-11-

1.3K 68 24
                                        

Pers. Hiszpania

Napisałem do Francji czy nasze spodkanie jest aktualne. Dziwne już długo mi nie opisuje...Pewnie jest z Niemcem.... Jak ja go nienawidzę ! Powinna z nim zerwać nie zasługuje na kolejnego naziste, jeszcze ją może skrzywdzić. Dziwię się ,że on sam z nią nie zerwał po ostatnim naszym spotkaniu ten pedał uciekł z płaczem do domu. Gdyby nie Francja która nas rozdziela dawno bym przywłaszczył sobie jego tereny.

-time skip 12:39- (raczej nikt nie chcę słuchać emocjonującego poranka -_-)

Ubrałem na głowę czarną czapkę z daszkiem i pożegnałem się z dość ostatnio przygneboiną Portugalią.
Wyszedłem z domu i zadzwoniłem po Niemca. Nie odbiera. Nosz za kogo on się uważa?! Jebaniec jeden, będę dzwonić aż do skutku.

Pers.Niemcy

Zastanawiam się co Austria chciała mi powiedzieć. Powiedziała że dowiedziała się czegoś ważnego ale powie mi o tym po pracy. Sięgnąłem po telefon i ujrzałem to. Hure.. 19 nie odebranych połączeń od Hiszpani, cholera jasna. Nagle telefon zaczoł brzęczeć a na ekranie wyskoczył numer Hiszpani. Lekko zestresowany nacisniłem ekran w miejscu ODBIERZ i przyłożyłem telefon do ucha.

H-Cholerniku ile można do ciebie dzwonić ?!

N-Hiszpania przepraszam p-po prostu nie zauwarzyłam że dzwoniłeś-czy właśnie się zająknołem?

H-Gówno mnie to obchodzi, będę u ciebie za 10 minut pa.

N-Z-zaczekaj-!


Rozłączył się...
Nerwowo spoglądałem na frontowe drzwi czując jak kropelka wody spływa po moim czole. Nie oczekując długo usłyszałem głośne pukanie może aż walenie do domu. Zerwałem się z kanapy i pobiegłem do drzwi, uchyliłam je a potem coś mnie przygwozidziło do ściany. Spojżałem przed siebie próbując zrozumieć co się właśnie stało. Rozwcieczony kraj chwycił mnie za koszule i uderzył mnie w twarz. Odskoczyłem i złapałem się za bolące miejsce. Hiszpania rzucił się na mnie pozwalając mnie na ziemię, poczym wstał mi zaczoł kopać mnie w brzuch. Z moich ust wydobyła się czerwona ciecz i łamiąc się krzyk. Próbowałem wstać lecz kolejne przeszywające uderzenie w mój brzuch zmusiło mnie do skulenia się i kolejnych krzyków.

N-PRZESTAŃ!!-krzyknołem dławiąc się własnymi łzami.

H-PRZYMKNIJ SIĘ! JESTEŚ TAKI SAM JAK ONI TYLKO SŁABSZY! JESTEŚ SŁABY NIE MOGE UWIERZYĆ ŻE FRANCJA CHCIAŁA BYĆ Z TOBĄ! MASZ JĄ ZOSTAWIĆ ZAMIN KOGOŚ SKRZYWDZISZ!- krzyknoł z całym impetem uderzając mnie w głowę.

Wykaszlałem coraz więcej krwi która spływała mi z pyska. Przestraszony i wycięczony spojżałem na drugi kraj który splunoł mi w twarz. Orucił się i powiedział.

H-A i jeszcze ja i Francja chodzimy od głuszego czasu więc odpieprz się łaskawie albo dzisiejsza sytuacja się powtórzy...

Po czym trzasnął drzwiami i wyszedł..































Hej sorry że taki krótki rozdział ale wynagrodzę wam to tak że następny będzie dłuższy lub opublikuje dwa ba raz. Nom....to co jeszcze... macie na pocieszenie mojego kota :'3


~Gerland

How can I forgive you - Gerpol Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz