II

4K 248 302
                                        

Harry'ego obudziło miauczenie. Było niesamowicie ciche i szorstkie, jakby kociak miauczał przez długi czas i zranił się w delikatne gardło.

— Malfoy?

Brunet zapalił światło. Zostawił otwarte drzwi do sypialni. Na szczycie drzwi, niepewnie i rzeczywiście wyglądający na bardzo małego, stał kotek Draco Malfoy.

To była rzecz, której Harry spodziewał się, że uzna ją za zabawną, ale kiedy stanął twarzą w twarz z rzeczywistością, nie śmiał się. Zamiast tego wyskoczył z łóżka, a jego serce się ścisnęło. Draco był tak mały i wyglądał na przestraszonego.

— Hej — powiedział cicho Harry. Lekkimi krokami zbliżył się do drzwi i wyciągnął ręce. Kotek odskoczył, miaucząc, wydając kolejny dźwięk drapiący duszę. - Hej - powiedział ponownie Harry. - Nie zamierzam cię skrzywdzić.

Stanął na palcach i udało mu się go złapać.

— Jak to jest być tak miękkim? —  zapytał, ostrożnie przyciągając kotka do piersi. Po chwili odsunął się od niego, wyraźnie przerażony.

— Auć, kurwa — powiedział, gdy jeden z pazurów kociaka złapał jego skórę. W chwili bólu zwierzę wyskoczyło z jego ramion i uciekło pod łóżko. Harry złapał się mocno za zadrapanie, po czym przypomniał sobie, że jest czarodziejem, i wyleczył je magią.

— Malfoy - westchnął, siadając na podłodze przy łóżku. — Daj spokój. Możesz wyjść.

Chłopak usłyszał szelest spod łóżka, ale nie zauważył żadnego kociaka. Wziął pawie pióro i kazał mu ocierać się o podłogę. Już miał się poddać i odłożyć pióro, kiedy spod mebla wyskoczyła mała łapka.

— Ach, lubisz te pióro.

Draco skoczył do przodu, a na jego słodkiej twarzy malowała się komiczna determinacja. Złapał pióro obiema łapami i był całkowicie zdezorientowany, kiedy Harry je odsunął. Był złośliwym maleństwem, z białym futrem i wielkimi oczami. Stanął na dwóch tylnich łapkach, próbował złapać pióro i przewrócił się.

— O mój Boże. Jesteś niesamowicie uroczy, co do cholery?

Bawili się piórem, aż kociak zaczął dyszeć, a potem Harry odważył się spróbować go dotknąć. Malfoy pobiegł pod łóżko, ale wkrótce potem wyszedł i tym razem pozwolił Harry'emu dotknąć swojej głowy. Wtedy Potter zauważył, że drży.

— Jest ci zimno? — zapytał i przypomniał sobie, że Malfoyowi było wcześniej zimno, kiedy był znacznie większy. — Proszę, pozwól mi…

Harry owinął kociaka swetrem i po krótkiej bójce przestał walczyć i zaczął mruczeć. Brunet nagle zauważył, że całuje miękkie futro na głowie kota.

— Przepraszam. To nie jest w porządku — jęknął Harry. Kociak ziewnął, odsłaniając ostre jak brzytwa białe zęby, po czym zasnął. W ramionach Pottera.

— Już dobrze — powiedział i wrócił do łóżka. Draco kilka razy otworzył oczy, po czym ułożył się w ramionach Harry'ego pod kołdrą i zaczął bardzo cicho chrapać.

———

Harry obudził się z ramionami owiniętymi wokół bardzo ludzkiego Draco Malfoya.

— Ach! — krzyknął. Malfoy odwrócił się, żeby na niego spojrzeć, mrugając sennie.

— Dlaczego mnie przytulasz?

— Ty… byłeś kociakiem!

Malfoy usiadł i przetarł oczy.

— Aaaa, no tak. Zapomniałem — zmarszczył brwi i wstał z łóżka.

scaredy cat ★ drarryOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz