Dla Niego? Dla Kogo?!

1.7K 136 3
                                        

Byłam w całkiem białym pomieszczeniu. Nie można było odróżnić podłogi od ściany czy sufitu. Chodziłam po tym pokoju. Wydawał się on nieskończony. W oddali zobaczyłam światło. Nie byłam pewna czy iść. Jednak po długim namyśle postanowiłam tam pójść. Stało tam coś. A raczej ktoś. To była najmniej spodziewana mi osoba, ale najbliższa mojemu sercu. To była moja mama. Była odwrócona tyłem. Miała długa białą suknię, która sięgała do ziemi. Jej dość długie kręcone, brązowe włosy opadły na jej plecy. Po chwili odwróciła się w moją stronę. Gdy mnie zobaczyła uśmiechnęła się i rozłożyła ramiona. Ja bez zastanowienia podbiegłam i przytuliłam moją mamę. Łzy leciały mi,gdyż wiedziałam, że to sen i zaraz się obudzę.
-Mamo ja już nie daje rady.Proszę weź mnie do siebie. - powiedziałam do mamy.
-Córeczko spójrz na mnie. - powiedziała. Ja posłusznie spojrzałam na mamę. - Słońce. Ja wszystko widzę co się dzieje. Widzę co jest, gdy twój tato wraca z pracy, a tobie nie udaje się uciec. Widzę jak uciekasz, lub płaczesz. Czuje twój smutek i pogardę jaką darzysz siebie, ojca oraz innych ludzi. Wiem, że jest ci ciężko ale posłuchaj. Musisz być silna. Nie możesz dać się tak ojcu. I muszę Ci powiedzieć jedno. Ten wypadek nie był przypadkowy. - zaraz co?!
-Ale jak?!
-Twój ojciec zaplanował wszytko. Specjalnie spowodował wypadek. Nie pił, ale wina spadła na kierowcę, który kierował drugim pojazdem. Twój ojciec specjalnie to zrobił, by być wolnym. On mnie zdradzał. Gdy się o tym dowiedziałam chciałam rozwodu ale on mi groził. Zabił mnie i teraz gdy jest w pracy to tak naprawdę wiesz co robi. Myślałam, że to mu wystarczy ale on robi krzywdę tobie. Dlatego uważaj słonko.
-Mamo ale wiedziałas o tym! Dlaczego wsiadłaś do tego auta? Dlaczego mnie zostawiłas!? - powiedziałam z jescze większą ilością łez w oczach.
-Słonko. Ja tego nie widziałam. Nie chciałam cie zostawić.
-To najpierw mówisz, że widziałaś, a teraz nie? O co chodzi!?
-To było tak. Gdy twój tata wjechał w to auto ja z niego wypadłam. Przez chwilę byłam przytomna i usłyszałam "Mój plan się udał". Stąd to wiem.
-Mamo.. Ja juz nie chce żyć. Nie dam rady..
-Skarbie. Posłuchaj. Musisz żyć. Musisz żyć dla siebie i dla niego. - dla niego? O kogo chodzi? Chyba nie o ojca.
-Jak Dla niego? Dla kogo? - zapytałam. Nie usłyszałam odpowiedzi, ponieważ obraz mojej mamy się zamazywał. - Mamo! - krzyknęłam.

***
Hej wiem ze krótki ale to sen xd

Zagubieni ||reZi||Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz