Jechaliśmy jak zawsze krótko.Wyjął kluczyk ze stacyjki,a ja kliklam przycisk do uwolnienia się pasów.Wysiadł i otworzył mi drzwi,rzucając spojrzenie,które było magiczne jak zawsze.Gdy już kierowaliśmy się do bramy dostałam wiadomość
Vilde
W piątek o 18 spotkanie Russ,a potem impreza u Penetratorów.Obecność obowiązkowa!!!!1!11!
No super,a chciałam mieć więcej czasu na przygotowanie
-Ehh...Chris w piątek mam spotkanie russ,Vilde się uparła.Chyba nie będziesz miał jak po mnie przyjechać-odpowiedziałam lekko zasmucona,bo lubiłam jak ktoś się o mnie troszczyl,a zwłaszcza ktoś taki jak Chris-Najwyżej przyjadę z dziewczynami.
-A ile was tam będzie,bo niestety nie orientuje się?-zapytał posyłając mi buziaczka
-Jeżeli Sana przyjdzie to 5,jak nie to 4.
-Może wyrwiesz się wcześniej,zawiozę Cię do domu,przygotujesz się i pojedziemy na imprezę?
-Dobry pomysł,bo nie wyrobię się od razu po szkole z przygotowaniami.
Otworzył mi ponownie drzwi i weszliśmy na górę.Zdjęłam buty i odwiesilam płaszcz,na którym Chris zawiesił swoją kurtkę.Udałam się w kierunku salonu,był naprawdę pięknie urządzony.Jasne i ciepłe kolory.Kuchnia nowoczesna w kolorze białym.Miał naprawdę cudowne mieszaknie.Dobiero teraz to zauważyłam,bo wcześniejszym razem chyba nie byłam na tyle świadoma,żeby to zauważyć
-To co zamawiany?Pizza,sushi,czy może coś domowego?-zapytał popijając sok i podając mi szklankę
-Dziś mam zdecydowanie ochotę na pizzę,a ty?
-Ja tak samo.Miałem cichą nadzieję,że to wybierzesz.-powiedział to z uśmiechem zbliżając się do mnie i przytulając do siebie.
Wyjął z kieszeni telefon i wybrał numer do najlepszej pizzeri w mieście -z tego co zdążyłam zobaczyć na wyświetlaczu telefonu.Złożył zamówienie i pokazał palcem w stronę kanapy przed telewizorem.Usiedlismy wygodnie,on blisko mnie.Czułam jego rękę na moim ramieniu,która posuwala się w górę i w dół
-Co chcesz obejrzeć?Horror,komedię,a może film akcji?
-Od paru dni mam straszną ochotę na jakąś fajną komedię,ale taką z nutką romansu
Spojrzał na mnie i lekko się zasmial
-Czy ja wyglądam na osobę lubiąca takie filmy?-odpowiedział,a ja parsknęłam lekko i odwróciłam głowę udając,że się obraziłam.
Wstał z kanapy i wziął pilota.Poszukal czegoś w necie i włączył film.Po drodze wziął jeszcze kocyk,którym nas przykrył.Po 20 minutach reklam była w końcu moja upragniona scena,gdzie dwójka zakochanych siedząc wieczorem na wzgórzu całuje się.Widział jaka jestem zafascynowana.Wtedy chyba przeczytał w moich myślach.Palcem wskazującym złapał moją brodę i odwrócił twarz w kierunku jego pełnych i czerwonych ust.Popatrzył na mnie jakby szukał czegoś na mojej twarzy.Zbliżył się i przechylił głowę.Pocałował moją dolną wargę,a ja odwzajemnilam to i zaczęliśmy się całować dość namiętnie,gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi.Oderwal sie ode mnie i poszedł otworzyć drzwi facetowi z pizza.Zapłacił i położył ją na stole przed nami.Pachniało nieziemsko.Przyniósł sztućce i nakryl nas znowu kocykiem
-Kiedyś zabiorę Cię w takie miejsce jak na tym filmie.
