Rozpaczliwy telefon

217 10 1
                                        

Postanowiłam, że opowiem Ellie o wszystkim, ale nie bardzo wiem jak zacząć. Mimo wszystko nie mówiłam jej całej prawdy, ale mam nadzieję, że po usłyszeniu całej historii mi wybaczy.

Właśnie stoję pod drzwiami jej pokoju. Na kamerach widziałam wcześniej, że jej współlokatorka wyszła z pokoju. Wzięłam głęboki oddech i zapukałam. Po krótkiej chwili rozległo się "proszę".

- Cześć Ana. Coś się stało? - zapytała widząc moją minę.

- Tak. Możemy pogadać w moim pokoju?

- Pewnie - odpowiedziała i poszłyśmy do mnie. - To o co chodzi?

- Jesteś pewna, że chcesz zostać agentką?

- Tak, ale czemu o to pytasz?

- Ale zdajesz sobie sprawę ze wszystkich niebezpieczeństw związanych z tą pracą? - zignorowałam jej pytanie.

- Wiem o nich, ale mimo to dalej chcę być agentką.

- A gdyby ktoś ci powiedział, że się już nadajesz i możesz zacząć pracę właściwie od zaraz, zgodziłabyś się?

- Najpierw chciałabym poznać szczegóły. Poza tym to raczej się nie zdarzy.

- Mylisz się Elaine. To się właśnie dzieje - powiedziałam cicho.

- Co chcesz przez to powiedzieć? - zapytała lekko zaniepokojona.

Podeszłam do "ściany" i ją otworzyłam. Weszłam do ukrytego pokoju, a Ellie poszła za mną z szokiem wymalowanym na twarzy.

- Masz tu sekretne pomieszczenie?

Nie odpowiedziałam tylko podeszłam do biurka i otworzyłam szufladę. Wyjęłam z niej swoją legitymację i podałam jej ją. Czytała z szeroko otwartymi oczami:

- Ana Moore. Urodzona 24 grudnia 2004 roku. Agentka PW. Zezwolenie na broń. Dokument świadczący o pełnoletności. Prawo jazdy...

Przez kilka minut milczałyśmy.

- Ellie?

- Dlaczego mi nie powiedziałaś?

- Wiesz, że nie mogłam. Takie procedury. Poza tym najpierw musiałam mieć pewność czy mogę ci zaufać.

- Rozumiem - odpowiedziała, choć dalej wydawała się smutna. - A co ja mam z tym wspólnego?

- Miałam tu się udać nie tylko dlatego, że Richard tak chciał, ale również po to by rozejrzeć się czy ktoś nadaje się na przyszłego agenta PW, oraz po to by znaleźć sobie partnera w walce.

- I...?

- Chciałam zaproponować to tobie.

- Czekaj... Czyli chcesz, żebym w wieku szesnastu lat została agentem?

- W skrócie to tak. Mam wszystkie potrzebne dokumenty. Wystarczy, że podpiszesz. Pytanie czy chcesz?

- To trochę niespodziewane. Bardzo chcę zostać agentem, ale nie wiem czy powinnam już teraz.

- Według mnie możesz. Masz duże umiejętności walki i przetrwania. Umiesz też dobrze strzelać i masz wiedzę teoretyczną. Ale jeżeli nie czujesz się na siłach to nie musisz dołączać już teraz. Możesz dojść po ukończeniu szkoły. Tylko wtedy możliwe, że nie będziemy w jednym wydziale. 

- Ile mam czasu na podjęcie decyzji?

- Szczerze mówiąc to najlepiej byłby gdybyś odpowiedziała już teraz. Jutro rano wracam do Los Angeles i nie wiem kiedy i czy tu znowu przyjadę.

- Zgadzam się.

- Słucham?

- Powiedziałam, że się zgadzam. Pomyślałam sobie, że teraz tego chcę i raczej nawet po kilku dniach namysłu nie zmieniłabym zdania.

Agentka 00XOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz