rozdział 5

4.5K 82 1
                                        

Zeszłam na śniadanie a tam...


- PIESEK!!!!!!

- to prezent na twoje 18 urodziny - 18?

- chyba 19

- a no tak

- dziękuje!

- to jeszcze nie wszystko

- coś jeszcze?

- tak, zrobimy imprezę i przyjdą twoi koledzy i koleżanki

- a Simon?

- Simon i jego kolega też mogą

- to ja wam napiszę listę osób kto ma przyjść

- ok

Ok więc teraz lista...

5 MINUT PÓŹNIEJ

Moja lista gotowa


1 Sky

2 Simon

3 Matteo

4 Emma

5 Mike

6 Vanessa ( koleżanka Luny )

7 Olivier ( kolega Simona )

8 Samantha ( koleżanka Vanessy )


10 MINUT PÓŹNIEJ

Wybrałam krótką, miętową sukienkę bez rękawek, czarne szpilki, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Chwile po tym jak się przebrałam ciocia zawołała mnie. Gdy zeszłam dałam cioci listę, a ona napisała do wszystkich. Spojrzałam na telefon i zobaczyłam że mam wiadomość od tego Luke który do mnie pisze.

- czemu mnie nie zaprosiłaś?

- na co?

- na twoje 19 urodziny

Szybko go zablokowałam i zeszłam na dół.

- NIESPODZIANKA! - wszyscy krzyknęli

- wszystkiego najlepszego - usłyszałam od 8 osób

Nagle podszedł do mnie jakiś chłopak i powiedział żebym za nim poszła. Mówiłam że nie chcę ale jakoś mnie przekonał. Wyszliśmy na pole i powiedział żebym zaczekała chwilę. Nagle zobaczyłam tylko ciemność. Usłyszałam tylko jakieś szepty a potem już nic nie słyszałam.

ILEŚ CZASU PÓŹNIEJ

Obudziłam się w jakimś czarnym pokoju. Nic nie widziałam oprócz rąk i nóg. Znowu zasnęłam. Obudziłam się jak już było jasno. Nagle drzwi się otworzyły a w nich stał....


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Przepraszam za krótki rozdział ale nie mam pomysłu. 236 słów


^^^ autorka ^^^

bad sisterOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz