7

348 14 5
                                        


Nicolas z Amber lekko się upili. Zauważyłam, jak ich śmiechy i wesołe krzyki odbijają się od ścian w moim salonie, a ich beztroska atmosfera sprawia, że czuję się trochę zazdrosna. Stella, która tego dnia postanowiła nie pić, od razu zareagowała. – Odwiozę ich – powiedziała, zapinając kurtkę. Betty postanowiła również się z nimi zabrać. Moja mama oznajmiła, że idzie się położyć, bo już późno. Dante, który z nienacka pojawił się w moim kuchennym królestwie, z uśmiechem zaproponował, że mi pomoże posprzątać.

-pomogę – powiedział, a ja, lekko pijana, jedynie kiwnęłam głową, zgadzając się na jego pomoc. Przy odniesieniu dwóch szklanek do zmywarki, jedna z nich stukała o drugą, a dźwięk wydawał się odzwierciedleniem mojej dezorientacji.

Spojrzałam na Dantego, który właśnie wkładał ostatnie naczynia do zmywarki, lekko się chwiejąc, podeszłam do niego, usiadłam na blacie, czując, jak napięcie w powietrzu rośnie. Miałam wrażenie, że jego ciało się lekko spina.

– Dlaczego mnie nie lubisz? – zapytałam, niepewna, czy mój głos nie zdradza mojego wewnętrznego zamieszania. W sumie to sama nie wiedziałam, czy powiedziałam to na głos, czy tylko w myślach, ponieważ Dante milczał, jakby rozmyślał nad tym pytaniem.

– Dlaczego mnie nie lubisz? – Powtórzyłam pytanie, teraz już pewniej. Chłopak się spiął, spojrzał na mnie, a ja nie mogłam wyczytać nic z jego twarzy. Wyglądał, jakby zastanawiał się nad czymś poważnym.

– Nigdy nie powiedziałem, że cię nie lubię – odpowiedział, ale w jego głosie brzmiała nuta pogardy. Zamilkłam, uznając, że nie ma sensu kontynuować tej rozmowy.

Zamiast tego, wstałam z blatu i podeszłam do niego, łapiąc jego dłoń. Dante spiął się jeszcze bardziej, po czym wyrwał swoją dłoń z mojego uścisku, a ja zaśmiałam się nerwowo.

– Masz rację, ty mnie nienawidzisz – powiedziałam z łamiącym się głosem. Nie tylko głos mi się łamał; moje serce po raz 1 838 271 pękało.

– Przestań, nie nienawidzę cię – odparł chłopak, mrużąc oczy, ale nie brzmiał przekonująco.

– Może lepiej już pójdę – dodał, spoglądając na mnie, jakby przepraszał.

– Może tak będzie najlepiej – odpowiedziałam ze sztucznym uśmiechem, ruszając do swojego pokoju.

– Do widzenia, Grace – powiedział, ledwo usłyszalnie, a potem usłyszałam trzask drzwi, który zdawał się odbijać w moim sercu.

Była już 22:32, ale wiedziałam, że nie zasnę. Wybrałam numer przyjaciółki. Po czterech sygnałach odebrała wideorozmowę.

– Co tam, Grace? – zapytała radośnie, a obok niej widziałam mojego brata. Przeklęłam w myślach. Chciałam jej opowiedzieć całą sytuację z Dante, ale nie wyobrażałam sobie robić tego przy moim bracie.

– O kurde, Stella, wybacz, wybrałam zły numer – powiedziałam, z pewnym zawstydzeniem.

Dziewczyna uniosła brwi pytająco.

– A do kogo niby chciałaś się dodzwonić? – zapytała, podejrzliwie spoglądając na mnie.

– Do babci Theresy – odparłam szybko, czując, jak moje serce bije szybciej.

Mój brat, który zabrał telefon Stelli, wtrącił się z przekąsem.

