12.07.2016
-Co podać?- zapytałam znudzona.
-Ciebie.- podniosłam wzrok i zobaczyłam uśmiechniętego Nialla.
Oh. Spierdalajcie z mojego brzucha pieprzone motyle.
-Już 8?- zapytałam, a on przytaknął- Świetnie, zaraz powinien być Dav...- mruknęłam do siebie.
-Dav? - zapytał blondyn, lekko pochylając się nad barem.
-Chłopak, z którym pracuję na zmianie.
-No nie ważne barmaneczko...- pokazałam mu środkowy palec- Daj mi piwo.
Przewróciłam oczami, lecz spełniłam jego polecenie.
-Więc, może chcesz wiedzieć...?
-Nil, musisz poczekać.- rzuciłam zanim poszłam spełnić kilka zachcianek obcych ludzi.
Już wracałam do blondyna, gdy zaczepił mnie Dave:
-Część maleńka.- puścił mi oczko, więc uśmiechnęłam się do niego.
-Hej.-odparłam i po tym jak skomplementował mój wygląd, on zniknął na zapleczu, a ja stanęłam ponownie przed Horanem.
-Kto to był?- zapytał, a ja przez chwilę nie wiedziałam o co chodzi.
-C...? Aaaa to jest właśnie Dave.
-Podrywa cię.
-Oh, tak na pewno. Dlaczego miałby to robić?- zapytałam poirytowana.
-Ty naprawdę nie widzisz tego jaka piękna jesteś?- zapytał, a ja zatrzymałam się w miejscu i popatrzyłam w jego przymrużone oczy.
-Ej! Daj mi 2 razy szkocką!- przeniosłam wzrok na pijanego gościa obok Nialla.
-Grzeczniej proszę.-warknął w jego stronę blondyn, a ja aż rozdziawiłam usta. Zaskakuje mnie coraz bardziej.
Otrząsnęłam się i wyciągnęłam dwie szklanki, aby wypełnić je alkoholem. Facet zabrał trunek i zniknął w tłumie.
-Niall, weź się zabaw czy coś, muszę iść posprzątać stoliki.- powiedziałam do niego.
-Poczekam.
-Jak chcesz, tylko później nie trój mi dupy, że zmarnowałam ci wieczór.
Wzięłam tackę oraz ściereczkę i zaczęłam zbierać brudne kieliszki i szklanki.
Byłam tak zapracowana, że nawet nie wiem, w którym momencie zniknął Niall. Ludzie, jest poniedziałek, dlaczego tu są takie tłumy?!
-Kogo tak wypatrujesz, mała?- zagadał Dav.
-Uh... kolegi.
-Tego blondyna?
-Tak.
-Wcześniej odszedł w stronę parkietu z jakąś laską. Niezła była.
Zabije szmatę.
Zaraz co?
-Wow, dobra nie była ładna.- spojrzałam na niego zdezorientowana tą poprawką- Wyglądałaś, jakbyś miała mnie zabić.
-Co? Ja nie... Nie ważne.
-Może się napijesz?- zapytał po kilku chwilach.
-Nie powinniśmy...- mruknęłam, choć miałam na to wielką ochotę.
-No dalej, mamy darmowe drinki.
-Ale tylko jeden.- ulegałam.
Uśmiechnął się i przyszykował dla nas po alkoholowej mieszance. Już miałam wziąć łyka, kiedy usłyszałam:
-W pracy nie wolno!
Za barem stał uśmiechnięty od ucha do ucha Niall.
-Wrócił syn marnotrawny.- odłożyłam szklankę i podeszłam do niego.
-Wybacz, spotkałem kilku znajomych.- trochę plątał mu się język.
-Cóż, cieszę się, że dobrze się bawisz.
-Jak nigdy dotąd.- powiedział trochę za głośno.
-Nil ile wypiłeś?- zapytałam, ręką chwytają jego twarz tak, że ściskałam jego policzki, przez co wyglądał jak ryba.
-Niewiele.- wyseplenił.
-Dobrze by było, gdybyś wrócił do domu, zanim zaciążysz jakąś panienkę.
- Świetny pomysł.
-Albo zaczął flirtować z 15-nastolatką.- zaśmiałam się,a on ze mną- Kończę za 5 minut.
-Wytrzymam tyle.- skinęłam głową.
Trochę przed czasem poszłam na zaplecze, gdzie zabrałam swoje rzeczy. Wyprowadzenie Nialla na zewnątrz było dla mnie niezłym testem sprawnościowym. Chłopak chwiał się lekko na nogach i ciągle mruczał coś pod nosem. Nie słuchając tych bzdur, gestem ręki zatrzymałam jadąca taksówkę.
-Tylko żeby mi tapicerki nie orzygał.- fuknął kierowca.
-Jak coś to on chętnie zapłaci za szkody, prawna Ni?
-C-co? Ni?-zamrugał na mnie- A tak. Oczywiście.
O co chodzi?
Wzruszyłam ramionami i zwróciłam się do obcego faceta:
-Najpierw na Dovehouse Street, a później...
-Nieee... -przerwał mi blondyn -Jedź do mnie. -spojrzałam na niego jak na idiotę -No proszeeee.
Westchnęłam ciężko i podałam taksówkarzowi adres Horana.
Teraz będę go niańczyć. Świetnie.
No dobra, nie udawajmy : podoba mi się to.
*****
Powiem wam, że jeszcze jakieś 2 max 3 rozdziały i koniec ff :''''')
CZYTASZ
Tweeting with Niall || N.H. ✔
Fanfiction@NiallOfficial: Twój środkowy palec urósł :o @RubbyScream: Za to twój mózg się skurczył @NiallOfficial: Ty masz chamskość we krwi @RubbyScream: Opss @RubbyScream: Nil słodziaku powiedzieć ci coś? @NiallOfficial: Uu ostro się zaczyna, dajesz @RubbySc...
