Part 17

215 14 8
                                        

- Kochasz go? - powtórzył swoje pytanie, na które nie uzyskał wcześniej odpowiedzi.

- Nie wiem, nie wiem co czuję. Nie wiem..- mówiłam, a w moich oczach pojawiały się łzy. Miałam w głowie taki mętlik, że nie widziałam kompletnie nic. - Wciąż coś do Ciebie czuję, i nie wiem czy to tylko przyjaźń czy coś więcej. Ale jestem z Nickiem, był przy mnie w najgorszych momentach... Gdy Ciebie zwyczajnie nie było.. Nie masz pojęcia ile przeszłam.. Nie wiesz jak bardzo potrzebowałam wtedy Ciebie.. Ale zwyczajnie Cię nie było.. Ani jednego sms-a, listy, maila... NIC, kompletnie nic. Uważasz, że to jest fair w stosunku do mnie? Pojawiasz się tak nagle...

-Nata.. Ja wiem.. Ale zrozum, nie miałem wyboru.. Nie mogłem..

-Każdy z nas ma jakiś wybór. Nie, że nie mogłeś, lecz zwyczajnie nie chciałeś.

Wstałam i ruszyłam w stronę domu. W tamtej chwili poczułam, że jest winna wyjaśnień Nickowi. Ale czy ona tam będzie? Raczej wątpię. Jednak coś kazało mi tam iść. Weszłam do domu. On tam był. Moje serce zabiło mocniej. Podeszłam i przytuliłam go. Przytuliłam go jak dawniej.

-Przepraszam- szepnęłam.

-Za co? To ja powinienem przeprosić... Nie powinienem się tak denerwować. Ufam Ci, wiem że byś mnie nie zraniła. Kocham Cię.

-Pójdziemy się przejść? Muszę Ci to wszystko wyjaśnić.

- Gdzie tylko chcesz... Kotku, czy coś się stało? Masz takie smutne oczy...

-Nic takiego.. Idziemy?

Idąc w stronę naszego miejsca przypomniałam sobie to wszystko co z nim przeszłam. Był zawsze kiedy go potrzebowałam. Był w najtrudniejszych momentach. Jest dla mnie najważniejszy. Tak. Bardzo go kocham. Rozwiałam swoje wątpliwości. Chyba...

-Nick, Justin to... Byłam z nim ale to było dawno, był dla mnie kimś naprawdę ważnym ale wyjechał.. Nie odzywał się przez bardzo długi czas.. To była moja pierwsza miłość. Gdy się pojawił poczułam, że bardzo za nim tęskniłam. Miałam mętlik czy wciąż coś do niego czuję. Nie chciałam Cię ranić, więc dusiłam to wszystko w sobie. Dziś, jak wyszłam poszłam do miejsca, o którym wiem tylko ja.. Bynajmniej tak mi się wydawało. Justin tam przyszedł... Powiedział mi, że wciąż mnie kocha. Wtedy zrozumiałam, że to już skończony dla mnie rozdział. Jest dla mnie tylko przyjacielem. To Ty jesteś dla mnie najważniejszy. To Ciebie kocham...

Oczy Nicka zrobiły się smutne. Widziałam po jego wyrazie twarzy, że nie wiedział co powiedzieć... Jakby bił się z myślami.. Wiem, że to może być dla niego trudne, jednak nie chcę go stracić... Podczas naszej rozmowy on starał się nie patrzeć mi w oczy. Coś musiało się stać, coś i czym nie chciał mi powiedzieć, albo zwyczajnie bał się mnie zranić...

-Nick.. Co się dzieje? Jest coś o czym chcesz mi powiedzieć??

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------No to jest kolejny rozdział! <3 Mam nadzieję, że się spodoba i że ktoś to jeszcze czyta.. :) Jak myślicie z kim będzie Nata i co chce powiedzieć jej Nick??? Komentujcie ! Opinie mile widziane <3

Do następnego! <3

Życie to nie bajka...Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz