Maddison
Psychopata: Otwórz okno.
Czy ten człowiek naprawdę nie wie, że w każdym normalnym domu są drzwi wejściowe? Jeszcze nie widziałam, żeby pod nimi stał i zadzwonił dzwonkiem. Cóż, może kiedyś się doczekam.
- Hej, psychopato - wycedziłam poirytowana.
- Hej, Maddison Warren - odparł.
- Nauczysz się kiedyś wchodzić przez drzwi? - spytałam, na co chłopak przecząco pokręcił głową. - Tak też myślałam. Po co przyszedłeś?
- Słyszałaś, że ostatnio w wiadomościach mówią więcej o morderstwach? - zapytał Harris.
- Wiem tylko o jakiejś strzelaninie, a co? Masz z tym coś wspólnego?
- Z morderstwami? - prychnął. - Nie ma opcji - dokończył z uśmiechem na twarzy.
Z moich ust wydało się ciche westchnięcie.
- Ze strzelaniną - odparłam.
- Może mam, może nie... - powiedział Nathaniel.
Oczekiwałam konkretnej odpowiedzi. Jednak takiej nie dostałam. Cóż, w końcu to Nathaniel Harris.
- Ufasz mi? - zapytał chłopak, a ja się zdziwiłam.
- Nie - odpowiedziałam. Chyba nie myśli, że ufam mu po tym jak usiłował mnie zabić. Nadal nie wiem, co miał w głowie, celując we mnie
pistoletem. - Chciałeś mnie zabić. Jak mam ci ufać? - spytałam.
- Co? - odparł Harris.
- Celowałeś we mnie bronią. Masz problemy z pamięcią?
- Nie przypominam sobie - wypalił.
No raczej sobie tego nie przyśniłam. Otarłam się o śmierć, a on nawet tego nie pamięta? Mam nadzieję, że to tylko żart.
- Ty tak na poważnie? - zapytałam, a chłopak zszokowany wpatrywał się we mnie.
- Zawsze jestem poważny, Warren.
- Może w końcu powiesz po co tu przyszedłeś? Następnym razem zgłoszę cię na policję za nachodzenie mnie w nocy - wypaliłam, po czym Nathaniel się zaśmiał.
- W takim razie powodzenia. Widzimy się jutro, przyjadę - powiedział Harris, kierując się do otwartego wcześniej okna. - Dobranoc.
Nie odpowiedziałam mu nic. Zauważyłam, że często tak robię. Dlaczego? Nie mam pojęcia.
*
Drogi pamiętniku,
Nie pisałam tu nic przez długi czas, więc postaram się wszystko streszczyć. Zacznijmy od tego, że podczas jednego z ostatnich spotkań z Nathanielem otarłam się o śmierć. Moje nazywanie go psychopatą się sprawdza, bo naprawdę nim jest. Celował we mnie pistoletem i był z siebie zadowolony. Natomiast dziś już nic nie takiego pamięta. Jestem pewna, że sobie tego nie wymyśliłam. Na razie to tyle.
Twoja Maddy
Miałam już dość tego pamiętnika. Znudził mi się, ale wiedział więcej, niż ktokolwiek inny. Kiedyś opisywałam w nim każdy mój dzień nawet z najmniejszymi szczegółami. Teraz nie widzę w tym sensu.
***
Dzień później
Nathaniel
CZYTASZ
Shattered Trust
ActionOd śmierci Jasmine Anderson minął już ponad rok. Jej najlepsza przyjaciółka - Maddison zdążyła już się z tym pogodzić. Jednak pewnego razu dostaje wiadomość z nieznanego numeru. Tego samego dnia traci ojca. Odkrywa, że jej bliscy mieli więcej do ukr...
