Fifteen- Cringe

1.1K 49 43
                                        

-No cześć- usłyszałem za sobą więc się odwróciłem do lekko uśmiechniętego chłopaka.

-Cześć - powiedziałem cicho

-Nadal jesteś na mnie zły? - jego mina trochę posmutniała więc lekko się uśmiechnąłem w jego stronę.

-Nie po prostu mi zimno- wzruszyłem ramionami a ten odetchnął z ulgą. Jest listopad przez co na dworze jest strasznie zimno i ciągle pada deszcz a ja nienawidzę takiej pogody.

-Przepraszam- powiedział jak szliśmy w totalnej ciszy w stronę jakiegoś lokalu gdzie chciał iść chłopak

-Nie musisz przepraszać, przyzwyczaiłem się już- powiedziałem patrząc na niego a ten spojrzał na mnie niezrozumiale - nie ważne - spuściłem głowę i schowałem ręce do kieszeni

-Jak tam z Felixem i tym chłopakiem? - zapytał a ja westchnąłem

-Ten chłopak to Changbin i nie wiem co u nich, bo od tamtego wyjścia spędza z nim dużo czasu, nawet na lekcjach ciągle z nim pisze. Cieszę się, że się dogadują, ale czuje się jakby mnie zamienił na lepszy model. Boje się, że w końcu o mnie zapomni...

-serio changbin? W sumie on jest emo- zdziwił się a ja pokiwałem głową - I Nie mów tak! - szturchnął mnie w ramię przez co lekko się uśmiechnąłem - Wątpię, że was by dało się rozdzielić. Może i was nie znam za dobrze a szczególnie Felixa to mam przeczucie że jesteście papużki nierozłączki - zaśmiał się

-Prawda- również się cicho zaśmiałem i właśnie doszliśmy do jednej z kawiarenek. Spojrzałem zdziwiony na Minho i popędziłem z ogromnym uśmiechem do środka a ten tylko zaśmiał się głośno.

-Jeju skąd wiedziałeś, że kocham koty? - zapiszczałem, kiedy Pani wybrała nam stolik i podała menu.

-Nie wiedziałem, ale sam je kocham więc Cię tu zabrałem - zaśmiał się i zaczął przeglądać menu, bo Pani czekała na nasze zamówienia więc sam też zacząłem przeglądać

-Poproszę sernik wiśniowy i gorącą czekoladę - powiedziałem z uśmiechem do tej w sumie to dziewczyny, która przyglądała się z maślanymi oczami Minho

-Poproszę to samo - puścił jej oczko a ja wywróciłem oczami i chwyciłem za telefon aby zrobić zdjęcie słodkiemu futrzakowi, który właśnie wpełznął na moje kolana.

-Jejku jaki ty jesteś uroczy - mruknąłem i zacząłem się z nim bawić dając mu różne przekąski, które były na stoliku.

-Tak jak Ty- powiedział z śmiechem a ja wywróciłem oczami

-Widzę , że rolę się zamieniły i teraz to ty jesteś tym co podrywa a ja tym co ma już dość.

-Weź Fuuuj, jestem hetero koleś- skrzywił się a ja wywróciłem oczami

-Never mind - powiedziałem i zacząłem bawić się z kotem

-Zauważyłem, że używasz dużo języka szatana - wtrącił

-W sensie że angielskiego? - uniosłem jedną brew a ten skinął głową- W przyszłości chce zostać tłumaczem angielsko- koreańsko - japońskim - powiedziałem- no i w sumie codzienne przebywanie z Felixem robi swoje - dodałem

-Ja nie wiem kim chce zostać, ale chyba pójdę w coś z tańcem bo dobrze mi z tym idzie

-pokażesz mi kiedyś?

-jak tańczę?

-Tak - spojrzałem na niego z nadzieją

-No okej - wzruszył ramionami a ja się szeroko uśmiechnąłem i cicho podziękowałem dziewczynie, która przyniosła nam zamówienia.

Nic się już nie odzywaliśmy tylko każdy z nas zajął się swoim jedzeniem i myślami.

~•~

-To chcesz do domu czy idziemy jeszcze na spacerek? - zapytał Minho kiedy wyszliśmy z kawiarni

-Jest zbyt zimno żeby gdzieś jeszcze iść- opatuliłem się ramionami próbując się chociaż troszkę ogrzać.

-To chodź odprowadzę Cię - uśmiechnął się

-Nie musisz, nie mieszkam daleko

-Ale chce- zaśmiał się więc zrezygnowałem i po prostu kiwnąłem głową aby poszedł ze mną.

-Dlaczego teraz chcesz się spotykać a jeszcze niedawno twierdziłeś, że jest za szybko na spotkanie? - zapytałem po chwili ciszy zastanawiając się w sumie.

-Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo sam nie wiem - zachichotał cicho

-No okej - szliśmy w ciszy, która była nawet przyjemna dopóki nie doszliśmy do mojego domu i czas było się żegnać.

-Chcesz wejść? - zapytałem nie chcąc wyjść na nie miłego

-Z chęcią, ale muszę ogarnąć jeszcze pare spraw

-No dobrze

-Mam nadzieję, że nie jesteś już na mnie zły na 100% o te wiadomości

-Nie jestem

-uff - zaśmiał się

-No too , Pa hyung - objąłem go szybko i pobiegłem do domu żeby jak najszybciej stracić bruneta sprzed oczu. -Cringe - powiedziałem sam do siebie po zamknięciu drzwi i wybuchnąłem głośnym śmiechem

You'll never be alone// chat MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz