Wiadomość o obudzeniu się Cedrica ze śpiączki ucieszyła wszystkich. Każdy z grupki przyjaciół chciał odwiedzić już Diggory'ego. W końcu tyle czasu ze sobą nie rozmawiali.
Ale cofnijmy się wspomnieniami do czasu kiedy Cedric zapadł w śpiączkę...
Było to dokładnie 24 września 2017 roku, podczas meczu Quidditcha między domem Helgi Hufflepuff a domem Salazara Slytherina. W trakcie gry Cedric niefortunnie spadł z wysokości 10 metrów, po czym z impetem uderzył w ziemię. Po wypadku chłopak trafił do szpitala św. Munga, gdzie spędził prawie trzy lata w śpiączce. Nic nie dawało oznak, na to żeby chłopak miał wybudzić się ze śpiączki. A jednak...
18 sierpnia 2020 roku Dorcas Black miała rutynową kontrolę pacjentów w szpitalu św. Munga. Kobieta przechodziła obok sali z numerem 138. Zawsze kiedy przechodziła obok tego miejsca markotniała. Było jej szkoda młodego chłopaka, ma przed sobą całe życie, a teraz nie wiadomo, czy w ogóle się obudzi. Kobieta weszła do pomieszczenia uprzednio ciężko wzdychając.
Po otwarciu drzwi jak zwykle Dorcas zastała ten sam widok, co zwykle. Duże okno, przy oknie szpitalne łóżko, przy łóżku pełno monitorów, jakieś mniejsze meble. Na łóżku jak zwykle leżał chłopak. Przystojny brunet, który niedawno obchodził swoje 20. urodziny. W jego sali obok łóżka na stoliku zawsze stał wazon pełen kwiatów w kolorach czterech domów Hogwartu. Co jakiś czas Albus Dumbledore kazał wysyłać kwiaty nawiązujące do szkoły Magii i Czarodziejstwa. Oczywiście przyjaciele chłopaka również przynosili dla niego kwiaty, czy coś co mogłoby zdobić ponurą aurę sali szpitalnej. Z czasem jednak przyjaciele przestali przychodzić, gdyż widok puchona tak bardzo rozrywał serce, że nie mogli oni tego znieść. Były jednak dwie osoby, które dość często odwiedzały Cedrica.
Draco Malfoy. Chłopak często odwiedzał swojego przyjaciela i zwierzał mu się ze wszystkiego tak samo jak robił to jeszcze przed tragedią jaka ich spotkała.
- Wiesz ty co? - Zapytał blondyn. - Chyba się poddaję... Nie wiem, co ja mam robić, Ced. Ona jest teraz szczęśliwa w związku, ale nie ze mną. Jak ja mogłem do tego dopuścić...? Nikt nawet nie wiedział, że oni ze sobą kręcą - spojrzał na nieprzytomnego przyjaciela - kurwa, jak do tego doszło? Czy gdybyś teraz nie był w tej pierdolonej śpiączce pomógłbyś mi? Głupie pytanie! - Przewrócił oczami. - Oczywiście, że tak! Gdybyś teraz był tam z nami to ona nawet by na niego nie spojrzała. Żałuję. Tak bardzo, cholernie żałuję, że nie powiedziałem jej tego wcześniej. Gdybym tylko mógł cofnąć czas... - zatrzymał się na chwilę, spojrzał na zegar nad drzwiami, ciężko westchnął i zaczął mówić dalej - gdybym tylko mógł cofnąć czas z całą pewnością nie zrobiłbym tego, ponieważ cieszy mnie jej szczęście, nawet jeśli daje jej je ktoś inny...
- Tak bardzo mi cię brakuje, Ced... - powiedziała zmęczonym głosem dziewczyna. - Ale są też dobre wieści. W końcu znalazłam szczęście przy tym jednym chłopaku. I jak mam być szczera, to nie zależy mi na jego wyglądzie. Powiem ci po prostu jak jest... Wiem, że mogę na nim polegać, jak mu powiem, że się źle czuję to co chwilę będzie się mnie pytał i sprawdzał, czy jest już lepiej. Jak mu powiem, że mam zjazd emocjonalny będzie mnie pocieszał i będzie mi mówił albo pisał byle jakie głupoty, żeby tylko było mi lepiej i tu też będzie sprawdzał, czy mi lepiej. Jak mu powiem, że mi smutno, będzie mnie pocieszał. Jak się pochwalę nawet najmniejszym sukcesem to on będzie się tym ze mną cieszył i powie mi, że jest ze mnie dumny. Jak go o coś poproszę to wiem, że będzie starał się spełnić moją prośbę. Jak mu powiem, że wyglądam okropnie i będę narzekała na mój wygląd to będzie mi mówił jaka jestem piękna i mam nie gadać głupot. Ja... Ja po prostu wiem, że mogę na nim polegać, że mam w nim ogromne wsparcie, a najważniejsze jest to, że oboje mamy do siebie ogromne zaufanie - uśmiechnęła się delikatnie i ścisnęła dłoń chłopaka. - Cedric chciałabym, żebyś też, jak już się obudzisz, znalazł kogoś dla kogo będziesz całym światem i ta dziewczyna będzie nim dla ciebie, tak jak Marcus dla mnie, a ja dla Marcusa. Wyobrażasz to sobie, Ced? Ja mała Alexa ma chłopaka. Szaleństwo...
Wracając do dnia, w którym Cedric Diggory wrócił do żywych...
---
Witam Was kochani po jakże długiej przerwie!
Słuchajcie w pół roku zadziało się u mnie tak dużo, że to jest hit, no ale misiaczki moje jak tam u was?
Wiecie co, nie bez powodu opisałam relację Alexy i Marcusa w ten sposób, bo w tych czasach często podążamy za jakimiś konkretnymi kanonami, zasadami, przekonaniami i wyznaniem Alexy chciałabym pokazać co jest ważne i co poniekąd jest dla mnie definicją zdrowej relacji (?) nie wiem jak to do końca określić, ale chyba wiemy o co mi chodzi. Bo chodzi mi tutaj o to, że kiedyś miałam całkowicie inne przekonania niż mam teraz, i chciałabym wam pokazać właśnie, że najważniejsze w tym wszystkim wspólne wsparcie, zaufanie i tak zwane princess treatment bez tego (moim zdaniem) nie ma sensu w to wchodzić. To chyba tyle z mojej strony, dziękuję.
Do następnego misie, baaaay <3
CZYTASZ
•INSTAGRAM• dramione
FanfictionCóż jest to kolejny ig dramione. To tu się pojawia to tylko dowód jak bardzo moja wyobraźnia jest chora Hermiona jest w wieku Harry'ego, Rona czy Draco, ale jest o rok niżej jak powinna. Są tu różne dziwne shipy jak i normalne. Od razu mówię, że je...
