obojętny moim zainteresowaniom.
- Ubrałaś to lepiej w słowa niż Hermiona.
- Dzięki Mel. Astoria!
- Co?
- Teraz ty!
- Okay. Podoba mi się... NIKT.
- Jak to nikt?!
- Luna, a jak to podoba ci się Grah? - blondynka przewróciła oczami i zaśmiała się.
- Next?
- Proponuję Melly!
- A może lepiej Alexę?
- Alexę zostawimy sobie na koniec. - oznajmiła z diabelskim uśmieszkiem Astoria.
- Mam się bać?
- Cóż, musimy jakoś poprawić humor Mionce. Więc tak.
- Aha, okay. - zaśmiała się nerwowo puchonka.
- Więc Mel. Kto ci się podoba?
- Jest to chłopak, nazywam go księciuniem bocianów.
- Czemu akurat bocianów?
- Bo często pije bociana? No dobra, dalej. Jest wysoki, ma kręcone, brązowe włosy.
- Kolor oczu! Mów!
- Spokojnie, Luna. Nie powiem wam.
- Bo?
- Bo nie.
- A młodszy, starszy czy ten sam wiek?
- Ale wy jesteście upierdliwe. Jest z grudnia. I tyle w temacie.
- Żałosne, tyle ci powiem. - oburzyła się Ginny.
- I dobrze. Lexa, co tam skrywasz?
- Nic. - uśmiechnęła się z zadowolenia.
- Kto ci się podoba?
- Nikt.
- Tak?
- Tak.
- To czemu chcesz wziąć Marcusa na wesele wujka?
- Hermiona?! I ty przeciwko mnie? Po Mel się spodziewałam, ale nie po tobie!
- Bo mnie to też interesuje.
- Biorę go, żeby dopiec Chang.
- Ahaaaa, jaaasne.
- No dobra, może i lekko mi się podoba. - powiedziała zdenerwowana oceniającymi spojrzeniami przyjaciółek.
- A ja wiedziałam to już od dawna.
- Meeel, kurwa. Zamknij morde. Hermiona, weź napisz do niego, bo jak nie to ja to zrobię.
- Postaram się...
CZYTASZ
•INSTAGRAM• dramione
FanfictionCóż jest to kolejny ig dramione. To tu się pojawia to tylko dowód jak bardzo moja wyobraźnia jest chora Hermiona jest w wieku Harry'ego, Rona czy Draco, ale jest o rok niżej jak powinna. Są tu różne dziwne shipy jak i normalne. Od razu mówię, że je...
