Twenty-seven- napisać?

975 42 6
                                        

Minął właśnie tydzień od zerwania krótkiej przyjaźni mojej i Minho a Chan stał się jeszcze bardziej szczęśliwy niż przedtem. Czym to jest wywołane? Nie mam pojęcia. Czuję się zjebanie. Nie mam kontaktu ani z Felixem ani z Minho. Czuje sie taki samotny i mimo że mam Chrisa to i tak nie jest to samo.

-O! Zobacz już jesteśmy! - krzyknął uradowany Chan ciągnąc mnie w stronę wejścia do kawiarni na którą się dziś uwziął. Kiedy zobaczyłem jaka to kawiarnia zbladłem ale szedłem dalej. W środku zakręciło mi się w głowie kiedy poczułem gorąco tu panujące.
Podeszliśmy do lady a nasz wzrok się spotkał. Obojgu nam zrzedła całkowicie mina. Widać było że ma wory pod oczami, które są wywołane bezsennością albo przepracowaniem.
Bang odchrząknął kiedy chłopak nie zwrócił na niego uwagi gdy chciał zamówić a ten nagle oprzypominiał w sumie tak jak ja i spojrzał na niego znudzony
-Tak?
-Poproszę sernik ...
-Karmelowy i cappuccino- dokończył za niego brunet i spojrzał na mnie smutno przez co miałem ochotę się rozpłakać
-Um.... Tak i czarną kawę i sernik waniliowy
-Dobrze - powiedział Minho i szybko zniknął za drzwiami z karteczką a ja spuściłem głowę i ruszyłem za chłopakiem do jednego z stolików
Usiedliśmy się na przeciwko siebie i Chan zaczął opowiadać mi różne historie których nie słuchałem bo byłem zbyt skupiony na myśleniu o tym cholernym idiocie. Znamy się tak krótko a mi jest aż tak przykro z jego powodu. Zastanawiam się tylko dlaczego to zrobił skoro w sumie to wyglądało jakby sam tego nie chciał.

-Przepraszam, zaraz wrócę- powiedziałem do zdezorientowanego chłopaka, który patrzył teraz na mnie jak odchodzę od stolika i znikam za ścianą.
Właśnie zza drzwi wyszedł Minho więc zatrzymałem się na chwilę tak samo jak on i spojrzeliśmy na siebie. Uśmiechnąłem się smutno i wszedłem do toalety jak poparzony.
Oparłem się dłońmi o umywalkę i westchnąłem głośno
-1
-2
-3
-1
-2
-3 - zacząłem powoli liczyć żeby się chociaż trochę uspokoić co właśnie nadeszło.
Poprawiłem makijaż i wróciłem do stolika gdzie już stało nasze zamówienie. Uśmiechnąłem się ciepło ale i tak nie szczerze do chłopaka który to odwzajemnił i zaczęliśmy jeść w ciszy. Blondyn zadawał czasami pytania na które nie miałem ochoty odpowiedzieć, po prostu nie byłem w humorze. Kiedy wychodziliśmy rzuciłem mu szybkie spojrzenie pełne żalu.

~•~
Godzina 4.29 a ja nie mogę zasnąć tylko leżę cały czas na plecach rozmyślając co zrobiłem Minho.
Wykorzystałem wszystkie możliwe opcje jakie istnieją i nadal nie wiem o co może chodzić. Niby miałem w głowie głos który mi mówił "Zjebiesz to" Ale nie myślałem o tym zbyt bardzo. Podniosłem się do siadu i chwyciłem swój telefon wchodząc w naszą konwersacje.
Napisać? A może nie? Kurwa! Czemu to jest takie stresujące

____________________
Przepraszam, że taki krótki, ale ostatnio nie mam weny ://

You'll never be alone// chat MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz