Rozkaz
pędzi
z łagodnym powiewem
Goni
a my
idziemy ze śpiewem
Wbrew całemu narodowi
I rodzicom wbrew
Pójdziem i przelejem naszą
czystą polską krew
Podkutymi buciorami
rozwalimy szkło
pod naszymi sztandarami
bez litości, bo
Rozkaz
biegnie
z gwałtownym powiewem
Krzyczy
gwiżdże
zagłusza was śpiewem
Polski my jesteśmy naród
na wpół skąpany w krwi
tak jak w naszej polskiej fladze
czerwień z bieli drwi
Kiedyś ktoś tchórzowi zabrał
białą flagę z rąk
dolne pół w swej krwi ubabrał;
i pękł strachu pąk!
Rozkaz
wyje
z szaleńczym powiewem
warczy
świszcze
pałki dźwięczą śpiewem
bo
Och, mój polski bohaterze
polityku, świetny mówco,
kwiecie młodych - ONR-rze!
Kraj twym zawdzięczamy hufcom
Ty z żydowską walczysz hydrą
swym niezdartym, pięknym szykiem
Twoi chłopcy Żydom wydrą
podłe ślepia scyzorykiem
Każdy swej ojczyzny broni
Że aż patrzeć na nich miło
Pewnie gdyby dziś nie oni
To by Polski tej nie było
Wśród tych zdrajców i nędzników
Zbudowali Polskę sami;
Oni nawet robotników
Bronią przed robotnikami!
Rozkaz
huczy
i już każdy wie
moja brudna krew użyźnia ziemię
która nosiła i was
i mnie
CZYTASZ
poeżyje
PoesíaKtokolwiek szczyci się inteligencją przekraczającą przeciętną i jako taką znajomością literatury, zapraszam do mnie. Zamierzam wstawiać tu pomysły, dzielić się z czytelnikami przemyśleniami, których nie muszą podzielać, ale które mogą przynajmniej u...
