Sixty- Oczywiście

845 36 19
                                        

Pov: Jisung:
Spacerowaliśmy w ciszy popijając gorącą czekoladę wzdłuż rzeki Han. Nasze ręce się o siebie lekko ocierały przez co po moim ciele przechodziły przyjemne dreszcze. Nagle niespodziewanie chłopak złapał mnie za rękę przez co zesztywniałem i się zatrzymałem ze stresem i wydarzeniami z tego dnia w głowie.

-Coś się stało? - zapytał zaniepokojony starszy, który automatycznie ustał na przeciwko mnie.

-Po prostu mi się to przypominało jak złapałeś mnie za rękę- westchnąłem a ten zabrał rękę więc z lekkim uśmiechem spowrotem złączyłem nasze dłonie.- nie zabieraj... - mruknąłem zawstydzony a ten się uśmiechnął.

-Chodź - pociągnął mnie lekko przyspieszając kroku więc dałem się poprowadzić na sam środek mostu. W nocy jest tu pięknie, pełno pięknych lampek i kłódek, które dodają uroku temu miejscu.

Ustaliśmy pośrodku a Minho automatycznie spoważniał przez co przełknąłem ślinę ale nadal wpatrywałem się w jego piękne brązowe oczy.

-Jisung... Muszę Ci coś powiedzieć... - nic nie odpowiedziałem tylko lekko kiwnąłem głową, że ma kontynuować. -Wiesz... Nie znamy się jakoś długo, ale strasznie się do Ciebie przywiązałem i... - zatrzymał się na chwilę odwracając wzrok, ale po paru sekundach nadal wpatrywał się w moje oczy, w których był widoczny strach. - jesteś całym moim światem za który oddałbym życie i kocham Cię Sungie... - spuścił głowę na nasze dłonie za które się trzymamy a mnie zatkało. -Ja rozumiem jeśli mnie odrzucisz... - chciał powiedzieć coś jeszcze, ale moje usta mu w tym przeszkodziły. Na początku był tak zdziwiony, przez co nie oddawał pocałunku, ale szybko się otrząsnął i delikatnie oparł mnie o barierki na moście. Ludzie przypatrywali nam się z uśmiechem a ja gdy się od siebie oderwaliśmy uśmiechnąłem się do zmieszanego chłopaka.

-Też Cię kocham Minnie - na twarz starszego wpełznął najpiękniejszy uśmiech, jaki widziałem.

-Czyli mogę nazywać Cię już swoim? - błysk w jego oczach był tak piękny że aż nie mogłem oderwać od niego oczu.

-Oczywiście - zarzuciłem ręce na szyję starszego i cmoknąłem go szybko w usta z rumieńcami na policzkach.-Najlepszy dzień w moim życiu przysięgam... - westchnąłem rozmarzony

-Mój też - podniósł mnie i obrócił wokół własnej osi a ja z głóśnym śmiechem przytuliłem się do jego głowy.

_________________________________

Przepraszam że takie krótkie... ❤

You'll never be alone// chat MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz