30.06.2016
Rubby pov
Po tym jak oberwałam z łokcia w brzuch, wybiegłam z domu i wsiadłam do busa do Londynu.
Bolało niemiłosiernie i pewnie zwracałabym na to większą uwagę, gdybym nie była do tego przyzwyczajona.
Nie uroniłam ani jednej łzy. Dałam sobie spokój z beczeniem już dawno temu. To gówno sprawia tylko, że twoja głowa może eksplodować, twarz robi ci się czerwona.
Po godzinnej jeździe, postanowiłam pójść do centrum handlowego, żeby wtopić się w te dzikie tłumy ludzi.
Lubiłem patrzeć na innych. Dawało mi to pewne poczucie, że nie tylko ja mam jakieś problemy.
Chodziłam po sklepach, tak naprawdę niczego nie szukając. Chciałam, żeby moje życie miało jakiś sens. Jestem jeszcze młoda, ale tkwię w jeden, wielkiej, czarnej dupie.
Rozbolał mnie brzuch. Nie byłam pewną czy od uderzenia, czy od głodu, ale stwierdziłem, że powinnam coś zjeść. Przeszłam więc w dział z jedzeniem i zatrzymałam się przy KFC.
Zwykły cheeseburger wystarczy, tak sądzę.
Stanęłam w kolejce i znudzona zaczęłam zdzierać lakier z paznokci. Poczułam wibracje telefonu, więc jak każda normalna, uzależniona od internetu nastolatka, automatycznie sięgnęłam po telefon.
*****
Rozdział na śniadanie :D
Pierwsza opisówka :0
CZYTASZ
Tweeting with Niall || N.H. ✔
Fanfiction@NiallOfficial: Twój środkowy palec urósł :o @RubbyScream: Za to twój mózg się skurczył @NiallOfficial: Ty masz chamskość we krwi @RubbyScream: Opss @RubbyScream: Nil słodziaku powiedzieć ci coś? @NiallOfficial: Uu ostro się zaczyna, dajesz @RubbySc...