– Do babci? Jest 22:36. Przecież ona chodzi spać po 18, jak obejrzy ten swój różaniec. – zapytał retorycznie, a ja miałam ochotę zapaść się pod ziemię.

– O kurde, już serio tak późno? Totalnie straciłam rachubę czasu, hehe – odpowiedziałam, próbując wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji.

– Dobra, nie przeszkadzam, pa! – dodałam, szybko się rozłączając, nie czekając na żadną odpowiedź. Rzuciłam telefon gdzieś obok i sama leżałam, patrząc się prosto w sufit.

Czy teraz tak to będzie wyglądało? Tylko mój brat i Stella?

– Co za żenada – powiedziałam sama do siebie, zatapiając twarz w poduszkę.

Może to dla mnie znak, że sama powinnam zacząć sobie układać życie? W sumie mam już 23 lata, może czas zapomnieć o Dante? On już mi jasno dał do zrozumienia, co o mnie myśli.

Zdecydowana, wstałam i podeszłam do biurka po laptopa. Weszłam na pierwszą lepszą aplikację randkową, czując ekscytację. Założyłam konto, wybierając kilka ładnych zdjęć, na których wyglądałam na pewną siebie. Pobierałam też aplikację na telefon, uśmiechając się do siebie z myślą, że jestem geniuszem, a do tego wpadłam na to tak późno. Szczęśliwa i dumna z siebie, odłożyłam wszystko i odleciałam w krainę Morfeusza.

****

Obudziły mnie dźwięki przychodzących powiadomień w telefonie. Spojrzałam na zegarek – była 7:00. Rozkosznie przeciągnęłam się, ale gdy spojrzałam na ekran, moje oczy otworzyły się szeroko. 108 nowych wiadomości na portalu randkowym? Uśmiechnęłam się, lekko będąc w szoku. Niedziela, 7 rano. Dlaczego ludzie o tej godzinie nie śpią?

Weszłam w aplikację i mój entuzjazm szybko opadł. Już wszystko wyjaśnia, dlaczego mężczyźni tak wcześnie do mnie pisali.  Pijana ustawiałam wiem 60+. Jak to możliwe? Załamana, rzuciłam telefon w kąt, aż zrobiło mi się niedobrze na myśl, że mam 108 wiadomości od dziadków.

Zaczęłam się śmiać w głos, czując absurdalność sytuacji. To jak z jakiejś komedii romantycznej, w której główna bohaterka ląduje w najdziwniejszych sytuacjach. I oto ja, w tej samej roli. Z tego powodu postanowiłam, że nie poddam się tak łatwo. Może czas zainwestować w nowy plan działania? Może istnieje ktoś, kto patrzy na mnie nie tylko przez pryzmat wieku, ale także z sercem pełnym przygód? Ponownie w duchu zaśmiałam się ze swoich własnych myśli.

Zamknęłam aplikację, złapałam za notes i długopis. Przyszedł czas na stworzenie planu – nie tylko w sferze randkowej, ale i życiowej. Zapisując w głowie, że mimo wszystko nie mogę zapominać o sobie, o swoich marzeniach i pragnieniach, poczułam przypływ energii. Czas na nowy rozdział w moim życiu.

1. Przestań myśleć o Dante – Skoro on nie widzi w tobie nic więcej, to czas puścić go w niepamięć. Niech będzie częścią przeszłości, a nie przyszłości.

2. Rozwijaj swoje pasje – Zapisz się na zajęcia taneczne, rysunek lub naukę gry na instrumencie. Czas, aby skupić się na tym, co sprawia Ci radość.

3. Poznawaj nowych ludzi – Nie tylko przez aplikacje randkowe, ale także na imprezach, w pracy czy podczas zajęć. Każda nowa osoba to nowe możliwości.

Zamknęłam notes i schowałam go do torebki na uczelnię, żeby przypadkiem nie trafił w nieodpowiednie ręce...

The Accidental Match Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz