XVII

1.6K 127 20
                                        

DM: jeszcze będę dwa tygodnie w Nowym Jorku i dopiero co odkryłem mrożoną gorącą czekoladę

HP: Co to jest?

DM: taki napój

DM: wiesz co jest gówniane w Anglii?

HP: Deszcz

HP: Ceny niektórych produktów

HP: Dalekosiężne dziedzictwo imperium

DM: no jasne

DM: ale

DM: o czym myślałem

DM: było miło, czułem się taki lekki, kiedy to piłem

Harry był całkowicie nieprzygotowany do radzenia sobie z taką otwartością, podaną dobrowolnie. Przez sekundę wpatrywał się w swój telefon, a Draco ponownie wysłał SMS-a.

DM: przedstawiam się, a ludzie czasami mówią „to niezwykłe imię” lub „czy jesteś brytyjczykiem?”

DM: a jeśli jestem miły, myślą, że jestem miły

HP: Szczerze mówiąc, też bym się z tego cieszył

HP: Boisz się powrotu?

DM: tak

DM: z kilku powodów

HP: Powiedziałeś mi kiedyś, że wszystko będzie dobrze

DM: jakie głębokie i szczegółowe wrażenie pozostawiają na tobie moje słowa

HP: Cóż

HP: Myślę, że tobie też będzie dobrze

HP: Zawsze możesz zostać w Ameryce

HP: Jeśli jesteś tam szczęśliwszy

DM: potrzebowałbym wizy małżeńskiej

HP: Jestem pewien, że Chett by przyspieszył

DM: w każdym razie

DM: po prostu musiałem ci powiedzieć

DM: o mrożonej gorącej czekoladzie

DM: wracam do pracy

DM: x

To było zabawne, jak bardzo Harry tęsknił za mieszkającą z nim Pansy, chociaż nie mógł zmusić się, by żałować jej straty, kiedy zobaczył, jak bardzo była szczęśliwa z Blaise'em. Blaise również wydawał się inną osobą - wciąż dziecinną i teatralną, ale skłonną raczej do dobroci niż cynizmu.

— Harry, czy jesteś okropnie samotny bez Pansy Parkinson? — zapytał Harry'ego, przyciągając ją do siebie i całując w policzek. — Czy jesteś jak kwiat zimą bez słońca?

— Dobrze sobie radzę. Jak się macie?

— Wszystko w porządku — powiedział Blaise, patrząc czule na Pansy. — Musi być.

— Jesteś bardzo zawstydzającym chłopakiem, wiesz? — zapytała Pansy, chociaż wydawała się zadowolona.

— Bardzo — brunet uśmiechnął się.

— Wyglądasz na zdrową — powiedział Harry, kiedy Ślizgon poszedł porozmawiać z Mipsy o kolacji. — W porównaniu do ostatniego razu, kiedy cię widziałem.

Pansy zmarszczyła nos.

— Jakże niemiłe z twojej strony, że o tym wspominasz.

— Więc ty i Blaise jesteście razem, a teraz wszystko w porządku?

scaredy cat ★ drarryOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz