Loki:
Witaj Maddie, mogę ci mówić Maddie?
Ja:
Zastanowię się
Loki:
Dzięki, Maddie
Loki:
Jak ci życie mija?
Ja:
Normalnie
Loki:
Mhm, mogłabyś rozwinąć swą wypowiedź? Wiesz, nie wiem jak u Ciebie jest "normalnie"
Ja:
No wstałam, ubrałam się, poszłam do pracy, były nudy jak codzień, wróciłam i właśnie zajadam spaghetti
Loki:
Lubię spaghetti
Ja:
Ja też
Loki:
Mamy sporo wspólnego
Ja:
Na razie dwie rzeczy lubimy te same, koleś nie zapędzaj się tak
Loki:
Dobra dobra, w książce pisało że masz na nazwisko Chase
Ja:
Jeśli mi powiesz jak Ty masz na nazwisko to Ci powiem czy to z książki jest prawdziwe
Loki:
Niech Ci będzie, Laufeyson
Ja:
A więc według umowy, Chase to moje nazwisko
Loki:
Wiedziałem
Ja:
Ja też
Postanowiłam wyszukać sobie hasło "Loki Laufeyson" (ha, jednak nie jestem taka głupia) ponieważ facet, nazywa się tak samo jak Bóg z mitologii i chyba młodszy brat Thor'a.
Tak, to Co znalazłam lekko mnie zmroziło. Jeśli okaże się że ten gość z którym piszę, to ten co zaatakował NY to chyba...będę skakać ze szczęścia! Wiem, jestem wariatką, inni by od razu zerwali kontakt ale nie ja. Postanowiłam to sprawdzić.
Ja:
Ej, a może byśmy się spotkali?
Loki:
Skąd taki pomysł?
Ja:
Chcę wiedzieć z kim piszę
Loki:
Mogę Cię zapewnić że w mid- mam 27 lat
Ja:
Ale spotkamy się?
Loki:
Nie
Ja;
Dlaczego?
Loki:
Bo nie.
Ja:
O Jezu, ale się wkurzył, aż kropki nienawiści poleciały
Loki:
Nie jestem wkurzony
Ja:
Aha, mam pomysł, może zagramy w taką grę a mianowicie Ty zadajesz mi trzy pytania i ja tobie co Ty na to?
Loki:
Dobra, ja zaczynam, ile masz lat?
Ja:
25
Loki:
Fajnie, Teraz Ty
Ja:
Jaki masz kolor włosów?
Loki:
Czarny, mieszkasz daleko od Stark Tower?
Ja:
Na Manhattanie mieszkam, niedaleko, jaki masz kolor oczu?
Loki:
Zielone, mieszkasz sama?
Ja;
Tak, jaki masz kolor skóry?
Loki:
Mam jasną karnację, czemu pytałaś o mój wygląd?
O mój Boże to on! W sumie nie mój Bóg, ale no! Zaczęłam wrzeszczeć na cały dom. Piszę z przystojnym bratem Thor'a! Co z tego że chciał podbić ziemię? Skoro jest bratem Thor'a, i takim ciachem jak pokazują w Internecie, to musi być zajebisty a na razie nie wykazał chęci mordu, jest uprzejmy i w ogóle. Inne laski pewnie by ze strachu uciekły a mnie naszła ochota by się z nim zaprzyjaźnić. "Z panem Bogiem za Pan brat". Dobra, zejdźmy na ziemię, nie odlatujmy. Postanowiłam wcisnąć mu jakąś bujdę, która też się dla mnie liczy ale na razie jest drugoplanowa.
Ja:
Musiałam sprawdzić czy jesteś w moim typie😎
Loki:
Aha i co, jestem?
Ja:
Tak
Loki:
Po co ja się właściwie pytałem, jestem najlepszy w każdym typie do wszystkiego
Ja:
I to jest ten moment kiedy twoje ego wyleciało w kosmos
Loki:
I jest to również moment w którym musimy się pożegnać
Ja:
Dlaczego?
Loki:
Brat mnie odwiedził
Ja:
Dobrze pa pa
Loki:
Cześć
------------------------------------------------------------
Rozdziały będę dodawać jak najczęściej bo akurat mam wenę twórczą więc od poprzedniego rozdziału, w tym przypadku tego, jakieś 1-2-3 dni do nowego
CZYTASZ
SMS with Loki
RandomTytuł mówi sam za siebie...zapraszam! P.S. na moim profilu znajdziecie 2 część tej książki pod nazwą "Life with Loki"
