29. Skupcie się.

972 34 4
                                        

Dzień po wygranym meczu już nic specjalnego się tam u nich nie działo.

Wiadomo treningi i treningi. Musieli się starać gdyż za niedługo będą grać ostatni mecz.

Drużyna Dreamers w tamtym meczu była bardzo dobra. Wiadomo , że wtedy nie byli pod taką presją.

Teraz będą musieli walczyć o tą jedną w swoim rodzaju wygraną. Drugiej takiej szansy już mogą nie dostać.

A teraz powróćmy do naszych Rockstars.

Po meczu udali się do swoich pokoju. Odświeżyli się po czym trener zawołał ich na krótkie spotkanie.

Przybyli tam po czym trener zaczął mówić.

- Witajcie chłopaki. - spokojnie przywitał się z nimi trener.

- Dzień dobry. - odpowiedzieli chórem.

- W jakim celu to spotkanie? - spytał Seungmin

- Ponieważ zmienili nam termin meczu. - odpowiedział z poddenerwowaniem.

- Co?! Ale jak to! - odezwał się oburzony Felix. - kiedy gramy?

- Jutro. - szybko oznajmił. - Skupcie się chłopaki. Dzisiaj mamy ostatni trening. Ewentualnie jeszcze jutro rano bo dopiero o 14 gramy.

Każdy z rockstars zaniemówił. Nie byli przygotowani by już jutro mieć finał.

- Przecież my nie damy rady się przygotować! - krzyknął Minho.

- Dzieciaki! Spokój! - również krzyknął Peter. - przygotowujecie się do tego momentu od początku waszej przygody z siatkówką. Jak możecie nie dać rady? Hm? Dacie rade wystarczy że się skupicie i dzisiejszy trening weźmiecie na poważnie a nie śmiechy. Zrozumiano?

Wszyscy przytakneli.

- No i dobrze że zrozumieliście. - uśmiechnął się. - dzisiaj nie będziecie grać żadnego meczyku między sobą. Dzisiaj poćwiczycie odbicia, ataki oraz bloki, czyli tak właściwie wszystko.

- Dobrze. - powiedział Jisung. - a wiadomo jak będą grać Dreamers? Wczoraj nie grali jakoś tak na swój poziom.

- Szczerze? Mogą być lepsi ale też mogą być gorsi. - odpowiedział Peter. - znając ich spierdolą ten mecz, zbytnio sie zestresują. Jak oglądałem w internecie ich różne mecze to było widać jak bardzo są zestresowani. Także wy nie możecie się stresować, myślcie o tym, że oni nawet wam do pięt nie dorastają a będzie wszystko dobrze.

- Damy z siebie wszystko! - odezwał się Changbin. - zagramy ten mecz tak, że każdy kto w nas nie wierzył to nagle uwierzy.

- No i takie podejście się szanuje. - z uśmiechem powiedział Hyunjin.

- Dobra chłopaki zaczynajcie, podzielcie się na dwie drużyny. - rozkazał Peter. - drużyna Minho i drużyna Felixa. Od Minho ćwiczycie blok a od felixa atak.

Zaczęli ćwiczyć. Szło w miarę szybko i sprawnie.

- Mam nadzieję, że pójdzie im jutro dobrze. - mówił do siebie w myślach Peter.

Teraz zaczęli ćwiczyć odbicia. Również szło im sprawnie.

- Dobra dość! - trochę głośniej powiedział Peter. - na dzisiaj tyle chłopaki, obserwowałem was i szło naprawde bardzo dobrze. Jak jutro pokażecie takie umiejętności jak teraz napewno wygracie. Wierze w to.

I takimi oto słowami ten dzień się zakończył. Wszyscy spakowali swoje rzeczy do toreb i poszli do pokojów.

Trzeba się wyspać gdyż jutro tak zwany wielki dzień dla nich wszystkich.

_______________________________

Elo elo ludki kolorowe!!!!
Pisze se ten rozdział i wpeirdalam chrupki💘 stwierdzam też że zaraz koniec tej oto książeczki także noo
Dzisiaj jeszcze jeden rozdział wstawie ale to raczej gdzieś wieczorem. I wgl ten rozdział wyszedł wsm troche nudny ale trudno
Miłego dnia/nocy 💖

One night | hyunlixOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz