13. Tu chodzi o ciebie.

20 2 14
                                        

- Jesteś jakiś nienormalny?! - wykrzyczał Howard.

- O co ci znowu chodzi?! Nic ci nawet nie zrobiłem! - odpowiedział mu Chase. - To ty jesteś tutaj tym nienormalnym!

Chwilę później oboje ucichli i skierowali wzrok w moją stronę.

- Co ty tu teraz robisz? To nie jest odpowiedni moment! - wrzasnął Ethan.

- Stoję - odparłem.

- To wyjdź! Nie możesz nam teraz, kurwa przeszkadzać!

- Ja wszystko mogę - odpowiedziałem zirytowany.

Takie kłótnie są tu bardzo częstym zjawiskiem. Ethan nie potrafi nad sobą zapanować i w sumie zawsze wszystko jest z jego winy. Taki właśnie jest jego urok.

- Wiesz coś już o tym mordercy? - zapytał Chase.

On jedyny wziął tą sprawę na poważnie.

- Nie.

- A ten numer, który do ciebie wczoraj dzwonił? Kto to był i czemu nagle wyjechałeś? - dopytywał Howard.

- Nie wiem - przyznałem.

- Słabo ci idzie to poznawanie prawdy. Potrzebujesz pomocy? - spytał znów Ethan.

- Nie.

Nic mi już nie odpowiedział. Nie dziwię mu się, bo na jego miejscu też nie chciałbym już ze mną rozmawiać. Nawet nie potrafiłem odpowiedzieć na żadne z jego pytań, co było dość dziwne.

- Jesteś tego pewien? - upewnił się Chase.

- Gdybym nie potrafił sobie poradzić sam, poprosiłbym o pomoc, a w tym momencie jej nie potrzebuje  - odparłem. - Dajcie mi święty spokój.

- Co cię ugryzło? - zapytał ponownie blondwłosy.

- Daj mi po prostu spokój.

- Ktoś cię w to wrabia?

- Czy ty prowadzisz ze mną wywiad? - zapytałem, na co chłopak przecząco pokręcił głową. - Na pewno będą próbowali mnie w to wrobić, ale dopóki nie wiem kto za tym stoi, nic nie poradzę - odpowiedziałem na jego pytanie i skierowałem się do wyjścia.

Dziś nie miałem ochoty na rozmowy z przyjaciółmi.

*

Dzisiejszy dzień w szkole ciągnął się w nieskończoność. Nie mogłem skupić się na lekcjach, bo moje myśli cały czas zajmował wczorajszy wieczór. W końcu zadzwonił dzwonek, co oznaczało koniec zajęć. Wyszedłem szybko z sali, próbując uniknąć konfrontacji z kimkolwiek. Jednak moją uwagę przyciągnęła jedna osoba. Maddison Warren

Stała sama przed wyjściem ze szkoły. Wyglądało na to, że na kogoś czeka.

- Dlaczego jeszcze nie wychodzisz? - zapytałem.

- Co się wczoraj stało? - zmieniła temat.

- Nic takiego. - Wzruszyłem ramionami, ale wiedziałem, że oczekuje innej odpowiedzi.

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Feb 17 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Shattered TrustOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz