*** OCZAMI NATALII ***
Nie chciałam okłamywać Nicka.
Bałam się po prostu jego reakcji.
I słusznie.
Wkurzył się gdy tylko zobaczył Matiego.
-Nick uspokój się! - musiałam zareagować. Inaczej doszło by do bójki.
-Możesz powiedzieć po co się z nim spotkałaś? !?- zaczął krzyczeć.
-A nie mogę?
-Nie !
-Mylisz się! To moje życie! Przestań się do niego wtrącać! Traktujesz mnie jak dziecko! Mam dość... pobiegłam w stronę "mojego" miejsca.
Tak to miejsce w parku obok fontanny.
Dlaczego zawsze gdy było mi źle tam szłam?
Gdy byłam mała chodziłam tu z rodzicami.
Mieli dla mnie czas.
Teraz niby tez mają.
Ale to nie to samo...
Usiadłam na skraju fontanny i usłyszałam znajomy mi głos.
Mateusz pobiegł za mną a ja nawet tego nie zauważyłam.
A Nick nawet nie raczył się ruszyć.
-Wszystko dobrze? -zapytał.
-Tak tylko. . zresztą sam widziałeś.
-Przepraszam. To moja wina
-Przestań! To nie jest Twoja wina.
Spędziliśmy tam dobre 2 godziny. On próbował mnie pocieszyć i wesprzeć.
Jednak nie rozumiał mnie tak jak Nick...
Bolało mnie to że Nick nie miał do mnie zaufania.
Myślałam że mi ufa.
Jednak pomyliłam się.
Weszłam do domu trzaskając drzwiami.
Byłam wkurzona i smutna...
Chyba nikogo nie ma.
Pusto...
*** OCZAMI NICKA ***
Myślałem że ona rozumie jak bardzo bolą kłamstwa.
Ona sama przeżyła taką historię a skłamała...
OSOBA KTÓRA JEST DLA MNIE TAK WAŻNA..
Dlaczego nie powiedziała mi o tamtym spotkaniu.
Nie ufa mi?
Bardzo chciałem wiedzieć dlaczego ukryła przede mną ten fakt.
Nie powiedziała mi, to prawda..
Ale zależało mi na niej. Bardzo mi na niej zależało.
Postanowiłem z nią to wyjaśnić.
Wziąłem telefon do ręki i dzwonię..
Pierwszy sygnał, drugi sygnał, trzeci...
I nic.
Po prostu ZAJĘTE.
*** OCZAMI NATALII***
Chciałam wyjaśnić to wszystko Nickowi.
Dzwonię, jednak nie odbiera.
ZAJĘTE.
Poszłam w to niesamowite miejsce. Szłam parkiem i wspominałam.
Bardzo chciałam żeby Nick tutaj był.
Chciałam mu to wyjaśnić.
Jednak zamiast jego spotkałam Mateusza.
Tylko nie to...
Przez niego mam same problemy.
Chcę iść do Nicka, przytulić go i powiedzieć WYBACZ.
Walczę sama ze sobą.
Powstrzymuje się by nie iść do niego do domu.
KOCHAM GO.
-Hej możemy w końcu pogadać? -zapytał Mat.
Ujrzałam Nicka. Siedział na ławce.
-Potem- powiedziałam w pośpiechu i pobieglam w stronę ławki.
-Nick... -powiedziałam wręcz szepczac.
-Nata...Przepraszam-powiedzial.
-Nick. To ja przepraszam. Oklamalam Cię . Po prostu bałam się jak zareagujesz
-A jak zobaczylas całą tą akcje utwierdzilas się w przekonaniu. Zawiodłem Cię. Przepraszam.
W tamtym momencie nasze usta z łączyły się na dłuższą chwilę.
Potem pozostałam w jego objęciach. Chwilę tak staliśmy po czym doprowadził mnie do domu.
***
-Gdzie Ty byłaś do tej pory? !?-mówiła mama z przerażeniem.
-Byłam z Nickiem.
-Jesteś głodna?
-Nie dziękuję-powiedzialam po czym poszłam w stronę mojego pokoju.
Położyłam się na łóżku i chwile tak leżałam i myślałam.
Mój spokój zakłócil jednak ciągle dzwoniący telefon.
Spojrzałam na wyświetlacz.
Mateusz.
Wyłączyłam telefon i usnelam...
*** OCZAMI NICKA ***
Jakie szczęście że ta kłótnia już za nami.
Bardzo mi jej brakowało.
Tak. Byliśmy pokloceni przez zaledwie kilka godzin ale te kilka godzin to cała wieczność.
Włączyłem muzykę i położyłem się.
Pogrążony w marzeniach usunąłem ciągle myśląc o Natalii.
To już kolejny rozdział. Bardzo cieszę się że niektórzy z Was nadal to czytają :) Mam nadzieję że się podoba :* Do kolejnego!
CZYTASZ
Życie to nie bajka...
Teen FictionBól, nie taki fizyczny ale psychiczny. To coś wiele gorszego. Natalka i jej życie wywrócone do góry nogami. Czy poradzi sobie z tym? Czy osoby, które pojawią się na jej drodze zmienią jej świat i pomogą powstać? Dowiedz się więcej o losach Natal...