Nie odpowiedziałam na to i ugryzalm kolejny kawałek
-Nie wiedziałam,że potrafisz być taki czuły i romantyczny.
-Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz Eva.-zdziwiłam się słysząc to.
-Powiem Ci coś szczerze...Boję się co zrobisz na tej imprezie,boję się,że mnie zdradzisz.
-Spróbujesz mi zaufać?Wiem,że to mega trudne,ale chociaż miej chęci.
Po tym zapadła cisza,przesunął się tylko w moim kierunku i przytulił obejmując moje ramiona i łapiac za plecy,czułam jak jego ręką znowu zjeżdża na dół,ale nie stawiałam już oporu.Znowu zaczęliśmy się całować.Rzucił mnie na kanapę i czule obsciskiwal.Jak zawsze straciliśmy poczucie czasu
Mama
Eva,gdzie ty jesteś do jasnej cholery?!
O niee.Była juz 23:10.Wyszłam spod koca i powiedziałam mu,że musi mnie odowieźć już do domu.Przytaknal i poszliśmy ubierać się
-Pamiętaj o tych ustach na imprezę.Lubię jak mają taki kolor.Wtedy jest co całować.
-Jasne Schistad będę pamiętać.A ty założysz ta fajną koszulkę,okej?
-Ty usta,ja koszulka,super układ.
Zamknął drzwi na klucz i splotł nasze palce.Na parking mieliśmy kawałek,więc stanął w miejscu i wziął mnie na ręce
-Chris co ty wyprawiasz?!
-Wszystko pod kontrolą kochanie.Chce,żebyś w piątek mogła tańczyć.Nie przemeczaj się za bardzo-ucalowal mnie w czoło i wsadził do auta.
Odpalił i ruszyliśmy.W radiu leciała moja ulubiona piosenka The Weekend-Can't feel my face.Wczulam się i było jak w teledysku,dopóki nie padło pytanie
-Eva,czy ty mnie kochasz?-zapytał patrząc na licznik.
-Chyba tak,zakochałam się w szkolnym fuckboyu.Co teraz?
-Będziesz musiała mnie pilnować na każdym kroku i pracować za wszystkie dziewczyny.Chociaż już nieźle sobie z tym radzisz.
W czasie naszej rozmowy dostałam kolejnego SMS
Mama
To już przesada Eva.Nigdzie nie wyjdziesz w piątek i sobotę.Pośpiesz się póki mam jeszcze cierpliwość.
Zdziwiłam się trochę,nie powiem.Moja mama nigdy nie odwalala takich numerów
- Chris proszę,pośpiesz się.Mama zagroziła,że jeżeli nie będę niedługo w domu to nigdzie nie wyjdę w weekend,a chce ten weekend spędzić w fajny sposób,a nie nudząc się i oglądając filmy.
Od razu jechał szybciej.Parę minut później byliśmy pod domem.Pożegnałam się czule i pobiegłam w stronę klatki.Wiedziałam,że w domu czeka już na mnie awantura.Ale pomimo mojego zdziwienia nic się nie działo.Mama powiedziała tylko,że następnym razem mam być szybciej.Weszlam do mojego pokoju i rzuciłam się na łóżko,patrzac w sufit poczułam wibracje
Chris
Spędziłem dziś super dzień z super dziewczyną.
Zrobiło mi się naprawdę milutko i natychmiast mu odpisałam
Ja
Również tak uważam,czekam na piątek.Dobranoc.
Chris
Nie mogę się doczekać.Dobranoc.
Przepraszam,że tyle czekaliście,ale nie miałam żadnej weny.Gdyby były jakieś błędy,postaram sie je poprawić jutro.
Twitter- @Pdwojacka
Paulina🌸
CZYTASZ
The Wrong Man||Chris & Eva
Fanfiction,,-Eva,to jest zajebiście trudne,porzucić coś do czego jest się przyzwyczajonym.Spójrz na Williama.Był taki jak ja.Zmienił sie z typowego fuckboya na kochającego i wiernego mężczyznę.A teraz uśmiechnij się i ma to być fajny wieczór,nie pełny smutków...
