1.

3.6K 91 60
                                        

Mam na imię Izuku i jestem nadal samotną 20 letnią Alfą ... pochodzę z jednej z bogatszych rodzin dzięki czemu nie muszę martwić się wydawanymi pieniędzmi w przeciwieństwie do reszty ludzi. Aktualnie prawie jak co rano wyszedłem pobiegać haha mięśnie same się nie zrobią.... po drodze do parku w którym biegam muszę minąć taką szemraną dzielnice... mówi się że tam mieszkają jacyś Narkomani, złodzieje i sam nie wiem co jeszcze, w dzieciństwie mówiono mi żebym sam tam nie chodził.... jeszcze jakbym miał z kim.., zawsze byłem odrzutkiem klasowym jestem nietypową Alfą która się nie zachowuje tak jak inne więc mieli mnie za dziwaka albo sam nie wiem kłamce... jestem uprzejmy bardzo wycofany z życia towarzyskiego nie chodziłem z innymi alfami do klubów bo uważałem i uważam to za głupie, słysząc co się tam dzieje. Niestety mam też lekki problem z kontrolowaniem siebie, co jakiś czas gdy tłumie w sobie za dużo emocji przeradzają się one w żądze mordu gdy widzę że komuś się dzieje krzywda lub źle kogoś traktują taa może dlatego mnie nie lubili w szkole niestety inne alfy czuły się lepsze i ponirzały innych a we mnie widzieli tylko kasę.Wiem kiedy ktoś po prostu leci na mój hajs co było częste w młodszych latach .. nie umiem odmawiać aa raczej nie umiałem co kończyło się tym że znajomi z klasy często prosili mnie żebym coś kupił albo po prostu w prost że ja płacę bo jestem nadziany Aktualnie to nie mam z nimi kontaktu i cieszę się.
~~
W drodze do parku mijając ciemne uliczki usłyszałem krzyki pewnie jakaś bujka o kase czy coś.. nie dało mi to spokoju czułem że muszę zobaczyć co sie tam dzieje nigdy tego nie robie bo mama uczyła mnie żebym unikał ludzi z tej okolicy bo słynie ona z dragów jednak dziś był pierwszy raz kiedy zajrzałem za rogu w stronę źrudla chałasu i zobaczyłem... dwójkę podejrzanych facetów którzy dręczą jakiegoś chłopaka, wnioskując po feromonach to Na pewno OMEGA...!? przyglądając się ich szamotaninie zdecydowanie to nie są zwykłe porachunki gangu oni chcieli skrzywdzić tego chłopaka...
w tej sekundzie gdy zobaczyłem jak starsi przygniatają Omegę do ściany dobierajac się do niej natychmiast wyszedłem za rogu i byłem gotowy ich zabić w obronie słabszego, z każdym krokiem czułem strach tego chłopaka co jeszcze  bardziej potęgowało moją ukrytą agresję.

- Panowie mają jakiś problem.. do tej Omegi?!...

- Nie Ale ty zaraz możesz mieć dzieciaku.

- TA.. to dawaj kozaku

Mężczyzna zbliżył się w moją stronę wyprowadzając cios którego z łatwością unikłem, zdecydowanie go to wkurzyło bo rzucił się na mnie z łapami jak dziecko, odrazu go obezwładniłem wykręcając mu ręce, słyszałem tylko jego wrzaski haha nie mam poczucia swojej siły w szale.. drugi gdy to zobaczył odrazu zaczął uciekać, więc za nim pobiegłem i sprzedałem kopa w plecy na tyle mocno że odbił się od ściany, tamten z wykręconymi rękami zdążył zemdleć najpewniej z bólu aa ja wykorzystałem to że teren jest "czysty" i podeszłem w strone Omegi przykucłem przy nim a on tylko siedział skulony oparty o ścianę.

- już dobrze. nic ci nie jest?

- odejdź... nie dotykaj mnie!

- spokojnie nie zrobię Ci krzywdy obiecuje.

Złapałem chłopaka za rękę i splotłem nasze małe palce to taka obietnica z dzieciństwa którą kiedyś robiliśmy z moi dawnym przyjacielem potem już go nie widziałem podobno wyjechał aa bynajmniej tak mówiła mama nie pamiętam nic oprócz jego pięknych oczu..

- C-co ty robisz?..

- obiecuje że cie nie skrzywdzę.. Izuku aa ty?

-Katsuki...

To imię wydaje się dziwnie znajome.. hym..dziwne no nic..

- odprowadzę cię w porządku?

- hym..

DekuBaku 18+ /ABO/Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz