Rozdział 15

744 67 15
                                    

- jak ja się cieszę, że w końcu mamy cały dzień dla siebie - odparłaś, idąc chodnikiem wraz z Chifuyu i Takemichi'm

- a ten Rin nie będzie zły? - wyrwał zaniepokojony Hanagaki

- hee, mówiłam mu, że dziś będę z przyjaciółmi - odparłaś zakładając dłonie na klatkę piersiową - no może mu to nie pasowało, ale no,... Nie będę codziennie z nim i jego bratem przebywać

- a to niby dlaczego?

- bo to się robi nudne~ - wyrwałaś lekko zmieszana - po prostu to sama towarzystwa robi się nudne i wtedy też nie ma tyle tematów do rozmowy

- rozumiem

- co powiecie na to by  posiedzieli na placu zabaw - odparł Matsuno

- z wielką chęcią - wyrwałaś i stając przed chłopakami - kto ostatni dobiegnie do placyku to stawia wszystkim picie - dodałaś na co obróciłaś się na pięcie i pobiegłaś przed siebie

- a gdzie „start" - wyrwał Hanagaki wraz z Chifuyą

- tak gdzie słońce nie dochodzi

- widzimy się na miejscu Takemichi - odparł blondyn po czym ten przyspieszył biegu

- nie zostawiaj mnie - wyrwał Takemichi biegnąc za chłopakiem.

-pierwsza - wyrwałaś zdyszana stając na środku placyku

- dzieci straszysz - odparł Chifuyu, który dobiegł do ciebie

- czyli co Takemichi stawiasz? - odparłaś, gdy dobiegł do was Hanagaki

- chyba będę musiał - wyrwał między głębokimi oddechami.

Przez cała spotkanie Siedziałaś z chłopakami na placyku i okupowaliście huśtawki, co było miłą odmianą, bo Rin by na to raczej by się nie zgodził, a co do tego chłopaka.
Dostałaś od niego dwie wiadomości z zapytaniem gdzie jesteś, zaś ty odpisałaś, że spotkacie się jutro, bo dzisiejszy masz już cały zajęty. No niby wszystko ok, ale byłaś pewna, że ten znów będzie miał jakiegoś focha

- y/n jak miło cię widzieć - wykrzyczał Mikey podbiegając do ciebie i przytulając

- ciebie też Mikey, jak i was

- no dość dawno temu widzieliśmy się - wyrwał Draken, który stanął obok takemichi'ego

- racja, dlatego tu przybyłam by w końcu to zmienić - zaśmiałaś się na co Manjiro cię puścił i zrobił krok do tyłu

- co powiesz na to, by po zebraniu przejść się na jakiś spacer z nami

- z wielką chęcią

Podczas spotkania Siedziałaś gdzieś na skraju tej całej świątyni i starałaś się przyglądałaś Mikey jak prowadził to wszystko, ale prawie całą uwagę poświęcałaś na konwersacji z Rin'em, bo się pruł o dzisiejszy dzień

🔴
Masz nieodebrane połączenia od Rin👓 🔴

Od: y/n
Nie dzwoń do mnie, bo i tak nie odbiorę

Od: Rin👓
A to niby czemu? Odbierz i nie dyskutuj.

od: y/n
To daj mi z 5 minut, bo muszę kawałek odejść.

od: Rin👓
Dobra, ale nie będę czekać ani sekundy dłużej.

westchnęłaś, wstając i ruszyłaś krajem do wyjścia ze świątyni.

- czego ty ode mnie chcesz - odparłaś stojąc przed schodami do świątyni a przy uchu miałaś telefon

𝐎𝐝𝐞𝐣𝐝𝐳́ / Rindou Haitani  Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz