Minęło kilka dni niby nic specjalnego się nie dzieje, a jednak nie poskromione przeczucie, że coś się stanie nie daje spokoju.
- Kacchan?
- Tak Deku?
- Co ty robisz?
-... Nie mam zamiaru dłużej czekać. Jadę do nich.
- Po prostu zadzwoń do rodziców.
- Nie odbierają.
- W takim razie jadę z tobą.
- Co?
- Nigdzie nie puszcze cię samego.
- No dobra szykuj się. Tylko szybko!- Po paru minutach byłem gotowy do wyjścia, a 30 minut później byliśmy pod domem rodzinnym Kacchana.
- To kto puka?- Katsuki zapukał, a otworzył jejo ojciec. - Dzień dobry.
- Cześć.
- Och witajcie, wejdźcie. Cieszę się, że przyszliście. Mitsuki, a kurat na spacer wyszła, siadajcie. Poczekamy, a ona zaraz przyjdzie.
- Tato my przyszliśmy zapytać kto robił te zdjęcia, które były w, albumie?
- A więc dała wam album.
- To Pan nie wiedział?- Spytałem zaskoczony.
- To nie ja szykowałem paczkę, tylko Mitsuki. Podejrzewam, że zdjęcia też ona robiła.
- Mama? Ale dlaczego, po co?
- O to już ją zapytajcie.
- Katsuki? - Za naszych plecy dobiegł kobiecy głos.
- Zastawić was samych?- Pytanie zwróciłem do Kacchana.
- Tak.. Wrócisz sam?
- Wpadnę do rodziców.-Pocałowałem chłopaka w czoło i udałem się do wyjścia. - Pa, dowodzenia!
//Kacchan//
- Mitsuki? - Stanąłem przed kobietą, którą znienawidziłem.
- Katsuki ja..
- Dlaczego dałaś mi ten album? Kto robił te zdjęcia?
- Zdjęcia ja robiłam, a dałam Ci go bo chce naprawić te wszystkie lata. Jestem fatalną matką i żoną. Żałuję wszystkiego co ci zrobiłam. Wiem, że mi nie wybaczysz, ale mam zamiar się poprawić.
( Tak jestem leniem i nie mam też pomysłów więc za niedługo kończymy tą książkę) Skip:
Minął miesiąc..
CZYTASZ
Byle Razem
Teen FictionEhh, a zresztą sami zobaczycie. Nie chcecie nie czytajcie ( Nie no żartuje Przeczytajcie) sceny 18 + oraz przemocy i przekleństwa historia bakudeku moja wersja
