Nowy rok, walentynki, a zanim się obejrzeli to przyszedł maj, a wraz z majem ślub Cho Chang i Nathana White'a.
Z początku na ślub mieli iść tylko Alexa i Roman, a jako ich osoby towarzyszące Marcus i Mel. Tak jednak się nie stało. Cho wpadła na ś w i e t n y pomysł jakim było zaproszenie całej grupy przyjaciół, bo w końcu oni przecież dobrze się znali.
Tak więc przygotowania do ślubu rozpoczęły się z wielką parą. Dziewczyny, które jeszcze nie ukończyły szkoły, za pozwoleniem profesora Dumbledore'a (od autorki: uznajmy, że Drops żyje i ma się dobrze) mogły wybrać się do mugolskiego świata na poszukiwanie sukienek.
W międzyczasie do Anglii wróciła Millicenta oraz Terrence, którzy na czwartym roku musieli wyjechać, ponieważ ich rodzice otrzymali lepsze posady w amerykańskim Ministerstwie Magii, wiązało się to z zmianą szkoły. Niestety nie mogli się oni kontaktować w żaden sposób ze swoimi przyjaciółmi, ponieważ ich odbiorniki nie działały prawidłowo w amerykańskim świecie magii.
Ale gdy już powrócili mieli okazję do pójścia na uroczystość jako osoby towarzyszące Theodora i Padmy.
Dwudziestego trzeciego maja na wieczór dziewczyny, no i Theodor, wyjechali z Hogwartu, gdzie na stacji King's Cross peronie 9i¾ mieli odebrać ich chłopaki. Na owej stacji czekali już Draco, Blaise, Marcus, Roman i ostatecznie przyjechały również Daphne z Pansy.
Kiedy siedmiorczni wysiedli z pociągu pierwsze co zrobili to przywitanie się uściskami z przyjaciółmi. Jedynie Mel i Roman rzucili sobie pokrzepiające uśmiechy.
- Jak się czujesz? - zapytał brat puchonki.
- Rzygam jak kot, ale jest dobrze. - uśmiechnęła się ślizgonka.
- Matulu! Mel, gratulacje! - Pansy skoczyła na ślizgonkę z entuzjazmem.
- Pans, nie musisz już gratulować.
- Ale ja się tak cieszę!
- Skoro się tak cieszysz to poproś kogoś, żeby Ci takie zrobił. - rzuciła puchonka przytulając się do swojego chłopaka.
- Ale ja nie mam z kim! - jęknęła.
- To kogoś poproś. Taki Weasley może będzie chętny.
- Malfoy! Żebyś Ty zaraz Mionce takiego nie musiał robić!
- O nie, nie, nie. Ja chcę najpierw studia skończyć, a z tego co mi wiadomo to jeszcze jestem w Hogwarcie.
- To może Marcus z Alexą?
- Marcus z Alexą co? Ginny? - zapytał chłopak.
- Marcus z Alexą zrobią sobie dziecko! - dokończyła Lovegood.
- Luna?
- Tak mam na imię. - wzruszyła ramionami.
- Mel z Alexą ci szkodzą. - westchnęła Daphne.
- Ale zobacz Daf, one teraz abstynetkami będą.
- Oj, Diable...
- Diable co? - zapytała panna Nott.
- Eh, już nic. - westchnęła Alexa.
Przyjaciele opuścili peron. Każde z nich rozeszło się do swoich domów.
- Kiedy powiecie rodzicom? - zapytała Alexa, podczas gdy jej brat prowadził samochód.
- Nie wiem. - wzruszył ramionami - Powiemy, gdy Mel będzie gotowa.
CZYTASZ
•INSTAGRAM• dramione
FanfictionCóż jest to kolejny ig dramione. To tu się pojawia to tylko dowód jak bardzo moja wyobraźnia jest chora Hermiona jest w wieku Harry'ego, Rona czy Draco, ale jest o rok niżej jak powinna. Są tu różne dziwne shipy jak i normalne. Od razu mówię, że je...
